Krysztopa: Ma Pan dzieci Panie Rivlin?
28.01.2020 12:30

Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Pamiętamy o siedmiu tys. polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Pamiętamy, że było ich mało, zbyt mało - mówił w Auschwitz prezydent Izraela Reuven Rivlin. Może uznałbym to za błąd tłumaczenia, bądź lapsus językowy, gdyby nie to, że same media izraelskie, jak Times of Israel uznały, że ich "kozak" "wystrzelił kolejną salwę" w kierunku polskiego prezydenta. No więc, oczywiście z punktu widzenia człowieka urodzonego w 1974 roku, ale chciałbym coś prezydentowi Izraela wyjaśnić.
Czytaj również: Nie mógł sobie darować. Prezydent Izraela: "Pamiętamy o 7 tys. Sprawiedliwych. Było ich jednak zbyt mało"
Times of Israel: "Rivlin wystrzelił salwę. Powiedział Dudzie, że wielu Polaków pomagało mordować Żydów"
"Za mało" mówi Pan Panie Rivlin. Ciekawe, że podczas uroczystości w Jerozolimie nie pytał Pan Francuzów dlaczego tak ochoczo wysyłali swoich Żydów do obozów, ani Rosjan dlaczego tak ochoczo z niemieckimi nazistami współpracowali. Za to przyjechał Pan do kraju, który posiada najwięcej drzewek Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata i oznajmił Pan, zapewne licząc na nimb "kozaka", który "znowu przygadał Polakom" i wyliczył im, że "przelali za mało krwi w obronie Żydów".
Być może Pan o tym nie wie, ale ja znam przypadki takich, którzy ratowali Żydów, ale nie szukali poklasku ani medali, bo nie po to to zrobili. Jak również przypadki takich, którzy może by i laury przyjęli, ale głupio im się napraszać. A nawet takich, którzy Żydów owszem ratowali, ale później Żydzi [to nie jest oskarżenie, Niemcy mieli swoje metody wydobywania informacji i ja nie czuję się lepszy od nich, nie sprawdzono mnie w tym zakresie i obym nigdy nie był w taki sposób sprawdzany] wydawali ich Niemcom, więc "napraszać" im się jakoś głupio.
Być może Pan o tym nie wie, ale pomimo tego, że odebrano im ich państwo, Polacy stworzyli organizacje takie jak Żegota, wydająca fałszywe paragwajskie paszporty Grupa Ładosia, czy ruch oporu w Auschwitz stworzony przez Rotmistrza Pileckiego, oraz wyklinana Brygada Świętokrzyska, która wyzwoliła obóz w Holiszowie uwalniając kilkaset żydowskich kobiet. Oczywiście zdarzali się również szmalcownicy, ale jedyne państwo jakie wtedy mieliśmy, państwo podziemne, za szmalcownictwo karało śmiercią. W każdym narodzie zdarzają się szumowiny i źli ludzie, o czym świadczyło istnienie takich organizacji jak "Żagiew", żydowska organizacja kolaboracyjna czy grupa Stelli Kubler, Żydówki, która była bodaj najskuteczniejszym szmalcownikiem podczas IIWŚ.
Przede wszystkim jednak, co wydaje mi się najważniejsze, o czym Pan prawdopodobnie nie wie, bo tylko tak mogę tłumaczyć Pana słowa, pomoc Żydom w Polsce była karana śmiercią. I to nie śmiercią pomagającego, ale śmiercią jego rodziny. Dzieci. A mimo to Polacy to robili.
Czy Pan ma dzieci Panie Rivlin? A czy zaryzykowałby Pan ich życie żeby ratować Polaka?
Jeśli Pan odpowie sobie szczerze na to pytanie, będzie Pan gotów żeby z odpowiednim szacunkiem spojrzeć na tych, którzy to zrobili i z odpowiednim zrozumieniem na tych, którzy się na to nie poważyli. Wtedy, ciągle mam taką nadzieję, wspólnie pomilczymy w szacunku dla pamięci ofiar niemieckiego bestialstwa.
Cezary Krysztopa
Times of Israel: "Rivlin wystrzelił salwę. Powiedział Dudzie, że wielu Polaków pomagało mordować Żydów"
"Za mało" mówi Pan Panie Rivlin. Ciekawe, że podczas uroczystości w Jerozolimie nie pytał Pan Francuzów dlaczego tak ochoczo wysyłali swoich Żydów do obozów, ani Rosjan dlaczego tak ochoczo z niemieckimi nazistami współpracowali. Za to przyjechał Pan do kraju, który posiada najwięcej drzewek Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata i oznajmił Pan, zapewne licząc na nimb "kozaka", który "znowu przygadał Polakom" i wyliczył im, że "przelali za mało krwi w obronie Żydów".
Być może Pan o tym nie wie, ale ja znam przypadki takich, którzy ratowali Żydów, ale nie szukali poklasku ani medali, bo nie po to to zrobili. Jak również przypadki takich, którzy może by i laury przyjęli, ale głupio im się napraszać. A nawet takich, którzy Żydów owszem ratowali, ale później Żydzi [to nie jest oskarżenie, Niemcy mieli swoje metody wydobywania informacji i ja nie czuję się lepszy od nich, nie sprawdzono mnie w tym zakresie i obym nigdy nie był w taki sposób sprawdzany] wydawali ich Niemcom, więc "napraszać" im się jakoś głupio.
Być może Pan o tym nie wie, ale pomimo tego, że odebrano im ich państwo, Polacy stworzyli organizacje takie jak Żegota, wydająca fałszywe paragwajskie paszporty Grupa Ładosia, czy ruch oporu w Auschwitz stworzony przez Rotmistrza Pileckiego, oraz wyklinana Brygada Świętokrzyska, która wyzwoliła obóz w Holiszowie uwalniając kilkaset żydowskich kobiet. Oczywiście zdarzali się również szmalcownicy, ale jedyne państwo jakie wtedy mieliśmy, państwo podziemne, za szmalcownictwo karało śmiercią. W każdym narodzie zdarzają się szumowiny i źli ludzie, o czym świadczyło istnienie takich organizacji jak "Żagiew", żydowska organizacja kolaboracyjna czy grupa Stelli Kubler, Żydówki, która była bodaj najskuteczniejszym szmalcownikiem podczas IIWŚ.
Przede wszystkim jednak, co wydaje mi się najważniejsze, o czym Pan prawdopodobnie nie wie, bo tylko tak mogę tłumaczyć Pana słowa, pomoc Żydom w Polsce była karana śmiercią. I to nie śmiercią pomagającego, ale śmiercią jego rodziny. Dzieci. A mimo to Polacy to robili.
Czy Pan ma dzieci Panie Rivlin? A czy zaryzykowałby Pan ich życie żeby ratować Polaka?
Jeśli Pan odpowie sobie szczerze na to pytanie, będzie Pan gotów żeby z odpowiednim szacunkiem spojrzeć na tych, którzy to zrobili i z odpowiednim zrozumieniem na tych, którzy się na to nie poważyli. Wtedy, ciągle mam taką nadzieję, wspólnie pomilczymy w szacunku dla pamięci ofiar niemieckiego bestialstwa.
Cezary Krysztopa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.01.2020 12:30
Zdzisław Krasnodębski: Hannah Arendt odrzucała mrzonki o "rządzie światowym"
19.09.2025 20:16

