Zbigniew "Zebe" Kula: 2 Liga - Nieoczekiwana zmiana lidera

W 23 kolejce spotkań padło kilka zaskakujących rezultatów. Dotychczasowy lider tabeli, Widzew Łódź, tylko zremisował ze skazanym na pożarcie ROW-em, tracąc pierwszą pozycję na rzecz piłkarzy z Radomia, którzy pokonali Rozwój Katowice. Do niespodzianki doszło też w Toruniu, gdzie Elana straciła trzy punkty w meczu ze sprawiającą dobre wrażenie Resovią.
Na trzecie, premiowane awansem miejsce, wskoczyła ekipa z Bełchatowa po pewnym zwycięstwie nad Górnikiem Łęczna. Olimpia Elbląg wygrała swój mecz w Chorzowie i brakuje jej już tylko trzech punktów do miejsca premiowanego awansem. Ruch Chorzów zbliżył się zaś do strefy spadkowej "na odległość" jednego punktu.

Zdjęcie: widzewtomy.net
Nie minęło 20 sekund meczu w Łodzi, a 17000 kibiców Widzewa doznało szoku. Mazurek długim podaniem pomiędzy obrońców uruchomił Giełażyna, który wyszedł na czystą pozycję strzelecką. Dostrzegł niepilnowanego Rostkowskiego, a ten umieścił piłkę w siatce bramki Wolańskiego.
Widzewiacy nie potrafili otrząsnąć się po tym trafieniu do końca pierwszej połowy. Rybniczanie grali wysokim pressingiem, przerywając większość akcji gospodarzy. Sami zaś stworzyli sobie trzy kolejne sytuacje, zmarnowane jednak przez Mazurka oraz dwukrotnie przez aktywnego w tej części gry Bukowca.
Gospodarzy stać było tylko na trzy niecelne strzały za sprawą Banaszaka, Mąki i Radwańskiego. Gra im się wyraźnie nie kleiła, a rybniczanie radzili sobie bardzo dobrze z przechwytami piłki.
W drugiej połowie spotkania trener miejscowych dokonał dosyć szybko dwóch zmian. Na boisku pojawili się Pieńkowski i Michalski i gra gospodarzy stała się zdecydowanie lepsza. Z biegiem czasu uzyskali coraz większą przewagę w polu. Rybniczanom wyraźnie zaczęło brakować sił i akcje łodzian stawały się coraz groźniejsze. W kilku sytuacjach niepewnie interweniował Rosa, co rzutowało pośrednio na grę rybnickich obrońców.

