Rosemann: Co różni Staszka Koguta od Staszka Gawłowskiego
18.04.2018 19:51

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Rzecz ma się moim zdaniem tak, że sygnalizowana w tytule różnica jest w istocie drobna bo w obu przypadkach mamy potencjalnych łapówkarzy, podobne kwoty "wziątek" i wobec obu tych potencjalnych łapówkarzy wymiar sprawiedliwości podjął podobne działania. Tylko Koguta lubi więcej parlamentarnych cwaniaków niż Gawłowskiego i w efekcie Koguta wybronili a Gawłowski siedzi. Prosta arytmetyka.
Tytułowy problem i temat tego tekstu zainspirowało internetowe wystąpienie pani Kingi Gajewskiej, posłanki Platformy Obywatelskiej, która raczyła po swojemu wyjaśnić na czym polega różnica w traktowaniu wymienionych w tytule polityków. Pani Gajewska w mojej ocenie to najbardziej uroczy i miły dla oka dowód degrengolady polskiego systemu parlamentarnego. Najbardziej uroczy bo uwielbiam te jej głupotki wygadywane niesamowicie afektowanym głosem i okraszone cudnym spojrzeniem. Przy siódmej powtórce zwykłem wyłączać dźwięk i delektować się tym, jak pięknie wywraca te swoje wielkie oczęta.
Ale zostawmy sztafaż i zajmijmy się tak zwanym "mięchem" czyli meritum sygnalizowanej przez panią Kingę sprawy. Wedle jej słów owych dwóch Staszków, senatora PiS i posła PO różni to, że PiS obronił swojego przed osadzeniem w anclu a dla polityka opozycji był bezlitosny dopuszczając się politycznej hucpy.
Spróbujmy rzecz całą wziąć na logikę. Oczywiście nie sugeruję tego w żadnym wypadku pani Gajewskiej bo dla niej mogłoby się to stać przyczyna wielu groźnych chorób. A tego jej ani sobie z powodów wyłuszczonych wyżej nie życzę.
Rzecz ma się moim zdaniem tak, że sygnalizowana w tytule różnica jest w istocie drobna bo w obu przypadkach mamy potencjalnych łapówkarzy, podobne kwoty "wziątek" i wobec obu tych potencjalnych łapówkarzy wymiar sprawiedliwości podjął podobne działania. Tylko Koguta lubi więcej parlamentarnych cwaniaków niż Gawłowskiego i w efekcie Koguta wybronili a Gawłowski siedzi. Prosta arytmetyka.
Odnosząc się do twierdzeń pani Gajewskiej musimy założyć kilka możliwości.
Pierwsza jest taka, że potencjalnego łapówkarza Koguta bronili koledzy z PiS a za jego zatrzymaniem byli senatorowie z PO. Natomiast w przypadku Gawłowskiego PiS chciał jego zatrzymania a PO nie chciała. I tu właśnie mamy najbardziej widoczną kwestię owej arytmetyki a hipokryci z PO są tyle samo warci, Pani Kingo, co hipokryci z PiS tylko mniej ich jest na sztuki. Jedni i drudzy po prostu bronili kolegi.
Druga możliwość zakłada, że PO to konsekwentnie uczciwe do bólu wręcz lelije. I o ile PiS bronił Koguta a Gawłowskiego wydał na męki, PO w obu przypadkach była za zatrzymaniem potencjalnych łapówkarzy. Tyle, że wtedy, Pani Kingo, twierdzenie, że to PiS z przyczyn politycznych wsadził do aresztu sekretarza PO jest nadużyciem.
Najzabawniejszą wersję zdarzeń przedstawiła wczoraj w telewizji jedna z posłanek PiS ścierając się z taką stalińskopodobną panią z Platformy. Stwierdziła bowiem owa posłanka PiS, że faktycznie Platforma jest niezwykle konsekwentna. Bo to głownie jej głosami udało się uniknąć niewygód aresztu lubianemu powszechnie (jak sprawę próbował tłumaczyć któryś z senatorów) Staszkowi Kogutowi natomiast jej głosów na obronę mniej powszechnie lubianego Staszka Gawłowskiego było po prostu za mało. Rzecz oczywiście nie do sprawdzenia bo głosowano tajnie. Ale jeśli tak, to znów ta arytmetyka.
Z tego co powyżej wyłania się taki oto obraz, że PiS faktycznie broni swoich zaś na PO może liczyć każdy potencjalny łapówkarz, bez względu na polityczne barwy.
Nie wiem czy Pani Kinga by to pojęła ale, w oczekiwaniu na jej kolejne urocze oburzenia i jej kolejne śmieszne oskarżenia mam szczerą nadzieję że nie.
Ale zostawmy sztafaż i zajmijmy się tak zwanym "mięchem" czyli meritum sygnalizowanej przez panią Kingę sprawy. Wedle jej słów owych dwóch Staszków, senatora PiS i posła PO różni to, że PiS obronił swojego przed osadzeniem w anclu a dla polityka opozycji był bezlitosny dopuszczając się politycznej hucpy.
Spróbujmy rzecz całą wziąć na logikę. Oczywiście nie sugeruję tego w żadnym wypadku pani Gajewskiej bo dla niej mogłoby się to stać przyczyna wielu groźnych chorób. A tego jej ani sobie z powodów wyłuszczonych wyżej nie życzę.
Rzecz ma się moim zdaniem tak, że sygnalizowana w tytule różnica jest w istocie drobna bo w obu przypadkach mamy potencjalnych łapówkarzy, podobne kwoty "wziątek" i wobec obu tych potencjalnych łapówkarzy wymiar sprawiedliwości podjął podobne działania. Tylko Koguta lubi więcej parlamentarnych cwaniaków niż Gawłowskiego i w efekcie Koguta wybronili a Gawłowski siedzi. Prosta arytmetyka.
Odnosząc się do twierdzeń pani Gajewskiej musimy założyć kilka możliwości.
Pierwsza jest taka, że potencjalnego łapówkarza Koguta bronili koledzy z PiS a za jego zatrzymaniem byli senatorowie z PO. Natomiast w przypadku Gawłowskiego PiS chciał jego zatrzymania a PO nie chciała. I tu właśnie mamy najbardziej widoczną kwestię owej arytmetyki a hipokryci z PO są tyle samo warci, Pani Kingo, co hipokryci z PiS tylko mniej ich jest na sztuki. Jedni i drudzy po prostu bronili kolegi.
Druga możliwość zakłada, że PO to konsekwentnie uczciwe do bólu wręcz lelije. I o ile PiS bronił Koguta a Gawłowskiego wydał na męki, PO w obu przypadkach była za zatrzymaniem potencjalnych łapówkarzy. Tyle, że wtedy, Pani Kingo, twierdzenie, że to PiS z przyczyn politycznych wsadził do aresztu sekretarza PO jest nadużyciem.
Najzabawniejszą wersję zdarzeń przedstawiła wczoraj w telewizji jedna z posłanek PiS ścierając się z taką stalińskopodobną panią z Platformy. Stwierdziła bowiem owa posłanka PiS, że faktycznie Platforma jest niezwykle konsekwentna. Bo to głownie jej głosami udało się uniknąć niewygód aresztu lubianemu powszechnie (jak sprawę próbował tłumaczyć któryś z senatorów) Staszkowi Kogutowi natomiast jej głosów na obronę mniej powszechnie lubianego Staszka Gawłowskiego było po prostu za mało. Rzecz oczywiście nie do sprawdzenia bo głosowano tajnie. Ale jeśli tak, to znów ta arytmetyka.
Z tego co powyżej wyłania się taki oto obraz, że PiS faktycznie broni swoich zaś na PO może liczyć każdy potencjalny łapówkarz, bez względu na polityczne barwy.
Nie wiem czy Pani Kinga by to pojęła ale, w oczekiwaniu na jej kolejne urocze oburzenia i jej kolejne śmieszne oskarżenia mam szczerą nadzieję że nie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.04.2018 19:51
Bruksela: Skandal korupcyjny na Ukrainie nie wpłynie na jej proces akcesji do UE
13.11.2025 15:10

