Marcin Kacprzak: A może to sama B.Szydło ma już dość?
07.12.2017 18:18

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Wydaje się, że sprawa dymisji Beaty Szydło jest już przesądzona. Wiele osób zadaje sobie pytanie-dlaczego? Nikt chyba nie bierze pod uwagę rozwiązania najprostszego. Mnie na przykład przyszło ono do głowy dopiero dziś.
Moim skromnym zdaniem Beata Szydło jest-była?-najlepszym premierem po roku 89. Zmiana tonacji wypowiedzi luminarzy PiS-u i dywanowy nalot publicystów piszących o nowym, gospodarczym, otwarciu wskazuje, że raczej podmiana na stanowisku szefa rządu to już w zasadzie fakt. Tak samo jak duża część Polaków nie potrafiłem zrozumieć sensu takiego ruchu. No i dziś, gdy zobaczyłem zdjęcie Pani Premier odbierającej kwiaty, dotarło do mnie nagle, że przecież powód tej najważniejszej zmiany może być taki, że to sama Beata Szydło uznała, iż musi odpocząć. Skąd taka myśl? Przecież w ani jednym momencie Premier nie okazała niezadowolenia na narastające plotki. Miejmy świadomość. Ta kobieta była przez ostatnie dwa lata pod ogromną presją, musiała walczyć z połową Brukseli i jeszcze z miejscowymi antagonistami. Zniosła to dzielnie, ale przecież możliwe jest, że i jej skończyły się baterie. Biorę to rozwiązanie poważnie pod uwagę, bo przecież każde inne, nawet te wymyślane przez ośrodki władzy brzmią mniej poważnie niż wypowiedzi Schetyny, i nie mogę w nie po prostu wierzyć.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.12.2017 18:18