Krysztopa: Chodzi o to żeby przeorać sądownictwo, a nie postawić na swoim

System sądowniczy wymaga naprawy, wbrew zaklęciom magów "demokracji liberalnej" swoiste instytucjonalne kazirodztwo polegające na wsobnym "wybieraniu się" systemu sędziowskiego doprowadziło do głębokiej patologii, w której prawniczy punkt widzenia został w jakiejś mierze zastąpiony przez publicystyczny, a ambicje polityczne istotnej części (jestem daleki od piętnowania wszystkich sędziów) środowiska sędziowskiego doprowadziły do sytuacji, w której ta ogłosiła się quasi-partią polityczną i postanowiła zawalczyć o nieprzynależne jej aspekty władzy.
Korzenie obecnego systemu sądowniczego, ale też szerzej prawniczego, tkwią w tzw. "duraczówce", dwuletniej szkole którą powołano w latach czterdziestych ubiegłego wieku, po to by w przyspieszonym trybie wykształcić nowe elity prawnicze, które miałyby zastąpić elity II RP i grzecznie skazywać żołnierzy AK i Żołnierzy Wyklętych na śmierć. Dzisiejsze elity prawnicze, jakkolwiek nadal daleki jestem od stwierdzenia, że wszyscy prawnicy są w ten sposób zepsuci (czemuż tak mało ich widać, ach czemuż?), są na różne sposoby kontynuacją rodzinną, naukową, instytucjonalną i środowiskową, tamtych. Wprawdzie prof. Strzembosz obiecał ćwierć wieku temu, że się samooczyszczą, ale jak mówił niedawno Piotr Zgorzelski z peezel "Sądy miały czas, żeby dokonać zmiany - nie zrobiły tego". Konkretnie to miały na to ćwierć wieku.
Reforma sądownictwa powinna mieć dziś absolutny priorytet. Z patologicznymi ambicjami środowiska sędziowskiego i szerzej prawniczego trzeba skończyć, podobnie jak z sytuacją, w której nie podlegają żadnej kontroli. Jest to wbrew temu, co twierdzą magowie demokracji liberalnej, sytuacja wyjątkowa w skali europejskiej, ponieważ w wielu (nie badałem wszystkich) krajach Europy na wybór sedziów i na wybór sędziów do instytucji zarządzjących i kontrolnych, własnie mają, czasem nawet bardzo daleko idący jak w Niemczech, wpływ, władze ustawodawcza i wykonawcza.
Tymczasem mamy wokół reformy polityczny pat. Wydaje mi się, że pat ten jest funkcją w wiekszym stopniu osobistych ambicji niż ma charakter merytoryczny. Jest dla mnie jasne, że weta Pana Prezydenta były politycznym błedem. Oczywiście błędem było również to, że kształt reformy nie zyskał przed jej oficjalnym ogłoszeniem akceptacji Prezydenta, a przynajmniej tak zakładam, gdyby zyskał zapewne weta nie byłyby potrzebne. Jednakowoż weta okazały się bronią masowej zagłady, która konflikt pomiędzy Andrzejem Dudą a Zbigniewem Ziobrą przeniosła na poziom zwolenników PiS, gdzie wcześniej nie było po nim nawet sladu. Być może nawet ma charakter trwały. "Doradcy" Prezydenta, którzy mu takie rozwiązanie doradzili albo mieli polityczny interes w takim podziale, albo nie zdawali sobie z niego sprawy.
Prezydent przedstawił zgodnie z obietnicą alternatywny projekt reformy sądownictwa. Zawarty w nim wymóg 3/5 przy wyborze kandydatów do KRS jest praktycznie zaporowy, żaden kandydat, oprócz być może absolutnie bezbarwnych, takiej większości nie uzyska. Zakładam jednak, że z jakichś powodów Prezydent nie może się z tego warunku wycofać. Rozumiem też argument, że nie chgce aby Prokurator Generalny wybierał kandydatów do KRS, to rzeczywiście nie jest specjalnie szczęśliwy pomysł. Kwestią jest jednak kto może to zrobić?
Senat? Posłowie w proponowanej przez Prezydenta procedurze? Nie mówmy o zmienie Konstytucji żeby mógł to robić Prezydent, bo to humbug, nie bedzie na to zgody opozycji. W każdym razie kompromis tutaj jest do wypracowania.
Wystarczy wola dogadania się. Jako obywatel bardzo bym nie chciał, by Polaków podzielił osobisty spór dwóch panów a tym bardziej niechciałbym aby dwa obozy używające jako głównego argumentu "nie bo nie" uniemożliwiły reformę sądownictwa.
Naprawdę, są rzeczy ważniejsze od tego kto postawi na swoim.
Reforma sądownictwa powinna mieć dziś absolutny priorytet. Z patologicznymi ambicjami środowiska sędziowskiego i szerzej prawniczego trzeba skończyć, podobnie jak z sytuacją, w której nie podlegają żadnej kontroli. Jest to wbrew temu, co twierdzą magowie demokracji liberalnej, sytuacja wyjątkowa w skali europejskiej, ponieważ w wielu (nie badałem wszystkich) krajach Europy na wybór sedziów i na wybór sędziów do instytucji zarządzjących i kontrolnych, własnie mają, czasem nawet bardzo daleko idący jak w Niemczech, wpływ, władze ustawodawcza i wykonawcza.
Tymczasem mamy wokół reformy polityczny pat. Wydaje mi się, że pat ten jest funkcją w wiekszym stopniu osobistych ambicji niż ma charakter merytoryczny. Jest dla mnie jasne, że weta Pana Prezydenta były politycznym błedem. Oczywiście błędem było również to, że kształt reformy nie zyskał przed jej oficjalnym ogłoszeniem akceptacji Prezydenta, a przynajmniej tak zakładam, gdyby zyskał zapewne weta nie byłyby potrzebne. Jednakowoż weta okazały się bronią masowej zagłady, która konflikt pomiędzy Andrzejem Dudą a Zbigniewem Ziobrą przeniosła na poziom zwolenników PiS, gdzie wcześniej nie było po nim nawet sladu. Być może nawet ma charakter trwały. "Doradcy" Prezydenta, którzy mu takie rozwiązanie doradzili albo mieli polityczny interes w takim podziale, albo nie zdawali sobie z niego sprawy.
Prezydent przedstawił zgodnie z obietnicą alternatywny projekt reformy sądownictwa. Zawarty w nim wymóg 3/5 przy wyborze kandydatów do KRS jest praktycznie zaporowy, żaden kandydat, oprócz być może absolutnie bezbarwnych, takiej większości nie uzyska. Zakładam jednak, że z jakichś powodów Prezydent nie może się z tego warunku wycofać. Rozumiem też argument, że nie chgce aby Prokurator Generalny wybierał kandydatów do KRS, to rzeczywiście nie jest specjalnie szczęśliwy pomysł. Kwestią jest jednak kto może to zrobić?
Senat? Posłowie w proponowanej przez Prezydenta procedurze? Nie mówmy o zmienie Konstytucji żeby mógł to robić Prezydent, bo to humbug, nie bedzie na to zgody opozycji. W każdym razie kompromis tutaj jest do wypracowania.
Wystarczy wola dogadania się. Jako obywatel bardzo bym nie chciał, by Polaków podzielił osobisty spór dwóch panów a tym bardziej niechciałbym aby dwa obozy używające jako głównego argumentu "nie bo nie" uniemożliwiły reformę sądownictwa.
Naprawdę, są rzeczy ważniejsze od tego kto postawi na swoim.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 27.09.2017 20:14
Komentarze
Nowe informacje w sprawie aresztowania Zbigniewa Ziobry. „Jakie ENA, skoro jest w USA?”
15.06.2026 13:10

