Szukaj
Konto

Mirek Okniński ostro o Stowarzyszeniu MMA Polska, KSW i Martinie Lewandowskim

25.07.2019 13:30
Mirek Okniński ostro o Stowarzyszeniu MMA Polska, KSW i Martinie Lewandowskim
Źródło: Marcin Żegliński
Komentarzy: 0
-Ja jestem za mądry i wiem o co chodzi Panu Lewandowskiemu.  Chce przejąć kontrole nad całym Polskim MMA, żeby zawodnicy, którzy będą walczyć amatorsko później walczyli tylko w KSW - powiedział Mirek Okniński w rozmowie z Olafem Wolińskim
Tysol.pl: Gdybyś mógł się przedstawić czytelnikom, którzy nie są związani z MMA i nie wiedzą nic o tobie?

Mirek Okniński: Jestem człowiekiem, który zawsze szedł pod prąd. W latach 2002-2004 organizowałem pierwsze turnieje w klatce, gdzie TVN określał to jako "zwierzęta walczą w klatce". Wezwano mnie do ministerstwa, powiedziano, że mam zakaz robienia walk w klatce, że to jest złe. Uważam, że robiłem coś co przez wiele lat było innowacyjne. KSW dopiero w 2015 zamieniło ring na klatkę. Wyprzedziłem ich o ponad 11 lat. Stworzyłem amatorską ligę MMA w 2005 roku, gdzie jest już ponad 200 edycji tej imprezy. Stworzyłem profesjonalną ligę, w której jest prawie 90 gal zawodowych. Zrobiłem mnóstwo czarnej roboty dla prawdziwego MMA, dla prawdziwego sportu. Ja organizowałem walki na dystansie trzech rund, gdzie można było zadawać ciosy łokciami, KSW robiło dwurundowe walki w ringu bez łokci. Ja robiłem prawdziwe MMA, oni robili amatorskie.

Grzegorz Sobieszek w wywiadzie powiedział, że sytuacja amatorskiego MMA w Polsce jest zła. Jak Ty się do tego ustosunkujesz?

- Grzegorz Sobieszek jest nikim w środowisku polskiego MMA. Jest znany z ruchów politycznych, popierania LGBT i ruchów lewicowych. Ja jestem znany z tego, że jestem człowiekiem, który tworzył MMA w Polsce. To ja organizowałem eliminacje do mistrzostw świata amatorów. Grzegorz Sobieszek mówi, że ALMMA (Amatorska Liga MMA), która ma 200 odsłon gal amatorskich, nie przyczyniła się do rozwoju. Jeżeli mówi, że to jest nic, to proszę pamiętać, że jego pracodawca, czyli KSW zrobiło przez 15 lat osiem amatorskich zawodów, które ostatnio musieli zamknąć, bo nikt się nie zgłosił. Proszę mi powiedzieć jak można porównać dwieście gal do ośmiu?

Grzegorz Sobieszek argumentował słabą kondycje amatorskiego MMA tym, że, amatorzy nie wiedzą, jak robić wagę, jak przygotowywać się fizycznie jak przygotowywać się do walk, by nie nabawić się poważnych kontuzji, które mogą przekreślić ich karierę.

- Pan Grzegorz Sobieszek na pewno nie jest przykładem tego jak robić wagę i jak budować zawodników, ponieważ nie zbudował żadnego zawodnika. Ja zbudowałem Krzysztofa Jotkę, Mariana Ziółkowskiego, teraz przygotowuje Michała Oleksiejczuka i Szymona Kołeckiego. Trenowałem cała plejadę polskich zawodników. Jeżeli przykładem mają być zawodnicy KSW, którzy nie mają badań antydopingowych to jaki to jest przykład? Pan Lewandowski jest współwłaścicielem KSW i nie może w swoim własnym ogródku zadbać o badania antydopingowe, to gdzie chce być przykładem w amatorskim MMA.
W wielu wywiadach podkreślałeś, że działalność stowarzyszenia ma prowadzić do monopolu i do przejęcia zawodowego MMA. Mógłbyś to rozwinąć?
- To jest proste. Jeżeli Pan Lewandowski będzie pomagał zawodnikom amatorskim to nic nie będzie za darmo. Jest biznesmenem i umie liczyć. Podpisuje kontrakt z amatorem, pomaga mu wyjechać na mistrzostwa świata a w zamian zawodnik podpisuje kontrakt, że musi zwrócić pieniądze np. w sposób, że musi odbyć ileś walk dla KSW. Jeżeli będzie wygrywał to w kontrakcie będzie zapis, że jak ktoś wygrywa to nie może odejść z tej organizacji. Z zawodnika amatorskiego ma już pracownika, a nawet niewolnika. W stowarzyszeniu zawodnicy oraz trenerzy nie są założycielami tylko są zwykłymi pracownikami. Pan Lewandowski zatrudnia trenerów jako pracowników i nie robią tego charytatywnie. Płaci a oni pracują. Trenerzy nie są decyzyjni. W Stowarzyszeniu są cztery osoby z rodziny Pana Lewandowskiego. Jest Martin Lewandowski, jego żona, je brat i zięć a jest tam łącznie siedem osób. Nie ma wśród założycieli żadnych poważnych trenerów, ludzi, którzy tworzyli MMA. O mnie powiedziano, że jestem bandytą i wariatem. Jak wariat mógł stworzyć fundamenty, na których KSW jak i stowarzyszenie pracuje?

