Paweł Janowski dla "TS": Parasolka Obywatelska, czyli urzędnicza ślepota

Urzędnicy dokładają starań. Pochylają się nad zagadnieniami horyzontalnie i gruntownie. I nieustannie. Im wyżej w urzędy, tym ciemniej i straszniej. Kto ich sieje? Po co ich zatrudniają? Co oni właściwie robią? Przesłuchania kolejnych urzędników w aferze Amber Gold zdumiewają. Słuchając ich popisu niekompetencji, trzeba sobie zrobić przerwę.
Urzędnicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie przeanalizowali wzorów umów, regulaminu, dokumentów o domu składowym. Niczego nie przeanalizowali. Nie zrozumieli zawartości dokumentów. Pani dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej Monika Stec-Nowak nie widziała wiele. Zwłaszcza konkretów nie widziała, a już na pewno podobieństw do piramidy argentyńskiej. Na jakiej podstawie nie widziała? - nie pamięta. Czy to jakaś dysfunkcja intelektualna?
Umowa przedstawiana przez Amber Gold zachowała element obrotu, przechowania metalu, tak, tak, tak. Pani dyrektor nie rozumie. Umowy były wewnętrznie sprzeczne. Naprawdę? Pani dyrektor nadal nie rozumie. Klient nie miał prawa zorientować się, czy jest właścicielem, bo taki był cel matactwa Amber Gold. Klient był posiadaczem. Marcin P. był właścicielem i pod Parasolem Obywatelskim kiwał, kiwał i wszystkich wykiwał.
Urzędnicy wymieniali pisma między podmiotami. Pani zza ściany z panem zza ściany przesyłali do siebie pisma. Mijały miesiące, a pani dyrektor zza ściany czekała na pismo od pana dyrektora zza ściany. Tymczasem miliony płynęły, mijały lata, sprawy się przedawniały, a przestępcy nabijali się - i swoje konta. A dyrektorzy nie widzieli nic.
Opinię prawną tak długo przygotowywano, że Amber Gold upadło i było pozamiatane. Nie było już czego wszczynać. Zamiast dwóch tygodni, czekano dwa miesiące. Postępowanie było wciąż przedłużane. Urzędnicy dołożyli wszelkiej staranności w celu dokonania rozciągłości postępowania i nieścigalności pana Marcina P. Dlaczego tak długo? Bo dołożyli starań. Bo jak się pochylili nad sprawą, to już się nie podnieśli. KNF napisał jakieś pismo, więc UOKiK nie musiał. Pewnie w duchu ekologicznej wstrzemięźliwości i ochrony drzew.
Kto zdecydował o niewszczęciu postępowania w sprawie Amber Gold? Prawdopodobnie wiceprezes Król. Prezes Urzędu Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel (od 4 VI 2008 do 10 II 2014) musiała mieć wiedzę w tej sprawie. I co z tego? Nic. Horyzontalne nic. Nie ma dokumentacji, ale fakty mówią same za siebie. Niczego nie zweryfikowali. Niczego.
Urzędnicy czytają prasę, przeglądają portale internetowe, czytają donosy. Podejmują działania z urzędu, gdy ktoś doniesie. A jak nie doniesie, to nie. Bo są zajęci. A poza tym kawki, herbatki i horyzontalne "gadu gadu".
Serial Amber Gold nabiera tempa. Czekamy na odcinki pod tytułem "Barbara Kijanko" i "Michał Tusk-Bąk".
Dr Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj
Umowa przedstawiana przez Amber Gold zachowała element obrotu, przechowania metalu, tak, tak, tak. Pani dyrektor nie rozumie. Umowy były wewnętrznie sprzeczne. Naprawdę? Pani dyrektor nadal nie rozumie. Klient nie miał prawa zorientować się, czy jest właścicielem, bo taki był cel matactwa Amber Gold. Klient był posiadaczem. Marcin P. był właścicielem i pod Parasolem Obywatelskim kiwał, kiwał i wszystkich wykiwał.
Urzędnicy wymieniali pisma między podmiotami. Pani zza ściany z panem zza ściany przesyłali do siebie pisma. Mijały miesiące, a pani dyrektor zza ściany czekała na pismo od pana dyrektora zza ściany. Tymczasem miliony płynęły, mijały lata, sprawy się przedawniały, a przestępcy nabijali się - i swoje konta. A dyrektorzy nie widzieli nic.
Opinię prawną tak długo przygotowywano, że Amber Gold upadło i było pozamiatane. Nie było już czego wszczynać. Zamiast dwóch tygodni, czekano dwa miesiące. Postępowanie było wciąż przedłużane. Urzędnicy dołożyli wszelkiej staranności w celu dokonania rozciągłości postępowania i nieścigalności pana Marcina P. Dlaczego tak długo? Bo dołożyli starań. Bo jak się pochylili nad sprawą, to już się nie podnieśli. KNF napisał jakieś pismo, więc UOKiK nie musiał. Pewnie w duchu ekologicznej wstrzemięźliwości i ochrony drzew.
Kto zdecydował o niewszczęciu postępowania w sprawie Amber Gold? Prawdopodobnie wiceprezes Król. Prezes Urzędu Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel (od 4 VI 2008 do 10 II 2014) musiała mieć wiedzę w tej sprawie. I co z tego? Nic. Horyzontalne nic. Nie ma dokumentacji, ale fakty mówią same za siebie. Niczego nie zweryfikowali. Niczego.
Urzędnicy czytają prasę, przeglądają portale internetowe, czytają donosy. Podejmują działania z urzędu, gdy ktoś doniesie. A jak nie doniesie, to nie. Bo są zajęci. A poza tym kawki, herbatki i horyzontalne "gadu gadu".
Serial Amber Gold nabiera tempa. Czekamy na odcinki pod tytułem "Barbara Kijanko" i "Michał Tusk-Bąk".
Dr Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 16.03.2017 12:15
Komentarze
Hołownia: Koniec czy tylko przełom?
29.01.2026 11:22