Komentarzy: 0
Postępowanie dotyczące wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry może wkrótce zakończyć się bez oczekiwanego przez śledczych efektu. Kluczowe znaczenie ma miejsce pobytu byłego ministra sprawiedliwości. Jeśli potwierdzi się, że przebywa on w Stanach Zjednoczonych, wniosek o ENA może zostać umorzony lub oddalony.
Czytaj więcej
Rozliczenia PiS – analiza efektów i błędów strategii
12.06.2026 21:44

Komentarzy: 0
Donald Tusk nie dopadł pisowców, nie powsadzał ich do więzień, nie odebrał majątków. Odwet się nie udał, ale dążenie do niego zatruło Koalicję Obywatelską, a właściwie cały obóz rządzący. Gdzie właściwie popełnili błąd?
Czytaj więcej
„Żurek skisł, a Tusk dostał niestrawności”. Zbigniew Ziobro nie przebiera w słowach
09.06.2026 17:54

Komentarzy: 0
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro opublikował mocny wpis wymierzony w ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Polityk nie szczędził uszczypliwości, zarzucając swojemu następcy nieskuteczność i brak sukcesów w zapowiadanych rozliczeniach poprzedniej władzy. „Żurek skisł (...) a Tusk dostał niestrawność i ból brzucha” – wskazuje polityk.
Czytaj więcej
Olbrychski gani Polaków. Padło nazwisko Dudy i Nawrockiego
08.06.2026 17:22

Komentarzy: 0
Daniel Olbrychski zganił Polaków za ich decyzje w wyborach prezydenckih. Aktor stwierdził, że społeczeństwo, które wybrało na prezydenta Andrzeja Dudę, a następnie Karola Nawrockiego "nie jest społeczeństwem wybitnym".
Czytaj więcej
Henry Nowak nie żyje. "Mainstreamowe media prowadziły politykę przemilczania tej historii"
07.06.2026 08:47

Komentarzy: 0
Morderstwo 18-letniego Henry’ego Nowaka w Wielkiej Brytanii wywołała falę protestów i burzliwą debatę na temat działania policji. Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił uwagę, że sprawa zamordowanego Polaka była przez mainstreamowe media traktowana zupełnie inaczej niż śmierć George’a Floyda.
Czytaj więcej