Komentarzy: 0
Komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos stwierdziła w Warszawie, że ujawniona afera korupcyjna w ukraińskim sektorze energetycznym nie zatrzyma jej wejścia do Unii Europejskiej. Jej zdaniem odbudowa Ukrainy ma być budową nowego, silnego państwa.
Czytaj więcej
Anna Wiejak: Żeby pomoc Ukrainie była efektywna, kraj ten musi uporać się z korupcją
01.11.2025 15:09

Komentarzy: 0
„The Economist” napisał, że Unia Europejska będzie musiała podwoić swoją pomoc finansową dla Ukrainy w ciągu najbliższych czterech lat, w porównaniu z kwotą wsparcia, jaką Kijów otrzymał od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji w lutym 2022 r. Dopóki jednak Ukraina nie upora się z wszechobecną korupcją, każda wydana na nią kwota pójdzie na marne.
Czytaj więcej
Umarzanie afer, nagradzanie lojalnych – tak działa państwo Tuska
16.10.2025 09:08

Komentarzy: 0
Wyborcom Platformy Obywatelskiej nadużycia wybranej przez nich władzy zbytnio nie przeszkadzają. Korzyści płynące ze sprawowania rządów to dla nich oczywistość, niejako premia za wygrane wybory. Rzecz jasna dotyczy to wyłącznie swoich.
Czytaj więcej
Anonimowy prokurator: decyzja sądu ws. Sławomira Nowaka w środowisku prawników budzi zdumienie
21.09.2025 17:45

Komentarzy: 0
Decyzja Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotów wprawia w zdumienie środowisko prawników, zarówno przedstawicieli sądów, jak i prokuratury oraz palestry. Przesłanką umorzenia w tym przypadku było stwierdzenie oczywistego braku podstaw oskarżenia. Jak mówią znawcy procedury karnej widać to na pierwszy rzut oka i nie budzi to wątpliwości i nie wymaga przeprowadzenia jakichkolwiek dowodów. Zaryzykuję stwierdzenie, że to pierwszy taki przypadek w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Nowe, nieoficjalne informacje nt. umorzenia sprawy Sławomira Nowaka
21.09.2025 16:30

Komentarzy: 0
Według ustaleń „Faktów” TVN, podczas piątkowego posiedzenia wstępnego w Sądzie Rejonowym Warszawa-Mokotów zapadła decyzja o umorzeniu tzw. „polskiego wątku” afery korupcyjnej Sławomira Nowaka. Sprawa budzi liczne kontrowersje. Portal Tysol.pl wszedł w posiadanie nieoficjalnych informacji.
Czytaj więcej