Komentarzy: 0
W tym roku mija 50. rocznica śmierci Hannah Arendt, która znana jest przede wszystkim ze swoich analiz totalitaryzmu. Po 1989 roku pojęcie totalitaryzmu „rozkwitło” na chwilę zarówno w języku potocznym, jak i w badaniach akademickich.
Czytaj więcej
Prof. Zdzisław Krasnodębski: Niemcy, jak to się stało?
08.09.2025 16:48
80 lat temu zmarł legendarny polski aktor, reżyser i publicysta Stefan Jaracz
17.08.2025 12:45

Komentarzy: 0
W dniu 11 sierpnia 1945 r. zmarł w Otwocku Stefan Jaracz, jeden
z najwybitniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych, pisarz, publicysta, reżyser, twórca warszawskiego teatru Ateneum. Jego imię nosi jedna z ulic w Oświęcimiu.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: Kibicom Maccabi Hajfa
15.08.2025 23:46

Komentarzy: 0
15 sierpnia 1940 r. do Auschwitz przybył pierwszy transport ludności z Warszawy. To głównie więźniowie Pawiaka oraz Polacy schwytani podczas ulicznych łapanek. Razem około 1600 osób. W nocy z 21 na 22 września 1940 r., w drugim transporcie z Warszawy, Niemcy przywieźli do obozu Auschwitz kolejnych więźniów.
Czytaj więcej
"Miłość silniejsza niż nienawiść". Bp Pindel w Auschwitz o św. Maksymilianie Kolbe
14.08.2025 15:23

Komentarzy: 0
- Obyśmy pamiętali o tym przykazaniu, a tak mogli zaliczać się do przyjaciół Jezusa, nawet jeżeli nie jesteśmy zdolni do tej miary miłości, jaką okazał tutaj św. Maksymilian – zaapelował w byłym niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau bp Roman Pindel. Kaznodzieja nawiązał do słów z Ewangelii według św. Jana: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13), wskazując, że franciszkanin z Niepokalanowa zastosował w obozie „zupełnie inny środek” niż ci, którzy zabijali tutaj na masową skalę. Msza św. przy ołtarzu polowym obok Bloku 11 w byłym niemieckim KL Auschwitz była kulminacyjnym elementem uroczystości związane z 84. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Kolbego.
Czytaj więcej
