Jakub Pacan: Prawybory w PO jak komedia pomyłek

Jacek Jaśkowiak sprawił swoja kandydaturą więcej problemów PO niż na początku mogłoby się to wydawać. Już zaczyna dystansować Małgorzatę Kidawę-Błońską. Jeśli sympatie opinii publicznej przejdą na jego stronę, PO będzie musiała wystawić go do wyścigu o fotel prezydenta. Czy powtórzy się wtedy sytuacja z Bronisławem Komorowskim, który skarżył się, że partia nie pomaga mu w kampanii?
"Szkoda mi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Współczuję, że musi bronić słów,które są nie do obrony. I zapewne będzie obciążona tą nieuchronną porażką, której nie jest ani przyczyną, ani sprawczynią...zawinił "Gang Olsena",w którym są i Schetyna i Sławek Neumann i Borys Budka oraz kilku "dziennikarzy" - napisał na Twitterze 5 października br. Jacek Protasiewicz niegdyś prominentny polityk PO, dziś w UED. Protasiewiczowi chodziło o aferę taśmową z udziałem Sławomira Neumanna, była to też swego rodzaju aluzja do sposobu prowadzenia kampanii wyborczej przez PO.
Zorganizowanie prawyborów wewnątrz PO pokazuje, że w obszarze wewnętrznej organizacji partii oraz sposobie komunikowania Platformy z otoczeniem zewnętrznym niewiele się zmieniło, a cała idea znowu zaczyna przypominać "Gang Olsena". I tutaj ponownie warto zacytować Jacka Protasiewicza, który potwierdził w rozmowie z Fakt24.pl słowa Radosława Sikorskiego o ustawionych prawyborach wewnątrz PO w 2010 roku. "Gdy Radosław Sikorski mówił o tym, że były ustawione, to wiedział, co mówi" - wyznał szczerze polityk UED.
Prawybory w PO 2019 roku są jeszcze większą amatorszczyzną niż dziewięć lat temu. Z marketingowego punktu widzenia Platforma zamiast zyskiwać na tym przedsięwzięciu, traci. Najpierw wewnątrz partii były obawy, że sam pomysł skompromituje się z powodu braku kontrkandydata dla pani Kidawy-Błońskiej, później gdy taki kandydat się pojawił, kierownictwo PO i jej politycy zareagowali lękiem, konsternacją i niezadowoleniem, że Jacek Jaśkowiak się jednak zdecydował. Najpierw dezaprobatę wyraził Borys Budka, później sama Kidawa-Błońska oznajmiła, że o decyzji Jaśkowiaka "wolałaby się dowiedzieć od niego", co swoją drogą jest pokazem arogancji wobec kontrkandydata z jej strony. Jaśkowiak ma osobiście informować swoją rywalkę, że się zdecydował, mimo że zrobił to już w partii? A w imię czego?
Swoje trzy grosze dołożyła europosłanka PO Danuta Hubner mówiąc w Radiu ZET, "Nie jest to zbyt szczęśliwa sytuacja i ta koperta do końca będzie takim symbolem pewnej nieprzejrzystości. Problem u nas polega na tym, że jesteśmy przejrzyści do bólu czy transparentni w różnych sprawach, a z drugiej strony w sprawach zasadniczych brakuje trochę tej przejrzystości". Z kolei anonimowy polityk PO zdradził Adrianowi Gąbce z TVP Info, że "Małgorzata Kidawa-Błońska obraziła się na partię. Do końca myślała, że będzie jedyną kandydatką i prawybory prezydenckie się nie odbędą. Grzegorzowi zależało na czymś innym".
Z takiego zachowania płyną sprzeczne komunikaty dla wyborców czy nawet sympatyków PO. No, bo jak wytłumaczyć, gdy ktoś głośno zapyta, po co te prawybory, skoro na dwóch kandydatów jeden jest postponowany i daje mu się do zrozumienia, że niepotrzebnie wyskakuje przed orkiestrę? Jeśli jest jeden kandydat to po co bawić się w tę komedię?
Jaśkowiak jest niebezpieczny dla Kidawy-Błońskiej z kilku powodów. Po pierwsze jest bardziej medialny i wyrazisty od niej. Jego słowa są bardziej pamiętane, dyskutuje się o nich, prezydent Poznania pozostawia człowieka mniej obojętnym po swoich wystąpieniach niż Kidawa Błońska. Jaśkowiak wpływa na emocje odbiorców tworząc szczególną aurę wokół swojej osoby. Umiejętność stworzenia więzi emocjonalnej z wyborcami jest bardzo ważne dla każdego polityka, a dla kandydata na prezydenta szczególnie. On to potrafi. Ponadto jest odważny w prezentowaniu swoich mocno ideologicznych wizji i potrafi ich bronić. To mimo jego wieku buduje wizerunek młodzieńczego idealizmu i zapału do walki o lewicowo-liberalne zasady, którym jest wierny. U pani Kidawy tego po prostu nie widać. On ma swoją opowieść o Polsce i jest w tym autentyczny. Kidawa-Błońska jest kandydatką, bo kandydatem nie może być Schetyna.
Po drugie siła kandydata w wyborach prezydenckich mierzona jest też siłą jego kontrkandydatów. Ktoś może wydawać się idealnym kandydatem do momentu, gdy rywal "rozjedzie" go w debacie prezydenckiej lub "przykryje" swoją osobowością i charyzmą. W debacie Jaśkowiak vs. Kidawa raczej nikt nie miałby problemu ze wskazaniem, kto jest lepszym dyskutantem. Poza tym prezydent Poznania lepiej prezentuje się na tle kandydatów z innych partii. Kosiniakowi-Kamyszowi o wiele trudniej byłoby debatować z Jackiem Jaśkowiakiem niż Małgorzatą Kidawą-Błońską. Jak zatem Kidawa-Błońska ma walczyć i wygrać z prezydentem Andrzejem Dudą, skoro przegrywa z Jaśkowiakiem?
Po trzecie prezydent Poznania byłby tez trudnym wyzwaniem dla lewicy ze względu na swoją odważnie głoszoną lewicową agendę byłby trudnym przeciwnikiem dla lewicy i mógłby jej odebrać sporo głosów. Gdyby doszło do drugiej tury, w której znalazłby się Jaśkowiak, Lewicy trudno byłoby odmówić mu poparcia ze względu na zbieżność głoszonych przez niego haseł j jej postulatami.
Małgorzata Kidawa-Błońska miałaby już o wiele trudniej dostać poparcie lewicy za swoją wypowiedź, że jej posłowie byliby "nic nie warci", gdyby poparli projekt PiS o trzydziestokrotności. "Wypowiedź pani marszałek moim zdaniem kończy dyskusję ws. poparcia jej przez polską lewicę" - stwierdził po tym Włodzimierz Czarzasty.
Jacek Jaśkowiak mógłby "przykryć" Małgorzatę Kidawę-Błońską w prawyborach, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrezygnuje z tych prawyborów. Jego kolejne wypowiedzi coraz bardziej dystansują kontrkandydatkę i wysuwają go na czele stawki. Jeśli sympatie opinii publicznej przejdą na jego stronę, PO nie mając wyjścia będzie musiała wystawić go do wyścigu o fotel prezydenta. Pytanie jak wtedy będzie wyglądała sama kampania i czy partia będzie mu chciała pomóc, bo może się skończyć tak jak w przypadku Bronisława Komorowskiego, który skarżył się w prywatnych rozmowach wewnątrz PO, że nikt mu w kampanii nie pomaga i jest sam.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 23.11.2019 20:47
Komentarze
Zmiana na stanowisku marszałka Senatu? Grodzki zdradził stanowisko KO
07.11.2025 09:51

