Paweł Janowski: Konstytucja? Zbyt wcześnie

Wiedzieć, kiedy o co zagrać i z kim, to jest sztuka polityki. Jak Robert Lewandowski jest na boisku, to nie musi wciąż biegać za piłką. Czeka, obserwuje, podbiega, znowu obserwuje, a gdy nadarza się okazja, to ma siłę i przyspieszenie, by minąć przeciwnika, wyjść na czystą pozycję, a na koniec strzelić przepiękną bramkę. Zimna krew do końca. Tak grają geniusze.
Pytanie zasadnicze: Kto jesienią miałby poprzeć referendum w sprawie nowej Konstytucji? Ile PiS i sojusznicy mają głosów? Nie mają większości konstytucyjnej. Po co tracić siły, po co popisywać się dryblingiem, gdy nikt nie czeka na czystej pozycji, a drużyna przeciwna liczy potknięcia.
Niemiecka agentura w Polsce poprze prezydenckie referendum? Wolne żarty. Labilny Kukiz’15? Śmiech na sali. Prezydent A. Duda licytuje zbyt wysoko. Nie ma asów w rękawie, nie ma królów, tylko damy. Ale damy Romaszewskie nie mają oparcia w waletach i pozostałych kartach.
Jeszcze jeden wątek w tym pomyśle niepokoi. Rozedrganie merytoryczne. Kto układał te pytania? To jest wynik analiz eksperckich? Chyba zaczęli lewitować. To są tylko pytania ogólne, mydło i powidło. Przyjrzyjmy się niektórym z nich.
Pierwsze jest tak oczywiste, że szkoda na nie czasu. Drugie zawiera się w trzecim i szkoda na nie papieru - przecież jak zmiany w Konstytucji, to wiadomo, że "o istotnym znaczeniu dla Państwa i Narodu", a tu milion czy 5 mln to już kwestia podoczna, bo jak będzie 50 mln Polaków, to ktoś powie, że milion to za mało. Pytanie 5 - o zatwierdzenie praw nabytych? Dla ubeków też? A jak naprawdę wydarzy się katastrofa gospodarcza, to co wtedy?
Pytanie 7 - "Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa RP w UE?". Mnie zmroziło. Zmiany w Konstytucji z czasów Gierka też miały taki charakter. Wpisano wówczas wieczną miłość, przyjaźń i uwielbienie dla Związku Sowieckiego. To pytanie kompromituje cały projekt referendum. Unia upadnie, a my zostaniemy z tym wpisem jak Himilsbach z angielskim. 8 - nieco łagodzi, ale wiarygodność instytucji unijnych zbliża się do zera, wszak w Traktacie Lizbońskim też są dobre zapisy, też jest mowa o poszanowaniu suwerenności i co z tego? Nic. Niemcy z Francuzami robią sobie, co chcą.
Okazuje się, że pytania są przykładem nominalizmu prawniczego. Kasta prawników chce zarządzać wszystkim: jakością schabowego i ziemniaków (pytanie 10 i 14), chronić rodzinę, choć nie ma odwagi chronić życia od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci (pytanie 11), chronić pracę (12) - bardziej apersonalnego odjazdu nie widziałem. Może jeszcze chronić odpoczynek, spacer itd. A na deser oczywiście pan Prezydent pyta, pewnie od niechcenia, o swoją władzę (pytanie 13 - pechowe?). I chyba, żeby było śmieszniej - pytanie 15 - "Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP podziału jednostek samorządu terytorialnego na gminy, powiaty i województwa?". Jak odpowiedzieć na to pytanie? Właśnie rząd kasuje gminę Ostrowice na Pomorzu Zachodnim, bo zbankrutowała. I co? Trzeba byłoby zmienić Konstytucję.
Widać jedno - pytania pisali prawnicy zarażeni brukseliozą, wierzący w paragrafy jak w Słowo Objawione, myślący, że to prawo kreuje rzeczywistość, a nie odwrotnie. Wyszedł śmieszny obraz "chwilowych elementów Konstytucji". Ją trzeba oczywiście zmienić, ale najpierw należy napisać, potem dać do konsultacji fachowcom z różnych dziedzin, podyskutować, przedstawić w szerokiej kampanii informacyjnej. Bez pośpiechu. Do tego konieczna jest siła polityczna, a nie tylko gabinetowe marzenia. Warto uczyć się od Roberta taktyki. I nie tylko od Roberta.
Dr Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (26/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Niemiecka agentura w Polsce poprze prezydenckie referendum? Wolne żarty. Labilny Kukiz’15? Śmiech na sali. Prezydent A. Duda licytuje zbyt wysoko. Nie ma asów w rękawie, nie ma królów, tylko damy. Ale damy Romaszewskie nie mają oparcia w waletach i pozostałych kartach.
