Omijajcie Tatry do końca sierpnia!
18.08.2018 21:12
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Proszę wszystkich, którzy naprawdę kochają Tatry: nie przyjeżdżajcie do Zakopanego i okolic do końca szkolnych wakacji!
Wiem, że ten apel to głos wołającego na puszczy, ale mimo to proszę wszystkich, którzy naprawdę kochają Tatry: nie przyjeżdżajcie do Zakopanego i okolic do końca szkolnych wakacji!
Jak zawsze przewalają się tam tłumy, ale w tym roku granice frekwencji przekroczone zostały w rekordowy sposób. Wszystkie pensjonaty i kwatery wypełnione są niemal w komplecie, o czym najlepiej świadczy znacznie obniżone ciśnienie wody rano i wieczorem, kiedy dziesiątki tysięcy turystów korzystają z łazienek.
O zaparkowaniu w centrum Zakopanego można tylko pomarzyć, a chcąc zostawić samochód na parkingach przy dolinach Kościeliskiej i Chochołowskiej oraz na Palenicy Białczańskiej (skąd idzie się do Morskiego Oka) należy przyjechać tam bardzo wcześnie rano, najlepiej przed 8.00.
Na najpopularniejszych szlakach tworzą się korki, np. pod Giewontem trzeba odczekać prawie godzinę, aby wejść na szczyt. Nawet po Orlej Perci można poruszać się wyłącznie w licznym towarzystwie. Na szczęście wypadki zdarzają się bardzo rzadko i Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe nie ma zbyt wiele pracy.
Niewiele luźniej jest w samym Zakopanem, zwłaszcza w mniej pogodne dni. Tabuny ceprów zapełniają centrum a przez Krupówki trudno jest się przecisnąć. O miejscu w cieszących się od dawna sławą lokalach gastronomicznych nie ma co marzyć, a ceny podhalańskich smakołyków oraz pamiątek "spod samiuśkich Tater" szybują pod niebiosa.
Nie muszę już chyba dodawać, że ci, którzy chcą skorzystać z kolejki linowej na Kasprowy Wierch oraz z linowo-terenowej na Gubałówkę powinni uzbroić się w cierpliwość, chyba że udało im się - w przypadku pierwszej z nich - zarezerwować bilet z odpowiednim wyprzedzeniem on-line. Jednym z ułatwień jest możliwość nabywania biletów wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego przy pomocy telefonów komórkowych.
Jeżeli ktoś ma dzieci w wieku szkolnym, to nie ma wyboru, ale powinien poważnie zastanowić się, czy jest sens dołączać do turystycznej stonki zapełniającej Tatry w lipcu i w sierpniu, czy też raczej spędzić wakacje w innym górskim rejonie. Ci, którzy mogą wędrować po nich w innych terminach, niech wybiorą wrzesień, a nawet październik, kiedy jest tam równie pięknie, ale nie tak tłumnie.
Jak zawsze przewalają się tam tłumy, ale w tym roku granice frekwencji przekroczone zostały w rekordowy sposób. Wszystkie pensjonaty i kwatery wypełnione są niemal w komplecie, o czym najlepiej świadczy znacznie obniżone ciśnienie wody rano i wieczorem, kiedy dziesiątki tysięcy turystów korzystają z łazienek.
O zaparkowaniu w centrum Zakopanego można tylko pomarzyć, a chcąc zostawić samochód na parkingach przy dolinach Kościeliskiej i Chochołowskiej oraz na Palenicy Białczańskiej (skąd idzie się do Morskiego Oka) należy przyjechać tam bardzo wcześnie rano, najlepiej przed 8.00.
Na najpopularniejszych szlakach tworzą się korki, np. pod Giewontem trzeba odczekać prawie godzinę, aby wejść na szczyt. Nawet po Orlej Perci można poruszać się wyłącznie w licznym towarzystwie. Na szczęście wypadki zdarzają się bardzo rzadko i Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe nie ma zbyt wiele pracy.
Niewiele luźniej jest w samym Zakopanem, zwłaszcza w mniej pogodne dni. Tabuny ceprów zapełniają centrum a przez Krupówki trudno jest się przecisnąć. O miejscu w cieszących się od dawna sławą lokalach gastronomicznych nie ma co marzyć, a ceny podhalańskich smakołyków oraz pamiątek "spod samiuśkich Tater" szybują pod niebiosa.
Nie muszę już chyba dodawać, że ci, którzy chcą skorzystać z kolejki linowej na Kasprowy Wierch oraz z linowo-terenowej na Gubałówkę powinni uzbroić się w cierpliwość, chyba że udało im się - w przypadku pierwszej z nich - zarezerwować bilet z odpowiednim wyprzedzeniem on-line. Jednym z ułatwień jest możliwość nabywania biletów wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego przy pomocy telefonów komórkowych.
Jeżeli ktoś ma dzieci w wieku szkolnym, to nie ma wyboru, ale powinien poważnie zastanowić się, czy jest sens dołączać do turystycznej stonki zapełniającej Tatry w lipcu i w sierpniu, czy też raczej spędzić wakacje w innym górskim rejonie. Ci, którzy mogą wędrować po nich w innych terminach, niech wybiorą wrzesień, a nawet październik, kiedy jest tam równie pięknie, ale nie tak tłumnie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.08.2018 21:12
Flaga Solidarności na Świstowym Szczycie. Zimowy sukces górników z ZG Sobieski
21.01.2026 19:22

Komentarzy: 0
Dla nich granica między pracą setki metrów pod ziemią a zdobywaniem podniebnych szczytów zdaje się nie istnieć. Dwaj członkowie NSZZ Solidarność z Zakładu Górniczego Sobieski w Jaworznie – Andrzej Witkowski oraz Mateusz Dolega – po raz kolejny udowodnili, że pasja i górniczy hart ducha pozwalają przełamywać wszelkie bariery.
Czytaj więcej
Skażony alkohol pod skocznią w Zakopanem? Szokujące doniesienia
14.01.2026 17:31

Komentarzy: 0
KAS apeluje do turystów i kibiców, aby kupowali napoje alkoholowe wyłącznie w legalnych punktach po tym, jak ujawniono "grzańca" niewiadomego pochodzenia sprzedawanego podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich pod Wielką Krokwią. Alkohol mógł być skażony.
Czytaj więcej
Kamil Stoch poza finałem w Zakopanem. Trudne pożegnanie na Wielkiej Krokwi
11.01.2026 18:02
Komunikat IMGW dla woj. małopolskiego
11.01.2026 11:35
Zakopane 2026: biało-czerwoni znów na podium
10.01.2026 20:58


