Paweł Janowski: "Ciecia RP"
06.06.2018 20:26

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Proszę nie regulować odbiorników i nie włączać słowników. Jak pomyślałem, tak napisałem. A kiedy tak pomyślałem? Oglądając imponujące protesty panów i pań, celebrytów i profesorów, działaczy i gospodyń domowych. Fala protestów na kółkach, na wózkach, na placach i składowiskach, wzbiera wraz ze zbliżającymi się wyborami. Pan Wujec obok pana Niesiołowskiego, pan Petru obok pani Stalińskiej, opodal pan Schetyna i pan Celiński. Innych twarzy nie kojarzę, reszty nie pamiętam. Czyli Ciecia RP w najlepszym wydaniu, choć brakuje nam najbardziej znanego ciecia w Polsce, czyli Pawła Grasia.
Dlaczego o nim wspominam? Bo każdy porządny opozycjonista marzy o takiej karierze, jak jego. Ten pan znany jest z tego, że był zaufanym dozorcą domu niemieckiego biznesmena i przybocznym niemieckiego polityka Donalda. Jako rzecznik rządu i jeden z najbliższych współpracowników premiera mieszkał kilkanaście lat w zabytkowym pałacyku w Zabierzowie pod Krakowem. Minister Graś nie płacił ani złotówki za wynajem tej pięknej i wartej dwa miliony złotych nieruchomości należącej do niemieckiego przedsiębiorcy Paula Roglera. Najzwyczajniej robił tam za dozorcę, czyli ciecia.
Willa już na pierwszy rzut oka robiła wrażenie. Solidna wieża ze szczelinowymi okienkami, jak w warownym zamku, na górze galeria, z której roztacza się widok na okolicę. Obok smukła wieżyca pokryta karpiówką, a wszystko w otoczeniu półhektarowego ogrodu, w którym szumią stare lipy i głogi. Przy ognisku towarzysze i twórcy Cieciej RP nucili germańskie piosenki, marząc o niemieckiej Unii Europejskiej.
Żeby zostać cieciem w kiedyś rzeczywistej, a obecnie coraz bardziej wirtualnej Cieciej RP, nie trzeba spełniać zbyt wygórowanych wymagań - wystarczy ukończona szkoła podstawowa, a i to niekoniecznie. Atutem będzie doświadczenie na podobnym stanowisku oraz umiejętność naprawy różnego rodzaju urządzeń lub list polecający od Pierwszego Ciecia Cieciej RP, czyli Pawła Grasia. Taka rekomendacja wystarczy za wszystko.
Każdy, kto chciałby taką willę wynająć za darmo, proszony jest o udział w najbliższych protestach, zakłócanie wszelkich spotkań z przedstawicielami partii rządzącej oraz podanie numeru konta.
Łza się w oku zakręciła, gdy wspomnimy, że minister tak mało zarabiał jako rzecznik rządu, że cieciować musiał. Ale opłacało się. Teraz cieciuje w Brukseli. Pilnuje domu, sprząta klatkę schodową, odśnieża, gdy przyjdzie zima, a gdy nie przyjdzie, to idzie pograbić liście. Ponadto wykonuje prace konserwatorsko-porządkowe, udziela informacji osobom odwiedzającym dany obiekt, odnotowuje osoby wchodzące do obiektu i opuszczające go, pilnuje terenu, prasuje gacie i skarpetki, robi obchody, kontroluje stan techniczny nieruchomości i oczywiście pompuje piłkę dla Donalda.
Nasze młode ciecie z opozycji wciąż o nim wspominają. Mają szansę zrobić błyskotliwą karierę, bo są dobrze wyposażeni we wszelkie potrzebne sprzęty i atrybuty. Pilnują niemieckich wpływów, troszczą się o ruskich agentów, blokują dekomunizację. Protestują, ile się da i gdzie się da, nawet jak się na da. Dlatego zawsze przy sobie mają kamery, banery na każdą okazję, miotły, łopaty, płaczące dzieci, szufelki, ubranie robocze wierzchnie i spodnie, oraz kieszonkowych celebrytów.
Tęskni się towarzyszom i towarzyszkom z Komitetu Obrony spraw nie do obrony, za Ciecią RP. Ale Ciecia RP już nie wróci, proszę cieciów. Nie wróci.
Dr Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (23/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Willa już na pierwszy rzut oka robiła wrażenie. Solidna wieża ze szczelinowymi okienkami, jak w warownym zamku, na górze galeria, z której roztacza się widok na okolicę. Obok smukła wieżyca pokryta karpiówką, a wszystko w otoczeniu półhektarowego ogrodu, w którym szumią stare lipy i głogi. Przy ognisku towarzysze i twórcy Cieciej RP nucili germańskie piosenki, marząc o niemieckiej Unii Europejskiej.
Żeby zostać cieciem w kiedyś rzeczywistej, a obecnie coraz bardziej wirtualnej Cieciej RP, nie trzeba spełniać zbyt wygórowanych wymagań - wystarczy ukończona szkoła podstawowa, a i to niekoniecznie. Atutem będzie doświadczenie na podobnym stanowisku oraz umiejętność naprawy różnego rodzaju urządzeń lub list polecający od Pierwszego Ciecia Cieciej RP, czyli Pawła Grasia. Taka rekomendacja wystarczy za wszystko.
Każdy, kto chciałby taką willę wynająć za darmo, proszony jest o udział w najbliższych protestach, zakłócanie wszelkich spotkań z przedstawicielami partii rządzącej oraz podanie numeru konta.
Łza się w oku zakręciła, gdy wspomnimy, że minister tak mało zarabiał jako rzecznik rządu, że cieciować musiał. Ale opłacało się. Teraz cieciuje w Brukseli. Pilnuje domu, sprząta klatkę schodową, odśnieża, gdy przyjdzie zima, a gdy nie przyjdzie, to idzie pograbić liście. Ponadto wykonuje prace konserwatorsko-porządkowe, udziela informacji osobom odwiedzającym dany obiekt, odnotowuje osoby wchodzące do obiektu i opuszczające go, pilnuje terenu, prasuje gacie i skarpetki, robi obchody, kontroluje stan techniczny nieruchomości i oczywiście pompuje piłkę dla Donalda.
Nasze młode ciecie z opozycji wciąż o nim wspominają. Mają szansę zrobić błyskotliwą karierę, bo są dobrze wyposażeni we wszelkie potrzebne sprzęty i atrybuty. Pilnują niemieckich wpływów, troszczą się o ruskich agentów, blokują dekomunizację. Protestują, ile się da i gdzie się da, nawet jak się na da. Dlatego zawsze przy sobie mają kamery, banery na każdą okazję, miotły, łopaty, płaczące dzieci, szufelki, ubranie robocze wierzchnie i spodnie, oraz kieszonkowych celebrytów.
Tęskni się towarzyszom i towarzyszkom z Komitetu Obrony spraw nie do obrony, za Ciecią RP. Ale Ciecia RP już nie wróci, proszę cieciów. Nie wróci.
Dr Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (23/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.06.2018 20:26
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Koniec Kidawy. Degradacja Platformy
17.04.2020 23:50

