Rzecznik "S": Wizerunek Anny Walentynowicz, przeciwniczki aborcji użyty do promowania… aborcji
09.03.2017 15:15

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nazwę rzeczy po imieniu. Żyjemy w kraju, gdzie wiele środowisk nie widzi niczego złego w symbolicznym oddawaniu kału na Krzyż, "robieniu dobrze" papieżowi, czy powieszeniu na Chrystusowym Krzyżu genitaliów. I pytam: czy przy takich „normalnościach” wykorzystanie wizerunku Anny Walentynowicz – osoby głęboko wierzącej i radykalnej przeciwniczki aborcji – do promowania feministycznych manif, czy wykorzystania logo Solidarności – chrześcijańskiego związku zawodowego – do promocji proaborcyjnego czarnego protestu, powinno kogoś dziwić? Nie! Wręcz przeciwnie, tylko kwestią czasu jest „sztuka”, w której aktor będzie się onanizował na Rany Chrystusa.
Plakat z wizerunkiem Anny Walentynowicz opisany jest hasłem "Wymawiamy służbę w pracy i w domu" a poniżej - Strajk kobiet trwa, zawisł na jednym z budynków Poznania. Są też informacje gdzie i kiedy odbędzie się w tym mieście manifa.
"Ikoniczna postać" i fakt, że była przeciwna karaniu kobiet za aborcję, to zdaniem Weroniki Zawadzkiej z Inicjatywy Manifa Poznań wystarczający powód, by wykorzystać wizerunek Anny Walentynowicz do promowania poznańskiej manify, której jednym z głównych postulatów było prawo do aborcji. Problem w tym, że Anna Walentynowicz była osobą głęboko wierzącą, radykalnie sprzeciwiającą się aborcji!
To o tyle zaskakuje, że manify są antyklerykalne, kwestionujące to, czym w życiu kierowała się Walentynowicz. Osoba głęboko doświadczona, której trudna droga do Boga zbudowała głęboką i świadomą religijność. Osoba, która radykalnie odrzucała aborcję, decydując się na samotne macierzyństwo. I to w czasach, gdy samotna panna z dzieckiem oznaczała decyzję bardzo odważną, skazującą na niezwykle trudne życie.
Jakim kontrastem jawi się taka postawa w zestawieniu np. z Natalią Przybysz, dla której zbyt mały metraż mieszkania był wystarczającym powodem do zabicia swojego nienarodzonego dziecka. I to w czasach, gdy bycie samotną matką nie wymaga już odwagi. Wręcz przeciwnie.
Janusz Walentynowicz - syn założycielki Solidarności - nie rozumie czemu akurat jego mamę wykorzystano w ten sposób. Przecież mają tyle swoich idolek, które lepiej nadają się do tego celu - pytał w gdańskiej Panoramie.
Ale czy Janusz Walentynowicz powinien się dziwić? Dla środowisk feministycznych organizujących tego typu protesty, nie tylko nie ma nic dziwnego w wykorzystaniu wizerunku przeciwniczki aborcji do promowania aborcji, czy logo "Solidarności" - chrześcijańskiego związku zawodowego, którego patronem jest bł. Ks. Jerzy Popiełuszko - skoro w tym drugim przypadku nic dziwnego nie widziała prokuratura i sąd. Wręcz przeciwnie. Odrzucając skargę Solidarności gdański sąd uznał, że można, tylko wystarczy to dobrze uzasadnić. Idąc dalej tym tokiem myślenia można powiedzieć, że ochrona własności takiej jakim jest wizerunek, czy znak organizacji, to fikcja. Zgodna zresztą z unijnymi standardami, gdzie można wszystko, byle nie dotyczyło to Żydów i Muzułmanów.
Dlatego "sztuki" gdzie odgrywa się - wybaczcie - "sranie" na Krzyż i "robienie dobrze" papieżowi, będą się coraz częściej pojawiały. Będą przekraczane kolejne granice, bo jest na to przyzwolenie dużej części mediów, wymiaru sprawiedliwości i środowisk. Środowisk takich jak polskie feministki: wulgarnych, zdegenerowanych i pozbawionych wszelkich hamulców moralnych.
Marek Lewandowski
"Ikoniczna postać" i fakt, że była przeciwna karaniu kobiet za aborcję, to zdaniem Weroniki Zawadzkiej z Inicjatywy Manifa Poznań wystarczający powód, by wykorzystać wizerunek Anny Walentynowicz do promowania poznańskiej manify, której jednym z głównych postulatów było prawo do aborcji. Problem w tym, że Anna Walentynowicz była osobą głęboko wierzącą, radykalnie sprzeciwiającą się aborcji!
To o tyle zaskakuje, że manify są antyklerykalne, kwestionujące to, czym w życiu kierowała się Walentynowicz. Osoba głęboko doświadczona, której trudna droga do Boga zbudowała głęboką i świadomą religijność. Osoba, która radykalnie odrzucała aborcję, decydując się na samotne macierzyństwo. I to w czasach, gdy samotna panna z dzieckiem oznaczała decyzję bardzo odważną, skazującą na niezwykle trudne życie.
Jakim kontrastem jawi się taka postawa w zestawieniu np. z Natalią Przybysz, dla której zbyt mały metraż mieszkania był wystarczającym powodem do zabicia swojego nienarodzonego dziecka. I to w czasach, gdy bycie samotną matką nie wymaga już odwagi. Wręcz przeciwnie.
Janusz Walentynowicz - syn założycielki Solidarności - nie rozumie czemu akurat jego mamę wykorzystano w ten sposób. Przecież mają tyle swoich idolek, które lepiej nadają się do tego celu - pytał w gdańskiej Panoramie.
Ale czy Janusz Walentynowicz powinien się dziwić? Dla środowisk feministycznych organizujących tego typu protesty, nie tylko nie ma nic dziwnego w wykorzystaniu wizerunku przeciwniczki aborcji do promowania aborcji, czy logo "Solidarności" - chrześcijańskiego związku zawodowego, którego patronem jest bł. Ks. Jerzy Popiełuszko - skoro w tym drugim przypadku nic dziwnego nie widziała prokuratura i sąd. Wręcz przeciwnie. Odrzucając skargę Solidarności gdański sąd uznał, że można, tylko wystarczy to dobrze uzasadnić. Idąc dalej tym tokiem myślenia można powiedzieć, że ochrona własności takiej jakim jest wizerunek, czy znak organizacji, to fikcja. Zgodna zresztą z unijnymi standardami, gdzie można wszystko, byle nie dotyczyło to Żydów i Muzułmanów.
Dlatego "sztuki" gdzie odgrywa się - wybaczcie - "sranie" na Krzyż i "robienie dobrze" papieżowi, będą się coraz częściej pojawiały. Będą przekraczane kolejne granice, bo jest na to przyzwolenie dużej części mediów, wymiaru sprawiedliwości i środowisk. Środowisk takich jak polskie feministki: wulgarnych, zdegenerowanych i pozbawionych wszelkich hamulców moralnych.
Marek Lewandowski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.03.2017 15:15
Rzecznik „S”: Gdyby pracodawcy nie odrzucili dialogu, nie byłoby ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele
30.11.2023 10:20

