Ruch Kontroli Wyborów wobec projektu wycofania rejestracji i transmisji z lokali wyborczych
12.06.2018 02:46
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Ruch Kontroli Wyborów
Ruch Kontroli Wyborów, który powstał jako oddolna inicjatywa w lutym 2015 r. w wyniku społecznego sprzeciwu wobec skandalicznej organizacji wyborów samorządowych jesienią 2014 r., od dawna domaga się zarówno dymisji Państwowej Komisji Wyborczej, jak i gruntownych zmian w organizacji procesu wyborczego. W grudniu 2016 r. przekazaliśmy do Prezydenta RP kierowany do niego List Ruchu Kontroli Wyborów (ten sam list otrzymali do wiadomości również Marszałkowie Sejmu i Senatu, Premier Rady Ministrów RP, Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość oraz Prezes Prawa i Sprawiedliwości) wraz z Koncepcją Ruchu Kontroli Wyborów, dotyczącą zmiany prawa wyborczego. Jednym z podstawowych punktów tego listu było rozwiązanie PKW i uspołecznienie procesu organizacji wyborów.
Braliśmy udział w pracach nadzwyczajnej komisji sejmowej, która w okresie od listopada 2017 r. do stycznia 2018 r. wypracowywała kształt nowelizacji Kodeksu Wyborczego. Podczas tych prac od początku protestowaliśmy przeciwko pozostawieniu w niezmienionym składzie Państwowej Komisji Wyborczej, której zagwarantowano trwanie kadencji aż do wyborów parlamentarnych w 2019 r., mimo tego, że inne organy (np. Krajowe Biuro Wyborcze) uległy zmianom już teraz. Nasz sprzeciw wobec pozostawienia w niezmienionym składzie Państwowej Komisji Wyborczej wynika nie tylko z dotychczasowych złych doświadczeń (m.in. nieuwzględnienia przez PKW bardzo krytycznego wobec KBW raportu NIK z wiosny 2015 r.), ale także z przedstawionych oświadczeń przedstawicieli PKW, a zwłaszcza jej przewodniczącego, sędziego Hermelińskiego, który od ujawnienia projektu nowelizacji m.in. Kodeksu Wyborczego w listopadzie 2017 r. kontestował postulowane w niej zmiany. Co prawda większość sejmowa nowelizację mimo sprzeciwu PKW i opozycji w styczniu 2018 r. uchwaliła, ale po pierwsze działania reformy Kodeksu Wyborczego nie dotknęły tymczasem PKW, a po drugie wycofano się z części zapisów nowelizacji pod wpływem PKW i opozycji.
W kwestii wprowadzenia kamer (która nie była częścią naszej propozycji reformy prawa wyborczego) dla rejestracji i transmisji obrazu z lokali wyborczych (co zostało wprowadzone nowelizacją Kodeksu Wyborczego z 11 stycznia 2018 r., a z czego pod wpływem nacisków PKW projekt kolejnej nowelizacji z druku sejmowego nr 2610 się wycofuje), Ruch Kontroli Wyborów zgłaszał swoje wątpliwości natury praktycznej. Nie wierzyliśmy mianowicie, by obecna PKW, jako organ odpowiedzialny za organizację wyborów, była w stanie wprowadzić taką procedurę w życie, skoro odmawiała nawet wprowadzenia postulowanego jeszcze w 2015 r. przez Ruch Kontroli Wyborów obowiązku dla Obwodowych Komisji Wyborczych niezwłocznego po sporządzeniu wprowadzenia skanów lub fotokopii protokołów wyborczych do systemu informatycznego PKW. Uznaliśmy, że skoro takie zadanie przerasta możliwości organizacyjne PKW, to tym trudniej byłoby oczekiwać od niej zorganizowania rejestracji i transmisji z lokali wyborczych. Skoro jednak projektodawcy nowelizacji, mimo zgłaszanych wątpliwości, nie wycofywali tego projektu, uznaliśmy że mają lepsze od nas rozeznanie co do możliwości realizacji tego postulatu. Podkreślić tu trzeba, że sam pomysł projektodawców (idący w tym punkcie znacznie dalej niż nasze postulaty) rejestracji i transmisji obrazu z OKW realizuje postulowaną przez nas zasadę transparentności procesu wyborczego i jego szerokiej kontroli społecznej.
Przy okazji kwestii zwiększania transparentności i zagwarantowania maksymalnej uczciwości wyborów przypomnieć trzeba, że zarówno we wcześniejszych dezyderatach Ruchu Kontroli Wyborów, jak w uwagach zgłaszanych przez nas podczas prac legislacyjnych nad ostatnią nowelizacją Kodeksu Wyborczego znalazły się bardzo ważne postulaty, którymi komisja sejmowa (ani większość sejmowa, ani opozycja) nie chciała się zająć. Są to m.in. niezwykle istotne ze względu na bezpieczeństwo uczciwych wyborów: wprowadzenie kart wyborczych jako druków ścisłego zarachowania o kilku poziomach zabezpieczeń, centralny rejestr wyborców z dostępem on-line z poziomu OKW (na bieżąco aktualizowany), centralny rejestr fałszerstw i fałszerzy wyborczych wraz z wprowadzeniem realnej i surowej penalizacji przestępstw wyborczych. Przestępstwa przeciwko wyborom powinny w Kodeksie Karnym zyskać należną im rangę przestępstw przeciwko Państwu. Dotąd bowiem traktowane są przez sądy jako wykroczenia o niskiej szkodliwości społecznej.
