Jakub Pacan: Dlaczego PiS zyskuje

Onet.pl i „Fakt” zamówiły prognozę przedwyborczą przygotowaną przez Badania.pro, z której wynika, że PiS może liczyć na 45,7 proc. głosów i 246 mandatów w Sejmie. Koalicja Obywatelska zyskałaby 146 mandatów, Lewica 54 mandaty, a PSL wespół z Pawłem Kukizem 13 mandatów.
Badania.pro do prognozowania preferencji partyjnych używa modelu statystycznego, który opiera się na długoterminowym śledzeniu sondaży największych ośrodków badawczych w Polsce: IBRiS, Estymator, Kantar, Pollster, CBOS, Ipsos, Indicator i DobraOpinia.
Skuteczność symulacji Badania.pro w odniesieniu do wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku wyniosła ponad 96 proc. - podaje Onet.pl.
Paradoksalnie najmniej zaskakujący w tym zestawieniu jest wynik partii rządzącej, która do perfekcji opanowała sztukę prowadzenia kampanii wyborczej. Prawo i Sprawiedliwość ma najlepszy model zintegrowanego komunikowania spośród wszystkich ugrupowań parlamentarnych. Gdy prześledzimy tam ciągłość przekazu, jego spójność, zgodność, konsekwencję i komplementarność, to zobaczymy, że pozycja partii na scenie politycznej, jej narracja i diagnozy polityczne nie zmieniły się od czasu powstania w 2001 roku.
Ta niezmienność buduje w świadomości wyborców wizerunek głęboki, który stanowi pewnego rodzaju gwarancję dla nabywców, że określony produkt polityczny nie zawiedzie ich zaufania. Dlatego PiS na każdym kroku używa słowa "wiarygodność". Wiarygodność to towar deficytowy na polskiej scenie politycznej i dosyć ekskluzywny, bo buduje się go latami. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma to szczęście, że może używać słowa "wiarygodność" jako własnego świadectwa.
28 proc. głosów dla Koalicji Obywatelskiej to ogromna premia dla Platformy i według mnie niezasłużona. Dlaczego? Osiem lat rządów koalicji PO - PSL, które uważam za złe to jedno, ale do tego dochodzą słabe cztery lata jako opozycji totalnej i zupełna katastrofa, jeśli chodzi o kampanię do Sejmu.
Niemal trzydziestoprocentowy wynik PO świadczy tak naprawdę o sile marki politycznej samej w sobie, bo za jej fasadą niewiele się dzisiaj kryje. Słabość kampanii wyborczej PO wynika z kryzysu tożsamości tej partii. Platforma nie wie kim obecnie jest, na prawicy jest PiS, na lewicy znowu pojawił się SLD z przybudówkami, więc PO nie wie jak się dziś pozycjonować i do których segmentów komunikować. Do swojej naturalnej bazy, czyli liberałów już nie komunikuje, bo poszła na wyścigi z PiS na obietnice socjalne. Dla lewicy obyczajowej też już nie jest mniejszym złem, na który się głosuje, by zatrzymać PiS, bo do gry wraca SLD. W efekcie bez wyraźnego programu ideowego komunikuje trochę do prawicy, trochę do lewicy z obu kopiując pomysły na przyciągnięcie wyborców.
Sensem każdej kampanii jest precyzyjne określenie kim się na scenie politycznej chce być i stworzenie jak najbardziej oryginalnej oferty odróżniającej się od oferty konkurencji. PO skopiowane pomysły PiS i lewicy wysyła w przestrzeń publiczną bez żadnej kontroli i planu.
Kiedy Małgorzata Kidawa-Błońska obiecała zrównanie prawa związków partnerskich, Paweł Rabiej przebił jej ofertę i dołożył małżeństwa jednopłciowe i możliwość adopcji przez nie dzieci, jednakże Tomasz Siemoniak im zaprzeczył twierdząc, że związki partnerskie - tak, jeśli chodzi o dziedziczenie i dostęp do dokumentacji medycznej. Nie - jeśli chodzi o adopcję dzieci czy inne przepisy, które by temu miały towarzyszyć. Szef sztabu wyborczego KO Krzysztof Brejza organizuje konferencję, na której zaprasza "wszystkich ludzi dobrej woli" do popierania hejterskiej akcji "Silni Razem", co samo w sobie jest swoistym oksymoronem, po czym jego kandydatka na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska odcina się od tej akcji i prosi, by jej z tym nie utożsamiano.
To najbliższe przykłady, było ich znacznie więcej. Dzieje się to w partii mające za sobą dziesiątki kampanii wyborczych i dwukrotnie z rzędu wygranych wyborów. Trzeba być naprawdę w najwyższym stopniu zideologizowanym wyznawcą partii, by na takie rzeczy nie zwracać uwagi i nie mieć o nie pretensji.
Skuteczność symulacji Badania.pro w odniesieniu do wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku wyniosła ponad 96 proc. - podaje Onet.pl.
Paradoksalnie najmniej zaskakujący w tym zestawieniu jest wynik partii rządzącej, która do perfekcji opanowała sztukę prowadzenia kampanii wyborczej. Prawo i Sprawiedliwość ma najlepszy model zintegrowanego komunikowania spośród wszystkich ugrupowań parlamentarnych. Gdy prześledzimy tam ciągłość przekazu, jego spójność, zgodność, konsekwencję i komplementarność, to zobaczymy, że pozycja partii na scenie politycznej, jej narracja i diagnozy polityczne nie zmieniły się od czasu powstania w 2001 roku.
Ta niezmienność buduje w świadomości wyborców wizerunek głęboki, który stanowi pewnego rodzaju gwarancję dla nabywców, że określony produkt polityczny nie zawiedzie ich zaufania. Dlatego PiS na każdym kroku używa słowa "wiarygodność". Wiarygodność to towar deficytowy na polskiej scenie politycznej i dosyć ekskluzywny, bo buduje się go latami. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma to szczęście, że może używać słowa "wiarygodność" jako własnego świadectwa.
28 proc. głosów dla Koalicji Obywatelskiej to ogromna premia dla Platformy i według mnie niezasłużona. Dlaczego? Osiem lat rządów koalicji PO - PSL, które uważam za złe to jedno, ale do tego dochodzą słabe cztery lata jako opozycji totalnej i zupełna katastrofa, jeśli chodzi o kampanię do Sejmu.
Niemal trzydziestoprocentowy wynik PO świadczy tak naprawdę o sile marki politycznej samej w sobie, bo za jej fasadą niewiele się dzisiaj kryje. Słabość kampanii wyborczej PO wynika z kryzysu tożsamości tej partii. Platforma nie wie kim obecnie jest, na prawicy jest PiS, na lewicy znowu pojawił się SLD z przybudówkami, więc PO nie wie jak się dziś pozycjonować i do których segmentów komunikować. Do swojej naturalnej bazy, czyli liberałów już nie komunikuje, bo poszła na wyścigi z PiS na obietnice socjalne. Dla lewicy obyczajowej też już nie jest mniejszym złem, na który się głosuje, by zatrzymać PiS, bo do gry wraca SLD. W efekcie bez wyraźnego programu ideowego komunikuje trochę do prawicy, trochę do lewicy z obu kopiując pomysły na przyciągnięcie wyborców.
Sensem każdej kampanii jest precyzyjne określenie kim się na scenie politycznej chce być i stworzenie jak najbardziej oryginalnej oferty odróżniającej się od oferty konkurencji. PO skopiowane pomysły PiS i lewicy wysyła w przestrzeń publiczną bez żadnej kontroli i planu.
Kiedy Małgorzata Kidawa-Błońska obiecała zrównanie prawa związków partnerskich, Paweł Rabiej przebił jej ofertę i dołożył małżeństwa jednopłciowe i możliwość adopcji przez nie dzieci, jednakże Tomasz Siemoniak im zaprzeczył twierdząc, że związki partnerskie - tak, jeśli chodzi o dziedziczenie i dostęp do dokumentacji medycznej. Nie - jeśli chodzi o adopcję dzieci czy inne przepisy, które by temu miały towarzyszyć. Szef sztabu wyborczego KO Krzysztof Brejza organizuje konferencję, na której zaprasza "wszystkich ludzi dobrej woli" do popierania hejterskiej akcji "Silni Razem", co samo w sobie jest swoistym oksymoronem, po czym jego kandydatka na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska odcina się od tej akcji i prosi, by jej z tym nie utożsamiano.
To najbliższe przykłady, było ich znacznie więcej. Dzieje się to w partii mające za sobą dziesiątki kampanii wyborczych i dwukrotnie z rzędu wygranych wyborów. Trzeba być naprawdę w najwyższym stopniu zideologizowanym wyznawcą partii, by na takie rzeczy nie zwracać uwagi i nie mieć o nie pretensji.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 19.09.2019 19:04
Komentarze
NATO w Ankarze. Szczyt przetrwania i stabilizacji
12.07.2026 13:41