Jeszcze jeden wątek w tym pomyśle niepokoi. Rozedrganie merytoryczne. Kto układał te pytania? To jest wynik analiz eksperckich? Chyba zaczęli lewitować. To są tylko pytania ogólne, mydło i powidło. Przyjrzyjmy się niektórym z nich.
Pierwsze jest tak oczywiste, że szkoda na nie czasu. Drugie zawiera się w trzecim i szkoda na nie papieru - przecież jak zmiany w Konstytucji, to wiadomo, że "o istotnym znaczeniu dla Państwa i Narodu", a tu milion czy 5 mln to już kwestia podoczna, bo jak będzie 50 mln Polaków, to ktoś powie, że milion to za mało. Pytanie 5 - o zatwierdzenie praw nabytych? Dla ubeków też? A jak naprawdę wydarzy się katastrofa gospodarcza, to co wtedy?
Pytanie 7 - "Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa RP w UE?". Mnie zmroziło. Zmiany w Konstytucji z czasów Gierka też miały taki charakter. Wpisano wówczas wieczną miłość, przyjaźń i uwielbienie dla Związku Sowieckiego. To pytanie kompromituje cały projekt referendum. Unia upadnie, a my zostaniemy z tym wpisem jak Himilsbach z angielskim. 8 - nieco łagodzi, ale wiarygodność instytucji unijnych zbliża się do zera, wszak w Traktacie Lizbońskim też są dobre zapisy, też jest mowa o poszanowaniu suwerenności i co z tego? Nic. Niemcy z Francuzami robią sobie, co chcą.
Okazuje się, że pytania są przykładem nominalizmu prawniczego. Kasta prawników chce zarządzać wszystkim: jakością schabowego i ziemniaków (pytanie 10 i 14), chronić rodzinę, choć nie ma odwagi chronić życia od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci (pytanie 11), chronić pracę (12) - bardziej apersonalnego odjazdu nie widziałem. Może jeszcze chronić odpoczynek, spacer itd. A na deser oczywiście pan Prezydent pyta, pewnie od niechcenia, o swoją władzę (pytanie 13 - pechowe?). I chyba, żeby było śmieszniej - pytanie 15 - "Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP podziału jednostek samorządu terytorialnego na gminy, powiaty i województwa?". Jak odpowiedzieć na to pytanie? Właśnie rząd kasuje gminę Ostrowice na Pomorzu Zachodnim, bo zbankrutowała. I co? Trzeba byłoby zmienić Konstytucję.
Widać jedno - pytania pisali prawnicy zarażeni brukseliozą, wierzący w paragrafy jak w Słowo Objawione, myślący, że to prawo kreuje rzeczywistość, a nie odwrotnie. Wyszedł śmieszny obraz "chwilowych elementów Konstytucji". Ją trzeba oczywiście zmienić, ale najpierw należy napisać, potem dać do konsultacji fachowcom z różnych dziedzin, podyskutować, przedstawić w szerokiej kampanii informacyjnej. Bez pośpiechu. Do tego konieczna jest siła polityczna, a nie tylko gabinetowe marzenia. Warto uczyć się od Roberta taktyki. I nie tylko od Roberta.
Dr Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (26/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 27.06.2018 22:43
Komentarze
3 maja kolejny pracownik Solino trafił do szpitala
04.05.2026 08:08
Kosiniak-Kamysz chce wpisania członkostwa w UE do Konstytucji
03.05.2026 15:23

Komentarzy: 0
Minister obrony narodowej i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz domaga się wpisania członkostwa Polski w Unii Europejskiej do polskiej ustawy zasadniczej.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji
03.05.2026 12:33
Tusk atakuje Nawrockiego. W tle Konstytucja
03.05.2026 11:12

Komentarzy: 0
„Pan prezydent dobrze wie, że ani dziś, ani jutro, ani pojutrze większości konstytucyjnej na rzecz jego pomysłów nie będzie, więc tak naprawdę raczej chodzi o polityczną grę” - powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej przed lotem do Armenii.
Czytaj więcej
3 maja prezydent Karol Nawrocki powoła Radę ds. nowej Konstytucji
01.05.2026 10:27

Komentarzy: 0
W Święto Narodowe Trzeciego Maja zostaną powołani pierwsi członkowie Rady ds. nowej Konstytucji przy Prezydencie RP - zapowiedział w piątek rano rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Wyjaśnił, że na przygotowanie projektu nowej ustawy zasadniczej gremium będzie miało czas do końca prezydentury Karola Nawrockiego.
Czytaj więcej