Zdjęcie: widzewtomy.net
Wyrównująca bramka padła w 74’, gdy rozgrywający dobre zawody Pieńkowski, dośrodkował prosto na nogę Michalskiego, który pomimo asysty obrońcy, skierował piłkę do bramki zasłoniętego Rosy.
W 84’ goście ponownie mogli wyjść na prowadzenie, ale Mazurek z sześciu metrów trafił wprost w Wolańskiego. To była najgroźniejsza akcja rybniczan w drugiej połowie. Cztery minuty później wprowadzony na boisko Polok wybił piłkę głową z linii bramkowej i to była z kolei ostatnia, taka dobra sytuacja bramkowa gospodarzy w tym meczu.
Rybniczanie zagrali w Łodzi na przysłowiowe 105 %, dając z siebie wszystko. To należy docenić. Inną sprawą jest, że to nie pierwszy mecz w ich wykonaniu, gdy w drugiej połowie zabrakło piłkarzom sił. Gdyby brać pod uwagę tylko drugie połowy spotkań, to piłkarze z Rybnika mieliby na swoim koncie tylko 8 punktów. Wydaje się to być główną przyczyną tego, że zajmują ostatnie miejsce w tabeli.
Widzew zaś stracił nie tylko dwa punkty, ale i pozycję lidera.
Widzew Łódź - ROW Rybnik 1:1 (0:1)
Bramki:
0:1 - Rostkowski 1' (Giełażyn)
1:1 - Michalski 74' (Pieńkowski)
Sytuacje bramkowe: 12 - 7
Strzały celne: 3 - 3
Strzały niecelne: 7 - 1
Rzuty rożne: 8 - 4
Widzew: Patryk Wolański - Łukasz Turzyniecki, Daniel Tanżyna, Sebastian Zieleniecki, Radosław Sylwestrzak (46' Marek Zuziak) - Daniel Mąka (46' Marcin Pieńkowski), Adam Radwański, Dario Kristo, Konrad Gutowski (86' Michael Ameyaw) - Przemysław Banaszak, Daniel Świderski (59' Mateusz Michalski).
ROW: Kacper Rosa - Jan Janik, Marek Krotofil, Szymon Jary, Przemysław Szkatuła - Mateusz Mazurek, Dominik Zawadzki (71' Bartłomiej Polok), Mateusz Bukowiec (79' Michał Bojdys), Robert Tkocz - Michał Rostkowski (81' Krzysztof Koch) - Bartosz Giełażyn (72’ Przemysław Brychlik)
Żółta kartka: Polok
Sędzia: Szymon Lizak (Poznań)
Widzów: 17 321
Wyniki 23 kolejki:
Zdjęcie: widzewtomy.net
Nie minęło 20 sekund meczu w Łodzi, a 17000 kibiców Widzewa doznało szoku. Mazurek długim podaniem pomiędzy obrońców uruchomił Giełażyna, który wyszedł na czystą pozycję strzelecką. Dostrzegł niepilnowanego Rostkowskiego, a ten umieścił piłkę w siatce bramki Wolańskiego.
Widzewiacy nie potrafili otrząsnąć się po tym trafieniu do końca pierwszej połowy. Rybniczanie grali wysokim pressingiem, przerywając większość akcji gospodarzy. Sami zaś stworzyli sobie trzy kolejne sytuacje, zmarnowane jednak przez Mazurka oraz dwukrotnie przez aktywnego w tej części gry Bukowca.
Gospodarzy stać było tylko na trzy niecelne strzały za sprawą Banaszaka, Mąki i Radwańskiego. Gra im się wyraźnie nie kleiła, a rybniczanie radzili sobie bardzo dobrze z przechwytami piłki.
W drugiej połowie spotkania trener miejscowych dokonał dosyć szybko dwóch zmian. Na boisku pojawili się Pieńkowski i Michalski i gra gospodarzy stała się zdecydowanie lepsza. Z biegiem czasu uzyskali coraz większą przewagę w polu. Rybniczanom wyraźnie zaczęło brakować sił i akcje łodzian stawały się coraz groźniejsze. W kilku sytuacjach niepewnie interweniował Rosa, co rzutowało pośrednio na grę rybnickich obrońców.
Zdjęcie: widzewtomy.net
Wyrównująca bramka padła w 74’, gdy rozgrywający dobre zawody Pieńkowski, dośrodkował prosto na nogę Michalskiego, który pomimo asysty obrońcy, skierował piłkę do bramki zasłoniętego Rosy.
W 84’ goście ponownie mogli wyjść na prowadzenie, ale Mazurek z sześciu metrów trafił wprost w Wolańskiego. To była najgroźniejsza akcja rybniczan w drugiej połowie. Cztery minuty później wprowadzony na boisko Polok wybił piłkę głową z linii bramkowej i to była z kolei ostatnia, taka dobra sytuacja bramkowa gospodarzy w tym meczu.
Rybniczanie zagrali w Łodzi na przysłowiowe 105 %, dając z siebie wszystko. To należy docenić. Inną sprawą jest, że to nie pierwszy mecz w ich wykonaniu, gdy w drugiej połowie zabrakło piłkarzom sił. Gdyby brać pod uwagę tylko drugie połowy spotkań, to piłkarze z Rybnika mieliby na swoim koncie tylko 8 punktów. Wydaje się to być główną przyczyną tego, że zajmują ostatnie miejsce w tabeli.
Widzew zaś stracił nie tylko dwa punkty, ale i pozycję lidera.
Widzew Łódź - ROW Rybnik 1:1 (0:1)
Bramki:
0:1 - Rostkowski 1' (Giełażyn)
1:1 - Michalski 74' (Pieńkowski)
Sytuacje bramkowe: 12 - 7
Strzały celne: 3 - 3
Strzały niecelne: 7 - 1
Rzuty rożne: 8 - 4
Widzew: Patryk Wolański - Łukasz Turzyniecki, Daniel Tanżyna, Sebastian Zieleniecki, Radosław Sylwestrzak (46' Marek Zuziak) - Daniel Mąka (46' Marcin Pieńkowski), Adam Radwański, Dario Kristo, Konrad Gutowski (86' Michael Ameyaw) - Przemysław Banaszak, Daniel Świderski (59' Mateusz Michalski).
ROW: Kacper Rosa - Jan Janik, Marek Krotofil, Szymon Jary, Przemysław Szkatuła - Mateusz Mazurek, Dominik Zawadzki (71' Bartłomiej Polok), Mateusz Bukowiec (79' Michał Bojdys), Robert Tkocz - Michał Rostkowski (81' Krzysztof Koch) - Bartosz Giełażyn (72’ Przemysław Brychlik)
Żółta kartka: Polok
Sędzia: Szymon Lizak (Poznań)
Widzów: 17 321
Wyniki 23 kolejki:
| GKS Bełchatów | - | Górnik Łęczna 2:0 | |
| Skra Częstochowa | - | Olimpia Elbląg 2:1 | |
| Radomiak Radom | - | Rozwój Katowice 2:0 | |
| Siarka Tarnobrzeg | - | Znicz Pruszków 2:2 | |
| Pogoń Siedlce | - | Stal Stalowa Wola 5:1 | |
| Błękitni Stargard | - | Gryf Wejherowo 2:1 | |
| Widzew Łódź | - | ROW 1964 Rybnik 1:1 | |
| Elana Toruń | - | Resovia 0:1 | |
| Ruch Chorzów | - | Olimpia Grudziądz 1:2 |

