Rosemann: Co różni Staszka Koguta od Staszka Gawłowskiego

Rzecz ma się moim zdaniem tak, że sygnalizowana w tytule różnica jest w istocie drobna bo w obu przypadkach mamy potencjalnych łapówkarzy, podobne kwoty "wziątek" i wobec obu tych potencjalnych łapówkarzy wymiar sprawiedliwości podjął podobne działania. Tylko Koguta lubi więcej parlamentarnych cwaniaków niż Gawłowskiego i w efekcie Koguta wybronili a Gawłowski siedzi. Prosta arytmetyka.
Tytułowy problem i temat tego tekstu zainspirowało internetowe wystąpienie pani Kingi Gajewskiej, posłanki Platformy Obywatelskiej, która raczyła po swojemu wyjaśnić na czym polega różnica w traktowaniu wymienionych w tytule polityków. Pani Gajewska w mojej ocenie to najbardziej uroczy i miły dla oka dowód degrengolady polskiego systemu parlamentarnego. Najbardziej uroczy bo uwielbiam te jej głupotki wygadywane niesamowicie afektowanym głosem i okraszone cudnym spojrzeniem. Przy siódmej powtórce zwykłem wyłączać dźwięk i delektować się tym, jak pięknie wywraca te swoje wielkie oczęta.
Ale zostawmy sztafaż i zajmijmy się tak zwanym "mięchem" czyli meritum sygnalizowanej przez panią Kingę sprawy. Wedle jej słów owych dwóch Staszków, senatora PiS i posła PO różni to, że PiS obronił swojego przed osadzeniem w anclu a dla polityka opozycji był bezlitosny dopuszczając się politycznej hucpy.
Spróbujmy rzecz całą wziąć na logikę. Oczywiście nie sugeruję tego w żadnym wypadku pani Gajewskiej bo dla niej mogłoby się to stać przyczyna wielu groźnych chorób. A tego jej ani sobie z powodów wyłuszczonych wyżej nie życzę.
Rzecz ma się moim zdaniem tak, że sygnalizowana w tytule różnica jest w istocie drobna bo w obu przypadkach mamy potencjalnych łapówkarzy, podobne kwoty "wziątek" i wobec obu tych potencjalnych łapówkarzy wymiar sprawiedliwości podjął podobne działania. Tylko Koguta lubi więcej parlamentarnych cwaniaków niż Gawłowskiego i w efekcie Koguta wybronili a Gawłowski siedzi. Prosta arytmetyka.
Odnosząc się do twierdzeń pani Gajewskiej musimy założyć kilka możliwości.
Pierwsza jest taka, że potencjalnego łapówkarza Koguta bronili koledzy z PiS a za jego zatrzymaniem byli senatorowie z PO. Natomiast w przypadku Gawłowskiego PiS chciał jego zatrzymania a PO nie chciała. I tu właśnie mamy najbardziej widoczną kwestię owej arytmetyki a hipokryci z PO są tyle samo warci, Pani Kingo, co hipokryci z PiS tylko mniej ich jest na sztuki. Jedni i drudzy po prostu bronili kolegi.
Druga możliwość zakłada, że PO to konsekwentnie uczciwe do bólu wręcz lelije. I o ile PiS bronił Koguta a Gawłowskiego wydał na męki, PO w obu przypadkach była za zatrzymaniem potencjalnych łapówkarzy. Tyle, że wtedy, Pani Kingo, twierdzenie, że to PiS z przyczyn politycznych wsadził do aresztu sekretarza PO jest nadużyciem.
Najzabawniejszą wersję zdarzeń przedstawiła wczoraj w telewizji jedna z posłanek PiS ścierając się z taką stalińskopodobną panią z Platformy. Stwierdziła bowiem owa posłanka PiS, że faktycznie Platforma jest niezwykle konsekwentna. Bo to głownie jej głosami udało się uniknąć niewygód aresztu lubianemu powszechnie (jak sprawę próbował tłumaczyć któryś z senatorów) Staszkowi Kogutowi natomiast jej głosów na obronę mniej powszechnie lubianego Staszka Gawłowskiego było po prostu za mało. Rzecz oczywiście nie do sprawdzenia bo głosowano tajnie. Ale jeśli tak, to znów ta arytmetyka.
Z tego co powyżej wyłania się taki oto obraz, że PiS faktycznie broni swoich zaś na PO może liczyć każdy potencjalny łapówkarz, bez względu na polityczne barwy.
Nie wiem czy Pani Kinga by to pojęła ale, w oczekiwaniu na jej kolejne urocze oburzenia i jej kolejne śmieszne oskarżenia mam szczerą nadzieję że nie.
Ale zostawmy sztafaż i zajmijmy się tak zwanym "mięchem" czyli meritum sygnalizowanej przez panią Kingę sprawy. Wedle jej słów owych dwóch Staszków, senatora PiS i posła PO różni to, że PiS obronił swojego przed osadzeniem w anclu a dla polityka opozycji był bezlitosny dopuszczając się politycznej hucpy.
Spróbujmy rzecz całą wziąć na logikę. Oczywiście nie sugeruję tego w żadnym wypadku pani Gajewskiej bo dla niej mogłoby się to stać przyczyna wielu groźnych chorób. A tego jej ani sobie z powodów wyłuszczonych wyżej nie życzę.
Rzecz ma się moim zdaniem tak, że sygnalizowana w tytule różnica jest w istocie drobna bo w obu przypadkach mamy potencjalnych łapówkarzy, podobne kwoty "wziątek" i wobec obu tych potencjalnych łapówkarzy wymiar sprawiedliwości podjął podobne działania. Tylko Koguta lubi więcej parlamentarnych cwaniaków niż Gawłowskiego i w efekcie Koguta wybronili a Gawłowski siedzi. Prosta arytmetyka.
Odnosząc się do twierdzeń pani Gajewskiej musimy założyć kilka możliwości.
Pierwsza jest taka, że potencjalnego łapówkarza Koguta bronili koledzy z PiS a za jego zatrzymaniem byli senatorowie z PO. Natomiast w przypadku Gawłowskiego PiS chciał jego zatrzymania a PO nie chciała. I tu właśnie mamy najbardziej widoczną kwestię owej arytmetyki a hipokryci z PO są tyle samo warci, Pani Kingo, co hipokryci z PiS tylko mniej ich jest na sztuki. Jedni i drudzy po prostu bronili kolegi.
Druga możliwość zakłada, że PO to konsekwentnie uczciwe do bólu wręcz lelije. I o ile PiS bronił Koguta a Gawłowskiego wydał na męki, PO w obu przypadkach była za zatrzymaniem potencjalnych łapówkarzy. Tyle, że wtedy, Pani Kingo, twierdzenie, że to PiS z przyczyn politycznych wsadził do aresztu sekretarza PO jest nadużyciem.
Najzabawniejszą wersję zdarzeń przedstawiła wczoraj w telewizji jedna z posłanek PiS ścierając się z taką stalińskopodobną panią z Platformy. Stwierdziła bowiem owa posłanka PiS, że faktycznie Platforma jest niezwykle konsekwentna. Bo to głownie jej głosami udało się uniknąć niewygód aresztu lubianemu powszechnie (jak sprawę próbował tłumaczyć któryś z senatorów) Staszkowi Kogutowi natomiast jej głosów na obronę mniej powszechnie lubianego Staszka Gawłowskiego było po prostu za mało. Rzecz oczywiście nie do sprawdzenia bo głosowano tajnie. Ale jeśli tak, to znów ta arytmetyka.
Z tego co powyżej wyłania się taki oto obraz, że PiS faktycznie broni swoich zaś na PO może liczyć każdy potencjalny łapówkarz, bez względu na polityczne barwy.
Nie wiem czy Pani Kinga by to pojęła ale, w oczekiwaniu na jej kolejne urocze oburzenia i jej kolejne śmieszne oskarżenia mam szczerą nadzieję że nie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 18.04.2018 21:51
Komentarze
Skandal w ukraińskiej energetyce. Polityk zatrzymany przez NABU za korupcję
15.02.2026 13:06