Dlaczego nie zaproszono Ciebie jako prekursora MMA do stowarzyszenia?

- Z prostej przyczyny. Ja jestem za mądry i wiem o co chodzi Panu Lewandowskiemu. Chce przejąć kontrole nad całym Polskim MMA, żeby zawodnicy, którzy będą walczyć amatorsko później walczyli tylko w KSW, żeby byli zblokowani, tak jak Mateusz Gamrot jest teraz przed pójściem do UFC. Wedle niego bez sensu jest to, że zawodnicy mają jakieś cele sportowe. Powinni starować tylko w KSW, a UFC to jest zła rzecz. Dla każdego zawodnika, który szuka ambitnie najwyższych celów sportowych to UFC jest najwyższym celem. W KSW nie ma badań antydopingowych, zawodnicy są blokowani przed pójściem do innych organizacji, no to, gdzie tu jest rozwój? Ja widzę tylko hamowanie a nie rozwój. Wiem, że chce zablokować inne organizacje wchodzące na rynek, bo boi się konkurencji. Chciałby, żeby była obecna jego organizacja, może ze dwie trzy gale, które są w Polsacie a reszta ma być zblokowana. Jeżeli nie uda się ich zatrzymać finansowo, ponieważ niektórzy mają pieniądze, to zatrzymani zostaną poprzez licencje. Będzie trzeba się udać do związku po licencje a związek nie wystawi takiej i nie będzie zawodów, zawodnik nie dostanie licencji, organizator i sędzia również. W ten sposób chce zmonopolizować cały rynek. Teraz w Polsce jest organizacja ACA, która płaci trzykrotnie więcej i polscy zawodnicy tam walczą a nie chcą iść do KSW. Stowarzyszenie zabroni organizacji ACA w Polsce, ponieważ tam będą zawodnicy, którzy mogliby zasilić kartę walk KSW.

Co sądzisz na temat pomysłu o indeksowaniu klubów, zawodników i trenerów

- Uważam za dobry pomysł. Jeżeli chodzi o założenia, które mają zamydlić oczy zwykłemu Kowalskiemu typu: stwórzmy związek, wspierajmy młodych, policzmy kto jest dobrym trenerem, a kto złym. Pan Lewandowski policzy i podzieli na dobrych i złych blokując tym samym część środowiska. Pytanie co on wie o MMA jak sam nigdy nie trenował. Jest biznesmenem i dobrze liczy. Ja robiłem amatorską i profesjonalną ligę, zapoczątkowałem walki w klatce i byłem wizjonerem, który widział, że coś z tego będzie za 15 lat. 5 lat temu odbyłem rozmowę z Panem Lewandowskim i zachęcałem, żeby przyłączył się, żebyśmy razem rozwijali amatorskie MMA. odpowiedział, że zajmuje się zawodowstwem i amatorzy go nie obchodzą. Teraz zobaczył, że amatorskie MMA wchodzi na igrzyska olimpijskie, że będzie mógł dojść do środków państwowych. Szybko zmienił zdanie, że jednak go to interesuje. Policzenie klubów to jest bardzo dobry pomysł, ale danie licencji tylko tym dużym, a zablokowanie tych małych będzie dążyło do dyktatury wspierającej jego własny interes. Wszystkie kluby, które wychowują zawodników do KSW będą dobre a te które budują ludzi do UFC i ACA będą określone jako złe.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.07.2019 13:30