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 10.03.2019 17:44
Komentarze
Nowy program w Kanale Zero
10.09.2026 21:18
"Pożegnania nie są łatwe". Piłkarz Chicago Fire kończy karierę
05.09.2026 16:02
Świat siatkówki w żałobie. Nie żyje 38-letni zawodnik
04.09.2026 19:07

Komentarzy: 0
Nie żyje Adam Michalski, były siatkarz występujący m.in. w GKS Katowice, Avii Świdnik i Cuprum Lubin. Miał 38 lat. Informację o jego śmierci przekazał MCKiS Jaworzno, z którym był związany przez kilka sezonów.
Czytaj więcej
Koszmar Tadeja Pogačara. Lider wyścigu trafił do szpitala
29.08.2026 19:10

Komentarzy: 0
Lider Tadej Pogacar (UAE Team Emirates-XRG) po kraksie w peletonie na ósmym etapie wycofał się z wyścigu Vuelta a Espana. Słoweński kolarz był zakrwawiony, miał rozcięty lewy łuk brwiowy i mocno potłuczony bark. Do incydentu doszło ok. 30 km przed metą.
Czytaj więcej
Iga Świątek poznała pierwszą rywalkę w US Open. Polka może być zadowolona z losowania
27.08.2026 22:08

Komentarzy: 0
Iga Świątek poznała swoją drogę w tegorocznym US Open. Polka, rozstawiona w Nowym Jorku z numerem ósmym, rozpocznie turniej od meczu z Chinką Xiyu Wang. To rywalka, z którą Świątek mierzyła się już wcześniej i oba dotychczasowe spotkania wygrała.
Czytaj więcej