Z jednej strony komisja sejmowa odmówiła wprowadzenia postulowanych przez Ruch Kontroli Wyborów rozwiązań podnoszących poziom bezpieczeństwa i transparentności wyborów, natomiast forsowano projekt wprowadzenia kamer do lokali wyborczych, mimo dużych wątpliwości, czy jest on ze względów organizacyjnych realizowalny przez PKW.
Skoro jednak większość sejmowa wprowadziła do nowelizacji Kodeksu Wyborczego zapis o elektronicznej rejestracji i transmisji obrazu z lokali wyborczych, który znacznie zwiększa transparentność wyborów, to nie widzimy powodu, by teraz, pod wpływem pozaprawnego moim zdaniem dyktatu PKW, z tych zapisów się wycofywać, zwłaszcza, że w najnowszym projekcie nie zaproponowano rozwiązań, które zapewniłyby transparentność i uczciwość wyborów po wycofaniu kamer. Inną, choć ważną kwestią, jest to, że argument, którym posługuje się PKW, jakoby przepisy RODO uniemożliwiały wprowadzenie w życie zapisu, dotyczącego kamer w lokalach wyborczych, jest nietrafny. Nawet jednak, gdyby uznać go za słuszny, nie byłoby konieczne wycofywanie się z zapisów ustawy, a wystarczyłoby jedynie wprowadzenie kilku uściśleń. W trakcie prac legislacyjnych chętnie podzielimy się naszym stanowiskiem na ten temat.
Poza tym uważamy za bardzo groźną dla demokracji praktykę, by legislator sankcjonował niezgodne z prawem, naszym zdaniem, działania PKW, która, odmawiając wykonania Ustawy sejmowej (czym de facto wypowiedziała posłuszeństwo Państwu polskiemu), przypisała sobie nienależne jej prerogatywy do rozstrzygania kwestii nadrzędności jednych uregulowań prawnych nad innymi. W naszej opinii PKW w obecnym składzie powinna zostać zdymisjonowana, a jej działania (zwłaszcza ostanie) powinny zostać zbadane przez Prokuraturę.
Ewentualne wycofanie się z zapisów o rejestracji i transmisji obrazu z OKW bez jednoczesnego wprowadzenia innych zabezpieczeń uczciwości i transparentności wyborów będzie oznaczało zielone światło dla wszystkich, którzy będą chcieli metodami pozaprawnymi wpłynąć na wynik wyborów. Przy braku realnej i surowej penalizacji przestępstw wyborczych może to oznaczać zgodę na fałszowanie wyborów, a nawet zachętę do niego.
Paweł Zdun, przewodniczący Krajowej Rady Koordynatorów Ruchu Kontroli Wyborów
Braliśmy udział w pracach nadzwyczajnej komisji sejmowej, która w okresie od listopada 2017 r. do stycznia 2018 r. wypracowywała kształt nowelizacji Kodeksu Wyborczego. Podczas tych prac od początku protestowaliśmy przeciwko pozostawieniu w niezmienionym składzie Państwowej Komisji Wyborczej, której zagwarantowano trwanie kadencji aż do wyborów parlamentarnych w 2019 r., mimo tego, że inne organy (np. Krajowe Biuro Wyborcze) uległy zmianom już teraz. Nasz sprzeciw wobec pozostawienia w niezmienionym składzie Państwowej Komisji Wyborczej wynika nie tylko z dotychczasowych złych doświadczeń (m.in. nieuwzględnienia przez PKW bardzo krytycznego wobec KBW raportu NIK z wiosny 2015 r.), ale także z przedstawionych oświadczeń przedstawicieli PKW, a zwłaszcza jej przewodniczącego, sędziego Hermelińskiego, który od ujawnienia projektu nowelizacji m.in. Kodeksu Wyborczego w listopadzie 2017 r. kontestował postulowane w niej zmiany. Co prawda większość sejmowa nowelizację mimo sprzeciwu PKW i opozycji w styczniu 2018 r. uchwaliła, ale po pierwsze działania reformy Kodeksu Wyborczego nie dotknęły tymczasem PKW, a po drugie wycofano się z części zapisów nowelizacji pod wpływem PKW i opozycji.
