Cezary Krysztopa dla "TS": Ja Wam Wszystkim Pokażę. Legitymację
22.09.2016 13:36

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Jest taka kategoria ludzi, którzy rekompensują sobie niepowodzenia na gruncie łóżkowym przy pomocy legitymacji, na zasadzie „Co, nie podoba się? To ja wam tu zaraz wszystkim pokażę. Legitymację znaczy”. Pal sześć, jeśli taki delikwent rzeczywiście jakąś ciekawą legitymację ma (umówmy się, że istnieją legitymacje, które robią wrażenie). Co jednak jeśli próbuje poprawić sobie stan miłości własnej legitymacją SOK-isty (dla niezorientowanych SOK – Straż Ochrony Kolei)? Być może to na takiego nieszczęśnika trafiła moja Żona pewnego poranka pod Dworcem Wschodnim.
Jako że z miejscami do parkowania generalnie w Warszawie jest problem, czasem zdarza jej się parkować koło miejsc przeznaczonych dla SOK-istów. Po to, żeby nie robić nikomu kłopotu, dokładnie sprawdziła, ile z tych miejsc jest dla SOK zarezerwowanych. Dla pewności spytała jeszcze funkcjonariuszy, czy może tu parkować. Odpowiedź była twierdząca.
Tego ranka, po tym, jak zaparkowała, podszedł do niej rosły funkcjonariusz i głosem obrażonym na cały świat, jakby ten właśnie mu zakomunikował, że zsiadłe mleko nie działa na kaca, warknął: - Proszę stąd natychmiast odjechać! A że Żona nie z tych, które łatwo przestraszyć, zapytała: - A niby dlaczego? - na co SOK-ista wyciągnął legitymację gestem znanym z "Archiwum X" oraz tysiąca filmów sensacyjnych. Jednak na Żonie wrażenia nie zrobiła. W związku z czym Pan Funkcjonariusz zaczął na nią wrzeszczeć i grozić wezwaniem policji. W końcu Żona, jako że spieszyła się do pracy i nie była pewna, co gość w stanie wzburzenia emocjonalnego może zrobić, odjechała.
I tutaj zwrócę się do Szanownego Pana Funkcjonariusza z Wielką Legitymacją: - Mam nadzieję, że poprawił Pan sobie samopoczucie. Tak czy siak bardzo chciałbym Pana poznać i przeprowadzić z Panem wywiad na przykład na temat podstawy prawnej Pana zachowania. Tak się bowiem składa, że ja też mam fajną legitymację.
Cezary Krysztopa
Tego ranka, po tym, jak zaparkowała, podszedł do niej rosły funkcjonariusz i głosem obrażonym na cały świat, jakby ten właśnie mu zakomunikował, że zsiadłe mleko nie działa na kaca, warknął: - Proszę stąd natychmiast odjechać! A że Żona nie z tych, które łatwo przestraszyć, zapytała: - A niby dlaczego? - na co SOK-ista wyciągnął legitymację gestem znanym z "Archiwum X" oraz tysiąca filmów sensacyjnych. Jednak na Żonie wrażenia nie zrobiła. W związku z czym Pan Funkcjonariusz zaczął na nią wrzeszczeć i grozić wezwaniem policji. W końcu Żona, jako że spieszyła się do pracy i nie była pewna, co gość w stanie wzburzenia emocjonalnego może zrobić, odjechała.
I tutaj zwrócę się do Szanownego Pana Funkcjonariusza z Wielką Legitymacją: - Mam nadzieję, że poprawił Pan sobie samopoczucie. Tak czy siak bardzo chciałbym Pana poznać i przeprowadzić z Panem wywiad na przykład na temat podstawy prawnej Pana zachowania. Tak się bowiem składa, że ja też mam fajną legitymację.
Cezary Krysztopa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.09.2016 13:36
[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Urlop
14.07.2024 19:02

Komentarzy: 0
Generalnie pracuję dużo. W moim przypadku występuje to niebezpieczne połączenie pracy i zamiłowań. Lubię robić to, co robię. Być może ktoś uznałby to za wielkie szczęście i nawet miałby sporo racji, ale jednocześnie trzeba wiedzieć, że takie połączenie sprawia, że nigdy nie wiem, czy to, co robię, robię jeszcze dlatego, że naprawdę muszę, czy tylko dlatego, że już nie potrafię przestać.
Czytaj więcej
Cezary Krysztopa: Donald Tusk zjadł koalicjantów
09.06.2024 23:01

Komentarzy: 0
– Na naszym podwórku polskim takie wybory do Parlamentu Europejskiego to jest taki trochę sondaż i dzięki temu oraz obliczeniom Marcina Palade wiemy, że Donald Tusk odniósł sukces. On walczył o mijankę, dostał ją kosztem zjedzenia koalicjantów – powiedział redaktor naczelny Tysol.pl w studiu wyborczym TV Republika.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Pajęcze miasteczko
09.06.2024 20:34

Komentarzy: 0
Jako chłopiec byłem dość dobrotliwy, co pośród moich kolegów nie było zjawiskiem szczególnie powszechnym. W szkole przezywano mnie nawet „doktorem”, ponieważ zapłaciłem kiedyś 50 zł koledze, żeby nie dręczył żaby. Generalnie, zarówno kiedyś, jak i teraz przez wielu uznawany byłem za niegroźnego, ale dziwaka.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Krysztopa się popłakał
02.06.2024 22:32

Komentarzy: 0
Jest przedmiotem mojego nieustannego zadziwienia teza, którą słyszę już od trzydziestu paru lat, że „programy nauczania są przeładowane i trzeba je okrajać”. Jakoś nie tylko ja przeżyłem te „przeładowane programy nauczania”, ale też wielu moich kolegów, którzy byli później niezwykle cenionymi pracownikami na całym świecie. Cenionymi również ze względu na jakość wykształcenia ogólnego.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Ależ mam mądrego Syna…
26.05.2024 19:31
