Mieczysław Gil dla "TS': Szorstka przyjaźń
31.03.2017 11:32

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zdobywający coraz większe poparcie w sondażach nowy przewodniczący SPD Martin Schulz nie przebiera w słowach: „Spójrzmy na Turcję, spójrzmy na Węgry, spójrzmy na Polskę. Media zostały zmaltretowane, opozycji utrudnia się działalność albo ją uciska, a sztukę i kulturę tnie”. Zestawienie, jednym tchem, Ankary z Warszawą? Jako rządów autorytarnych? Czemu nie, Schulz ostro gra, by zrzucić Angelę Merkel z fotela kanclerza Niemiec i samemu się tam usadowić. A i w Warszawie nie brakuje frustratów, którzy akceptują te porównania, a nawet sami je stosują, bo koi to własny ból po utracie pozycji, wpływów i apanaży.
Bez względu na wyborczy wynik wewnętrznej niemieckiej rywalizacji w stosunkach Berlina z Warszawą czy Budapesztem niewiele się zmieni. Ułożenie relacji z Ankarą jest bardziej skomplikowane. Z obu stron padają ostre słowa. Znamienne: drzwi szeroko otwarte dla imigrantów zostały z hukiem przymknięte, gdy w grę weszła polityka realizowana przez macierzyste państwo tych obywateli Holandii czy Niemiec, którzy mają tureckie pochodzenie. Na długotrwałe pogorszenie wzajemnych kontaktów żadna ze stron nie może jednak sobie pozwolić - ani Państwa Unii, bo w każdej chwili Erdoğan może otworzyć granice i 3 miliony syryjskich uchodźców ruszą na Europę, ani sama Turcja, bo w państwach Unii tureckie pochodzenie ma 5 mln osób. Ważne są też kwestie gospodarcze; 150 mld euro rocznie w handlu z UE piechotą nie chodzi i nawet Erdoğan musi brać to pod uwagę.
Bez względu na to, jak bardzo dyktatorskie zapędy prezydenta Turcji mierżą unijny establishment i jak obraźliwe słowa płyną z Ankary, Turcja jest i będzie mile widziana na europejskich salonach. Przed rokiem zdołała wywalczyć sobie obietnicę odmrożenia procesu akcesyjnego, liberalizację polityki wizowej dla własnych obywateli podróżujących do UE czy w końcu niebagatelne fundusze. Świadoma swoich atutów (imigranci, ale i korzystne położenie geograficzne, z dostępem do Rosji, na Bałkany, Morze Czarne, Kaukaz i Bliski Wschód) Turcja to ważny kraj członkowski NATO, dysponujący bardzo silną kartą przetargową. Leżąca na skrzyżowaniu dróg i wielkich interesów jest pożądanym partnerem politycznym dla wszystkich. Daje jej to możliwość uprawiania obrotowej polityki, co właśnie robi. I jakkolwiek ostro by nie przemawiał na partyjnych spotkaniach M. Schulz, z Turcją trzeba się układać, choć to szorstka przyjaźń. Innego wyjścia nie ma. Swoją drogą silna Unia Europejska miałaby mocniejszą pozycję w tej grze, ale to już inna kwestia.
Mieczysław Gil
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (13/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.
Bez względu na to, jak bardzo dyktatorskie zapędy prezydenta Turcji mierżą unijny establishment i jak obraźliwe słowa płyną z Ankary, Turcja jest i będzie mile widziana na europejskich salonach. Przed rokiem zdołała wywalczyć sobie obietnicę odmrożenia procesu akcesyjnego, liberalizację polityki wizowej dla własnych obywateli podróżujących do UE czy w końcu niebagatelne fundusze. Świadoma swoich atutów (imigranci, ale i korzystne położenie geograficzne, z dostępem do Rosji, na Bałkany, Morze Czarne, Kaukaz i Bliski Wschód) Turcja to ważny kraj członkowski NATO, dysponujący bardzo silną kartą przetargową. Leżąca na skrzyżowaniu dróg i wielkich interesów jest pożądanym partnerem politycznym dla wszystkich. Daje jej to możliwość uprawiania obrotowej polityki, co właśnie robi. I jakkolwiek ostro by nie przemawiał na partyjnych spotkaniach M. Schulz, z Turcją trzeba się układać, choć to szorstka przyjaźń. Innego wyjścia nie ma. Swoją drogą silna Unia Europejska miałaby mocniejszą pozycję w tej grze, ale to już inna kwestia.
Mieczysław Gil
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (13/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.03.2017 11:32
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Walka o krzyż
08.05.2020 22:20

Komentarzy: 0
27 kwietnia 1960 r. w Nowej Hucie na ulice wyszły „resztki antyspołecznych szumowin, które dały o sobie znać w gorszących chuligańskich ekscesach” – nie przebierał w słowach Władysław Gomułka. Towarzysz Wiesław pozwolił sobie też na zbesztanie hutników: „To cały kraj wypruwa sobie żyły, a wy urządzacie zamieszki i chcecie budować kościoły?”.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Następna będzie Afryka
29.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Doniesienia o 700 tysiącach zakażonych koronawirusem w Stanach Zjednoczonych budzą przerażenie. A co powiedzieć o wynikach raportu opublikowanego przez Komisję Gospodarczą Narodów Zjednoczonych ds. Afryki? Według ekspertów Komisji, o ile podjęte zostaną rygorystyczne środki zaradcze (co w przypadku Afryki nie jest możliwe do natychmiastowego zrealizowania) – zakażonych zostanie 122 mln osób, z czego umrze 300 tys.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Doczekamy się reform?
22.04.2020 20:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Meandry sprawiedliwości
17.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Sąd Najwyższy w Canberze, stolicy Australii, w siedmioosobowym składzie jednogłośnie uniewinnił kardynała George’a Pella. 78-letni duchowny w wieku 46 lat został biskupem pomocniczym Melbourne (1987-1996), a następnie arcybiskupem metropolitą tego miasta.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Punkty zapalne
08.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Napływające z Włoch informacje napawają lekkim optymizmem. Zmasakrowany przez koronawirusa kraj odnotowuje spadającą liczbę nowych zakażeń. Nie znaczy to jednak, że już można odetchnąć z ulgą. W Polsce szczyt zachorowań nastąpi za dwa, trzy tygodnie. Rząd próbuje je zminimalizować poprzez wprowadzenie bardzo rygorystycznych zasad przebywania poza domem. Na ogół jest to dobrze przyjmowane przez społeczeństwo. Wypowiedź prof. Marka Chłaja o tym, że wdrażane przez władzę przepisy są ograniczeniem godności i praw obywatelskich (bo policja np. może nam nakazać publiczne obnażenie się), furory nie zrobiła.
Czytaj więcej
