Szukaj
Konto

„500 zgonów dziennie. Dzieci umierają na granicy”. Janda histeryzuje na tle palm

17.01.2022 15:02
palmy
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
Krystyna Janda znana jest ze swojego politycznego zaangażowania. W ostatnim czasie dała się również poznać jako zaszczepiona poza kolejnością celebrytka. Jak się okazuje, nadal interesuje się tematyką pandemiczną. Nie pozwala o sobie również zapomnieć jako „obrońca dzieci, które umierają na granicy”.

Jutro wracam do Polski, tam 500 zgonów dziennie i uchodźcy, dzieci umierają na granicy, ja uciekłam na 5 dni, bo straciłam wszelki sens. Wracam go odzyskać

- pisze Krystyna Janda, publikując na Instagramie zdjęcie pod palmami.

Krysiu, obawiam się, że tu niestety go nie odzyskasz… tu się go dojmująco traci

- odpowiedziała Agata Młynarska, znana z krytyki programu 500+ i obecności "państwa Kiepskich" nad morzem.

Kryzys na granicy

Na granicy polsko-białoruskiej trwa kryzys migracyjny wywołany sztucznie przez białoruskie służby w ramach Operacji "Śluza". Białorusini celowo sprowadzili na swoje terytorium migrantów, których później prowokowali do szturmowania granicy Polski. W tym samym czasie w Polsce rozpętano histerię na punkcie "bezduszności polskich służb". Histerię rozpętywali politycy opozycji, "wiodące media", aktywiści, celebryci i niektórzy samorządowcy.

Co ciekawe, histeria dziwnie współbrzmi z tezami białoruskiej i rosyjskiej propagandy, a "wiodące media" czasem dosłownie korzystają z dostarczonych przez nią materiałów. Powtarza się niesprawdzone plotki lub stosuje się zabieg polegający na mechanizmie stawiania twardej tezy w tytule, by w treści pisać, "jak opowiedzieli nam migranci".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.01.2022 15:02
Źródło: Instagram