Komentarzy: 0
Wśród komentatorów politycznych, nawet sympatyzujących z konserwatywną stroną polskiej sceny politycznej, w okolicach 20 stycznia trudno było o spójną prognozę politycznej przyszłości Szymona Hołowni. Podczas, gdy jedni twierdzili, że na naszych oczach odbywa się właśnie spektakularny upadek tego polityka, inni już malowali obraz, w którym były marszałek Sejmu ponownie sięga po najwyższe urzędy w państwie. Największym paradoksem tej sytuacji jest to, że obie opinie są dziś równie zasadne, a wykluczające się przepowiednie mają takie same szanse, by się wypełnić.
Czytaj więcej
11 lat więzienia uchylone. Proces byłego działacza PO ws. molestowania ruszy od początku
12.01.2026 17:47

Komentarzy: 0
Proces Piotra P., byłego szefa złotowskich struktur Platformy Obywatelskiej, ruszy od początku. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił nieprawomocny wyrok sądu I instancji skazujący Piotra P. na 11 lat pozbawienia wolności m.in. za molestowanie dziewczynek.
Czytaj więcej
Ważny polityk KO poinformował o odejściu z rządu
05.11.2025 10:46
Plan Tuska na utrzymanie się przy władzy. Emocjonalna kampania „My kontra Oni”
30.10.2025 10:43

Komentarzy: 0
Pierwszym punktem planu ma być konsolidacja partii powstałej po zjednoczeniu Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej. Jak informuje „Rzeczpospolita”, Tusk planuje start w wyborach na nowego przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej. Ta zapowiedź – jak podkreśla gazeta – praktycznie rozstrzyga wynik wyborów. Kolejny etap planu zakłada m.in. dalsze zjednoczenie opozycji i wypróbowane chwyty emocjonalnej kampanii, w tym straszenie PiS-em i Konfederacją.
Czytaj więcej
Sieć Tuska. Jak powstał świat, w którym premier ma zawsze rację
29.10.2025 14:09

Komentarzy: 0
Donald Tusk traci zaufanie wyborców, ale nie lojalność swojego otoczenia. Wokół premiera powstał układ polityków, dziennikarzy i internetowych fanów, którzy zamiast pomóc – tworzą dla niego świat pozorów i propagandy sukcesu.
Czytaj więcej