Komentarzy: 0
W Ankarze zakończył się szczyt NATO, podczas którego przywódcy państw Sojuszu skupili się na utrzymaniu jedności, wsparciu Ukrainy i bezpieczeństwie regionu. Autor ocenia, że najważniejszym rezultatem spotkania było zachowanie stabilności, a nie przełomowe decyzje.
Czytaj więcej
"Drapieżna hegemonia" USA
11.07.2026 21:08

Komentarzy: 0
To prawda, świat się zmienia. Nie jest to odkrycie naszych czasów, twierdzili to już starożytni. Jednym z głosicieli tej prawdy był Heraklit. Nie zamierzam jednak pisać eseju filozoficznego, lecz tekst o Polsce i dylematach polskiej polityki zagranicznej. Co ma więc tytuł do tematu o którym zamierzam napisać? Bardzo wiele. Po kolei, uprzejmie proszę o cierpliwość.
Czytaj więcej
Przełom ws. ekshumacji na Wołyniu? Ukraina przyjęła tylko 3 z 26 wniosków
11.07.2026 18:57

Komentarzy: 0
Według danych Instytutu Pamięci Narodowej, spośród 26 wniosków dotyczących prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Ukrainie w 2025 roku pozytywnie rozpatrzono trzy. Autor wskazuje, że dane te nie potwierdzają tez o przełomie w polsko-ukraińskiej współpracy.
Czytaj więcej
Bohater Zygmunt Rumel kontra morderca Stepan Bandera
11.07.2026 11:16

Komentarzy: 0
Dzieliło ich sześć lat. Stepan Bandera, Ukrainiec, terrorysta, twórca ideologii banderowskiej, która zakładała ludobójstwo Polaków. Zygmunt Rumel, Polak, żołnierz, poeta, kochał Polskę i Ukrainę, starał się zapobiec ludobójstwu wołyńskiemu – dlatego ukraińscy naziści go zamordowali.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Władimir Putin – placebo na cierpienie liberalnej duszy
10.07.2026 20:29

Komentarzy: 0
Jest takie ikoniczne zdjęcie, ukazujące kolumnę radzieckich transporterów opancerzonych BTR-80 przekraczających most na rzece Amu-darii. Fotografia została zrobiona 15 lutego 1989 roku i stała się symbolem zakończenia interwencji Związku Radzieckiego w Afganistanie.
Czytaj więcej