Komentarzy: 0
Podobno pani Małgorzata się zawiesiła. To znaczy prompter jej się zawiesił i w konsekwencji ona zawiesiła swoją kampanię. Ale to jest informacja sprzed kilkunastu dni, ponieważ kandydatka już zdążyła się odwiesić. Wszystko dzięki zamianie promptera na Borysa Budkę, towarzysza demokratę przewodniczącego.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Smoleńsk 2010. Pamiętamy
10.04.2020 20:50

Komentarzy: 0
Minęło 10 lat. Upadł rząd Tuska i Kopacz. W niesławie z żyrandolem pod pachą odszedł prezydent Komorowski. Od pięciu lat rządzi Zjednoczona Prawica, a my wciąż niewiele wiemy. Komisja smoleńska pod kierunkiem Macierewicza zbliżyła się do prawdy, ale wciąż nie mamy pewności. Polscy naukowcy z całego świata oddali swoje talenty i wiedzę, aby poznać prawdę. A my wciąż niewiele wiemy. Wciąż czekamy na oryginalną czarną skrzynkę i wrak samolotu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Szczerbaty bigos
02.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Czas jest trudny, czas społecznej kwarantanny. Zrobiłem przegląd zapasów: chleb jest, kefir jest, jajka są. Bigosu mam dla pułku wojska, a miodu dla batalionu. Jeszcze zgrzewka wody, 3 metry kiełbasy i 3 litry musztardy. Stanąłem, spojrzałem wokół. Wiele półek grzmiało ciszą. Makaron i ryż domagały się wzmocnienia swoich szeregów. Worek cebuli w kącie wyciskał ze mnie strumienie łez, którymi płynęły ostatnie szare komórki. Mózg mi opustoszał. Pomyślałem, że trzeba co nieco przynieść. W trosce o polski budżet. No i przyniosłem. Już jestem spokojny, mogę przez miesiąc nie wychodzić z domu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Koronawirus kontra fala Solidarności
25.03.2020 21:50

Komentarzy: 0
Gdy wirus zaatakował Europę, co zrobili Niemcy i Francuzi? Zablokowali dystrybucję maseczek ochronnych. Gdy Polska i inne racjonalne państwa zamknęły granice, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, co zrobili Niemcy i Bruksela? Gniewali się i fukali, a po kilku dniach sami zamknęli granice. Gdy rząd Mateusza Morawieckiego po kilkunastu zarażeniach wprowadził poważne obostrzenia chroniące Polaków, to co zrobili Hiszpanie i Brytyjczycy? Kpili sobie, przesiadywali w pubach i maszerowali na 120-tysięcznym marszu feministek w Madrycie. A gdzie są dzisiaj? Każdy widzi.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wyciekły tajne nagrania
20.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Narada miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Sztab kryzysowo-wyborczy zebrał się w trybie nadzwyczajnym w jednej z piwnic pałacu dewelopera znanego w kręgach warszawskich. Nie było zasięgu, nie było dostępu, ale była Wtyczka. Ładna, inteligentna i obawiająca się o swoją przyszłość. Jej poświęceniu zawdzięczamy te bezcenne informacje.
Czytaj więcej