Komentarzy: 0
– Gdyby pracodawcy nie odrzucili dialogu, to nie byłoby tej ustawy, tylko mielibyśmy układ zbiorowy, bo tego się domagaliśmy. Mam nadzieję, że jest to nauczka na przyszłość, również w innych branżach – mówił na antenie radiowej Trójki Marek Lewandowski, rzecznik „S”.
Czytaj więcej
Marek Lewandowski: Wolna niedziela jest dla pracowników handlu czymś absolutnie wyjątkowym
21.11.2023 11:15

Komentarzy: 0
– Znamy wiele przypadków (…), że te trochę wyższe pieniądze nie przekonują, a wolna niedziela jest czymś absolutnie wyjątkowym. I też nie sprawdziły się kasandryczne wizje o spadku PKB, o masowych zwolnieniach z handlu – przekonywał dziś na antenie Radia Gdańsk Marek Lewandowski, rzecznik prasowy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej
Marek Lewandowski: Solidarność będzie bronić tego, co udało się osiągnąć przez ostatnie osiem lat
26.10.2023 11:12

Komentarzy: 0
– Będziemy bezwzględnie bronić tego, co udało się przez ostatnie lata uzyskać. Te osiem ostatnich lat z punktu widzenia praw pracowniczych i związkowych to były najlepsze lata w całym 30-leciu wolnej Polski. I wcale nie jest pewne, że jest to niezagrożone – mówił rzecznik „S” Marek Lewandowski na antenie Polskiego Radia Koszalin.
Czytaj więcej
Rzecznik Solidarności odpowiada TVN
19.10.2023 16:08

Komentarzy: 0
– Od kilku lat organizujemy tego typu wydarzenia, wchodząc w układ z jedną stacją, która robi realizację całości wydarzenia i bezpłatnie udostępnia sygnał wszystkim innym stacjom. Z tego na przykład skorzystał Polsat, który został potraktowany tak samo jak TVN, nie robiąc z tego problemu – powiedział rzecznik NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski.
Czytaj więcej
Marek Lewandowski: Solidarność przyjmuje z zadowoleniem rządową propozycję przyszłorocznej płacy minimalnej
14.09.2023 17:13

Komentarzy: 0
- „Solidarność” przyjmuje z zadowoleniem rządową propozycję przyszłorocznej płacy minimalnej. Jej wysokość i rozkład nieco różni się od wstępnej propozycji naszego Związku, ale od tego są negocjacje, aby wypracować jak najlepszy kompromis - przekazał Marek Lewandowski, rzecznik prasowy KK NSZZ "S" w reakcji na ogłoszenie przez rząd wysokości przyszłorocznej płacy minimalnej.
Czytaj więcej