Włodzimierz Iszczuk: "Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później..."

„Wiemy dobrze, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę! Byliśmy głęboko przekonani, że przynależność do NATO i Unii zakończy okres rosyjskich apetytów. Okazało się, że nie, że to błąd” – powiedział w sierpniu 2008 roku śp. Lech Kaczyński, Prezydent Polski, przemawiając podczas pokojowego mityngu w Tbilisi w obliczu wojennej agresji ze strony Rosji. Dziś widzimy, jak słuszne były to słowa…

Od 20 lat Moskwa przygotowywała się do rewanżu. Kiedy stały wzrost cen nośników energii umocnił rosyjską gospodarkę, Kreml przeszedł do ofensywy. Najpierw, w sierpniu 2008 roku, nastąpiła inwazja na Gruzję. Później był "reset" w stosunkach rosyjsko-amerykańskich i katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem, w której zginęli prezydent Polski Lech Kaczyński oraz 95 przedstawicieli elity polskiej. Po tych wydarzeniach reżim Putina uwierzył w swoją bezkarność i nadal rażąco narusza normy prawa międzynarodowego. Wiosną 2014 roku Moskwa gwałcąc wszelkie normy prawa międzynarodowego zdecydowała się przerysować granice w Europie. Dokonując aneksji Krymu, zniszczyła całą architekturę bezpieczeństwa światowego.
Agresja putinowskiej Rosji wobec dużego europejskiego państwa stała się poważnym wyzwaniem dla systemu globalnego bezpieczeństwa. Nad całą europejską cywilizacją zawisły czarne chmury niewypowiedzianej wojny.
Obiektem ataku nie jest Ukraina. Obiektem jest cała Europa. Agresja wobec Ukrainy to przede wszystkim wojna barbarzyńskiego, eurazjatyckiego despotyzmu z cywilizacją europejską. Wojna z europejskimi i polskimi wartościami. Wojna przeciwko godności i wolności. W perspektywie krótkoterminowej stanowi to poważne zagrożenie dla wszystkich Europejczyków, zwłaszcza dla Polaków. Dziś jest to oczywiste jak nigdy dotąd.
Arogancka Moskwa ostentacyjnie ignoruje wyniki swobodnych wyborów narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Nie obchodzi jej opinia suwerennych państw. W dyskusji o losach świata Rosjanie preferują bezpośredni dialog ze Stanami Zjednoczonymi.
Kremlowskiego dyktatora drażni sam fakt, że ktoś uniemożliwia rosyjską ekspansję na Zachód. Mówi o tym otwarcie. Na przykład 26 stycznia 2015 roku na spotkaniu ze studentami w Sankt Petersburgu stwierdził, że ukraińska armia jest "legionem NATO", który stara się "geopolitycznie powstrzymać Rosję". Freudowska pomyłka w wypowiedzi Putina wyraźnie wskazuje na jego intencje i plany. Oburzenie faktem, że ktoś stara się "geopolitycznie powstrzymać Rosję", świadczy o tym, że Moskwa szykuje się do ekspansji w kierunku zachodnim, że celem Kremla jest pełzająca agresja w Europie. Ów cel dla rosyjskiego lidera jest na tyle oczywisty, że otwarcie wyraża poirytowanie faktem, iż suwerenne państwa NATO i USA przeszkadzają Rosji we wdrożeniu agresywnej polityki. Putin mówił o geopolitycznym powstrzymaniu Rosji, tak jakby nie zdawał sobie sprawy z absurdalności swoich roszczeń. W jego rozumieniu agresywna, ekspansjonistyczna polityka Rosji jest normą. Strasznie go irytują wszelkie próby powstrzymania rosyjskiej ekspansji.
"Europa nie ma przyszłości bez Ukrainy" - zauważył specjalista z zakresu historii Europy Środkowej i Wschodniej, profesor Yale University Timothy Snyder w eseju zamieszczonym na stronie "Allgemeine Zeitung".
Jeśli społeczność międzynarodowa pozwoli Putinowi zdestabilizować i przejąć kontrolę nad 45-milionowym europejskim krajem, to cały system międzynarodowego bezpieczeństwa zawali się jak domek z kart, a Europa znajdzie się w cieniu brutalnego barbarzyńskiego despotyzmu. Imperium Zła ponownie wydostanie się z mroku niepamięci, a świat pogrąży się w ciemnym okresie chaosu, konfliktów oraz poważnych wyzwań i zagrożeń dla globalnego bezpieczeństwa…
Putin zachowuje się jak Hitler na kilka lat przed II wojną światową. Dlatego warto przypomnieć słowa Winstona Churchilla, który powiedział w House of Commons, gdy kraje europejskie zawarły z Hitlerem układ monachijski w 1938 roku: "Mieliście wybór między wojną i hańbą. Wybraliście hańbę, teraz dostaniecie wojnę". I miał rację. Niecały rok później Hitler napadł na Polskę, a Wielka Brytania musiała wypowiedzieć Niemcom wojnę. Zaczęła się II wojna światowa…
Teraz Europa i świat stoi przed tym samym wyborem…

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 31.01.2017 16:05
Komentarze
Trump: Zawieszenie broni z Iranem wciąż trwa
08.05.2026 07:11

Komentarzy: 0
Prezydent USA Donald Trump powiedział stacji ABC News, że uważa zawieszenie broni z Iranem za nadal obowiązujące mimo nowej wymiany ognia w cieśninie Ormuz. Określił też uderzenia USA przeciwko Iranowi jako „miłosne stuknięcie”
Czytaj więcej
Irańczycy obawiają się, że reżim jest umocniony i gotowy do zemsty
04.05.2026 09:28

Komentarzy: 0
„Nadal tam są. Nie da się uniknąć prostego faktu. Wszędzie, gdzie ludzie chodzą. Gdziekolwiek jadą. Za każdym razem, gdy włączają telewizor. W przestrzeni publicznej dominują twarze zamordowanych przywódców i nowych władców. Protesty przychodziły i odchodziły. Wojna. Potem zawieszenie broni. Ale reżim Republiki Islamskiej przetrwał” – pisze BBC w reportażu z Iranu.
Czytaj więcej
Irański oficer: Wznowienie walk między USA i Iranem jest prawdopodobne
02.05.2026 14:08

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal RTE, starszy rangą irański oficer powiedział, że wznowienie walk między USA a Iranem jest „prawdopodobne". Nastąpiło to kilka godzin po tym, jak prezydent Donald Trump oświadczył, że „nie jest zadowolony" z nowej irańskiej propozycji negocjacyjnej.
Czytaj więcej
Obcy obiekt naruszył przestrzeń NATO
17.04.2026 08:12
Negocjacje USA-Iran ws. zakończenia wojny. Nowe informacje
16.04.2026 13:06

Komentarzy: 0
Nie został dotychczas ustalony termin kolejnej tury amerykańsko-irańskich rozmów - przekazało w czwartek MSZ Pakistanu, dodając, że nie ma również informacji na temat miejsca, w którym miałyby toczyć się negocjacje. Stolica Pakistanu, Islamabad, była gospodarzem pierwszego spotkania, zorganizowanego w ubiegły weekend.
Czytaj więcej
