Kazimierz Paczesny: Jeśli Putin wjedzie w Ukrainę

Kiedy po wybuchu Kijowskiego Majdanu głosiłem, że ,,Putin nie odda Ukrainy i Krymu” spotkałem się ze znaną chyba większości z nas odpowiedzią: ,,dziś są inne czasy”. Co więcej, MSZ w oficjalnym dokumencie stwierdził nawet że na przestrzeni lat żadna wojna Europie nie grozi, dając moim oponentom dobrą pożywkę.

Wojna w Europie jednak przyszła. Dziś ogranicza się do Krymu i Wschodniej Ukrainy, niemniej coraz mocniejsza obecność rosyjskiej armii na Białorusi zmusza do zadania pytania o bezpieczeństwo Polski. I to bynajmniej nie tylko w kontekście bezpośredniej agresji Moskwy na Rzeczpospolitą, ale właśnie Ukrainy. Jeśli spojrzeć na mapę ewentualne uderzenie znad jej granicy wschodniej, północnej i południowo-wschodniej oraz daleko idąca różnica potencjałów militarnych musi prowadzić do wniosku, że Kijów znajdzie się w okrążeniu i padnie znacznie szybciej niż Warszawa pod naporem III Rzeszy. Stracimy w ów czas, jako Polska, wiele. Bardzo wiele. Od kontaktu z Morzem Czarnym, przez względną stabilność bodaj połowy wschodniej granicy i ewentualną linię obrony na Bugu i Wiśle po zagrożenie flanki południowej oraz konieczność ingerencji znacznych sił NATO na Bałkanach zamiast na przesmyku Suwalskim i Krajach Bałtyckich, co dla odmiany odsłania całość granicy północnej Polski i uniemożliwia zajęcie Królewca jeśli doszłoby do konfliktu. Moglibyśmy mnożyć tu zagrożenia, ale lepiej zostawić je ekspertom, a skupić na delikatnej podpowiedzi możliwości wyjścia z impasu. Choćby potencjalnego.
Jak wiadomo siły które walnie wspierają Ukrainę związane są z USA, Polską i Rumunią. Cóż, gra interesów. Stąd nie będę odwoływał się do sentymentu Ukraińców dla Krajów których przyjaźń poznali w biedzie, ale i na ich interesie. Bo upadek państwa oznacza upadek ośrodka władzy, elit, które represjonowane giną lub szukają schronienia za granicą. Oznacza pogorszenie sytuacji bytowej ludności podbitej, dla Ukrainy zwłaszcza tej z dawnej Małopolski Wschodniej. Wszyscy chyba pamiętamy film gdzie oficer ,,zielonych ludzików" krzyczy o odwecie w Żytomierzu i we Lwowie. Jak je ocalić, zapewniając jednocześnie obowiązywanie Traktatu Waszyngtońskiego - czyli NATO - przynamniej na części terytorium współczesnej Ukrainy? Otóż związać je czymś na kształt unii, opartej o zapis zbliżony do mortis causa, z sąsiadami. Oczywiście tymi zachodnimi, czyli Polską i Rumunią. Oddającą wobec klęski Ukrainy choćby obszary dawnego województwa Lwowskiego, Tarnopolskiego, Stanisławowskiego i Pokucia, blokujące Moskwie ekspansję na Bałkany i ubezpieczającą linię Bałtyk - Morze Czarne, komunikację między Polską a Rumunią (przy nie do końca jasnej polityce wobec Putina jaką przedstawiają Orban i Fico). O korzyści wizerunkowej i polskim wpływie na te ziemie nie mówiąc. Nie przesądzam realności pomysłu, ale zdaje się że obecny MSZ mógłby zastanowić się i zbadać nastroje Ukraińców do jego podjęcia.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 23.09.2017 22:38
Komentarze
Gdzie jest granica polskiej gościnności?
21.07.2026 09:54

Komentarzy: 0
Polska gościnność i solidarność, którą jako naród wykazaliśmy po wybuchu wojny na Ukrainie, zachwyciły cały świat. Jednak każda, nawet najbardziej otwarta dłoń, ma swoje granice. Zmęczenie jednostronnym ponoszeniem kosztów oraz ignorowanie przez Kijów polskiej wrażliwości historycznej sprawiają, że Polacy coraz głośniej mówią: czas na obronę własnego interesu narodowego i gospodarczego.
Czytaj więcej
Zełenski w opałach. Asertywność Polski popłaca
19.07.2026 13:03

Komentarzy: 0
Do analizy polsko-ukraińskich relacji nie należy używać rosyjskich przysłów ale „Wierz ale sprawdzaj” pasuje tutaj jak ulał. Ostatni tydzień jest kolejnym momentem kiedy przesadny optymizm lub pesymizm winny ustąpić ocenie realnej. Być może mamy na to chwile - nim nadejdzie kolejny kryzys spowodowany działaniem politycznym lub i bez niego.
Czytaj więcej
Niepokojące informacje z Litwy. Służby przekazały sygnały o Rosji
15.07.2026 19:48

Komentarzy: 0
Litewskie władze przygotowują się na różne scenariusze zagrożeń, a powodem są informacje przekazywane przez służby. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda przyznał, że do kraju docierają sygnały dotyczące możliwych działań Rosji wymierzonych w państwa NATO.
Czytaj więcej
Polityczne trzęsienie ziemi w Kijowie. W co gra Zełenski?
14.07.2026 20:40

Komentarzy: 0
Im lepiej dla Ukrainy wygląda sytuacja wojenna, tym większą uwagę Wołodymyr Zełenski musi poświęcać sytuacji politycznej w kraju. Wszak ewentualne zamrożenie konfliktu oznaczać będzie konieczność przeprowadzenia wciąż odsuwanych z powodu wojny wyborów.
Czytaj więcej
Otoczyli żołnierzy we Lwowie. Tłum przewrócił wojskowy samochód
09.07.2026 14:03