Komentarzy: 0
Były minister energetyki Ukrainy został zatrzymany podczas próby opuszczenia kraju. Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy potwierdziło, że chodzi o Hermana Hałuszczenkę, który figuruje w śledztwie dotyczącym wielomilionowej afery korupcyjnej w sektorze energetycznym.
Czytaj więcej
Afera korupcyjna we wrocławskim urzędzie. Śledczy ujawniają kulisy procederu
12.01.2026 13:12
Afera korupcyjna w ukraińskim parlamencie. Zarzuty wobec grupy deputowanych
29.12.2025 23:55

Komentarzy: 0
Organy antykorupcyjne Ukrainy poinformowały w poniedziałek o zarzutach wobec uczestników zorganizowanej grupy przestępczej, która działała w Radzie Najwyższej (parlamencie) tego kraju. Wśród podejrzanych jest pięciu deputowanych.
Czytaj więcej
Korupcja w ukraińskim parlamencie. Działania służb NABU blokowane przez ochronę państwa
27.12.2025 15:14
Tradycje ukraińskiej korupcji potęgują frustracje Polaków
06.12.2025 10:35

Komentarzy: 0
Aż się boję tknąć ten wątek – ale ktoś w końcu musi. Im dłużej bowiem w oficjalnych mediach polityczna poprawność będzie zamykać usta wszystkim, którzy mają do zakomunikowania coś niekorzystnego na temat ukraińskiej nacji, tym większą agresją wobec naszych sąsiadów parować będzie internet.
Czytaj więcej