Komentarzy: 0
Jeśli nie zajdzie nic nieprzewidzianego w negocjacjach koalicyjnych, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska zachowa swoje stanowisko także w drugiej połowie kadencji - powiedział PAP szef klubu senackiego KO i były marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Czytaj więcej
Plan Tuska na utrzymanie się przy władzy. Emocjonalna kampania „My kontra Oni”
30.10.2025 10:43

Komentarzy: 0
Pierwszym punktem planu ma być konsolidacja partii powstałej po zjednoczeniu Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej. Jak informuje „Rzeczpospolita”, Tusk planuje start w wyborach na nowego przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej. Ta zapowiedź – jak podkreśla gazeta – praktycznie rozstrzyga wynik wyborów. Kolejny etap planu zakłada m.in. dalsze zjednoczenie opozycji i wypróbowane chwyty emocjonalnej kampanii, w tym straszenie PiS-em i Konfederacją.
Czytaj więcej
Sieć Tuska. Jak powstał świat, w którym premier ma zawsze rację
29.10.2025 14:09

Komentarzy: 0
Donald Tusk traci zaufanie wyborców, ale nie lojalność swojego otoczenia. Wokół premiera powstał układ polityków, dziennikarzy i internetowych fanów, którzy zamiast pomóc – tworzą dla niego świat pozorów i propagandy sukcesu.
Czytaj więcej
Dwa lata rządów Donalda Tuska – nowy numer "Tygodnika Solidarność"
27.10.2025 18:22

Komentarzy: 0
Nowy "Tygodnik Solidarność", a w nim: Tusku, ile jeszcze musisz? - podsumowujemy dwa lata rządów Donalda Tuska. Na półmetku swoich rządów premierowi nie sprzyjają ani sondaże, ani sytuacja gospodarcza kraju. Teksty autorów „Tygodnika Solidarność” punktują Tuska w niemal każdej dziedzinie życia publicznego.
Czytaj więcej
Konwencja zjednoczeniowa PO. Tusk oficjalnie przedstawił nową nazwę partii
25.10.2025 15:07

Komentarzy: 0
Od dzisiaj nazywamy się Koalicja Obywatelska - oświadczył w sobotę premier, lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas „konwencji zjednoczeniowej” PO, Nowoczesnej i Inicjatywy Polska. Przekonywał jednocześnie, że KO wygra wybory parlamentarne w 2027 r.
Czytaj więcej