W kwestii wprowadzenia kamer (która nie była częścią naszej propozycji reformy prawa wyborczego) dla rejestracji i transmisji obrazu z lokali wyborczych (co zostało wprowadzone nowelizacją Kodeksu Wyborczego z 11 stycznia 2018 r., a z czego pod wpływem nacisków PKW projekt kolejnej nowelizacji z druku sejmowego nr 2610 się wycofuje), Ruch Kontroli Wyborów zgłaszał swoje wątpliwości natury praktycznej. Nie wierzyliśmy mianowicie, by obecna PKW, jako organ odpowiedzialny za organizację wyborów, była w stanie wprowadzić taką procedurę w życie, skoro odmawiała nawet wprowadzenia postulowanego jeszcze w 2015 r. przez Ruch Kontroli Wyborów obowiązku dla Obwodowych Komisji Wyborczych niezwłocznego po sporządzeniu wprowadzenia skanów lub fotokopii protokołów wyborczych do systemu informatycznego PKW. Uznaliśmy, że skoro takie zadanie przerasta możliwości organizacyjne PKW, to tym trudniej byłoby oczekiwać od niej zorganizowania rejestracji i transmisji z lokali wyborczych. Skoro jednak projektodawcy nowelizacji, mimo zgłaszanych wątpliwości, nie wycofywali tego projektu, uznaliśmy że mają lepsze od nas rozeznanie co do możliwości realizacji tego postulatu. Podkreślić tu trzeba, że sam pomysł projektodawców (idący w tym punkcie znacznie dalej niż nasze postulaty) rejestracji i transmisji obrazu z OKW realizuje postulowaną przez nas zasadę transparentności procesu wyborczego i jego szerokiej kontroli społecznej.
Przy okazji kwestii zwiększania transparentności i zagwarantowania maksymalnej uczciwości wyborów przypomnieć trzeba, że zarówno we wcześniejszych dezyderatach Ruchu Kontroli Wyborów, jak w uwagach zgłaszanych przez nas podczas prac legislacyjnych nad ostatnią nowelizacją Kodeksu Wyborczego znalazły się bardzo ważne postulaty, którymi komisja sejmowa (ani większość sejmowa, ani opozycja) nie chciała się zająć. Są to m.in. niezwykle istotne ze względu na bezpieczeństwo uczciwych wyborów: wprowadzenie kart wyborczych jako druków ścisłego zarachowania o kilku poziomach zabezpieczeń, centralny rejestr wyborców z dostępem on-line z poziomu OKW (na bieżąco aktualizowany), centralny rejestr fałszerstw i fałszerzy wyborczych wraz z wprowadzeniem realnej i surowej penalizacji przestępstw wyborczych. Przestępstwa przeciwko wyborom powinny w Kodeksie Karnym zyskać należną im rangę przestępstw przeciwko Państwu. Dotąd bowiem traktowane są przez sądy jako wykroczenia o niskiej szkodliwości społecznej.
Z jednej strony komisja sejmowa odmówiła wprowadzenia postulowanych przez Ruch Kontroli Wyborów rozwiązań podnoszących poziom bezpieczeństwa i transparentności wyborów, natomiast forsowano projekt wprowadzenia kamer do lokali wyborczych, mimo dużych wątpliwości, czy jest on ze względów organizacyjnych realizowalny przez PKW.
Skoro jednak większość sejmowa wprowadziła do nowelizacji Kodeksu Wyborczego zapis o elektronicznej rejestracji i transmisji obrazu z lokali wyborczych, który znacznie zwiększa transparentność wyborów, to nie widzimy powodu, by teraz, pod wpływem pozaprawnego moim zdaniem dyktatu PKW, z tych zapisów się wycofywać, zwłaszcza, że w najnowszym projekcie nie zaproponowano rozwiązań, które zapewniłyby transparentność i uczciwość wyborów po wycofaniu kamer. Inną, choć ważną kwestią, jest to, że argument, którym posługuje się PKW, jakoby przepisy RODO uniemożliwiały wprowadzenie w życie zapisu, dotyczącego kamer w lokalach wyborczych, jest nietrafny. Nawet jednak, gdyby uznać go za słuszny, nie byłoby konieczne wycofywanie się z zapisów ustawy, a wystarczyłoby jedynie wprowadzenie kilku uściśleń. W trakcie prac legislacyjnych chętnie podzielimy się naszym stanowiskiem na ten temat.
Poza tym uważamy za bardzo groźną dla demokracji praktykę, by legislator sankcjonował niezgodne z prawem, naszym zdaniem, działania PKW, która, odmawiając wykonania Ustawy sejmowej (czym de facto wypowiedziała posłuszeństwo Państwu polskiemu), przypisała sobie nienależne jej prerogatywy do rozstrzygania kwestii nadrzędności jednych uregulowań prawnych nad innymi. W naszej opinii PKW w obecnym składzie powinna zostać zdymisjonowana, a jej działania (zwłaszcza ostanie) powinny zostać zbadane przez Prokuraturę.
Ewentualne wycofanie się z zapisów o rejestracji i transmisji obrazu z OKW bez jednoczesnego wprowadzenia innych zabezpieczeń uczciwości i transparentności wyborów będzie oznaczało zielone światło dla wszystkich, którzy będą chcieli metodami pozaprawnymi wpłynąć na wynik wyborów. Przy braku realnej i surowej penalizacji przestępstw wyborczych może to oznaczać zgodę na fałszowanie wyborów, a nawet zachętę do niego.
Paweł Zdun, przewodniczący Krajowej Rady Koordynatorów Ruchu Kontroli Wyborów

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.06.2018 02:46