Szukaj
Konto

Listy od M.: Błagam Was, idźcie do wyborów!

10.10.2019 19:45
Listy od M.: Błagam Was, idźcie do wyborów!
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
13 października 2019 r. dokonamy wyboru pomiędzy tradycją i poszanowaniem wartości, a liberalną nowoczesnością i pseudotolerancją! A ja piszę do Państwa 13 już list. Przypadek? Żaden, tak wyszło, choć dość zabawnie.
Piszę do Was, by błagać IDŹCIE DO WYBORÓW, bo to jest nasz obowiązek wobec tych, którzy wywalczyli dla kolejnych pokoleń demokrację, wyrywając Polskę spod czerwonego jarzma. Wierzący, nie marnujcie swoich głosów, bo cytując św. Jakuba "Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, grzeszy". A wersja grzechu zaniechania dla pozostałych - niewykorzystane okazje potrafią się zemścić!
Zmobilizujmy zatem rodziny, przyjaciół, znajomych, by dokonali wyboru. Na chłodno porównajmy ostatnie 4 lata działalności Zjednoczonej Prawicy z 8 latami rządów platformowo-ludowych. Oddajmy głos świadomie i rozsądnie. Nie dajmy się omamić liberalną nowoczesnością i pseudotolerancją! Bo czym one są?

Czy będę wystarczająco nowoczesna, gdy dołączę do grona zwalczających wiarę i kościół? A może wystarczy, bym dołączyła do nurtu mainstreamowego i straszyła powrotem średniowiecza? Czy jak przymknę oko na adopcję dzieci przez pary homoseksualne, poddam ojca eutanazji, czy usunę ciążę, to dostąpię grona liberalno-nowoczesnych. A może wystarczy puścić w niepamięć Niemcom i Rosjanom te wszystkie zabory, wojny i okupacje? Czy wyłączenie myślenia i poprawność polityczna to część tej nowoczesności? Czy dacie się przekonać do tego, że nowoczesność to brak jakichkolwiek zahamowań i poszanowania naszej tradycji i historii.

Jeszcze bardziej popaprana jest interpretacja tolerancji według opozycji. Otóż, gdyby nie przeszkadzał mi pomysł sprowadzenia muzułmanów do naszego chrześcijańskiego kraju, byłabym w ocenie liberałów mega tolerancyjna. A ja nie godzę się na takie rozwiązanie i nie dlatego, że nie jestem nietolerancyjna. Uważam, że należy nieść pomoc uchodźcom, ale na terenach przez nich zamieszkiwanych. Bo co oni w Polsce będą robić? Nic, poza pobieraniem zasiłków z naszych podatków i kombinowaniem co by tu wysadzić? Niezrozumiałe jest to, że zdrowy rozsądek większości Polaków odbierany jest jako nietolerancja.

Co do tolerancji par homoseksualnych, to jak żyję, a żyję już trochę, to nie spotkałam się z jej przejawami. W przeciwieństwie do niektórych krajów, w Polsce nikt ich ani nie pałuje, ani do więzienia nie zamyka. Żyją sobie, pracują spokojnie i sypiają z kim chcą. Obowiązuje ich takie samo prawo, jak każdego z nas. Gdzie im będzie lepiej, jak nie w Polsce? Zamiast to docenić, co robi środowisko LGBT? Organizuje manifestacje z hordami półnagich przebierańców, którzy profanują symbole chrześcijańskie, obrażają wierzących, chcą adopcji dzieci i jeszcze żądają dla siebie szacunku. To mniej więcej tak, jakby kukułka domagała się tytułu Matki Roku.
Do cholery, tolerancja działa w obie strony. Jeśli ktoś toleruje moje wybory, ja będę tolerowała jego, pod warunkiem, że nie będą one naruszały prawa, obyczajowości i zdrowego rozsądku.

Kochani, uważam, że dokonując wyborów, powinniśmy się solidnie zastanowić nad tym, czy dalej chcemy żyć w państwie solidarnym społecznie, czy tęsknimy za mafijnym państwem teoretycznym. Nie pozwólcie, by ktoś za Was dokonał tego wyboru!
Amen
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.10.2019 19:45