Jerzy Bukowski: Współcześni infamisi

Takie osoby winny być raz na zawsze wykluczone z życia społecznego i otoczone powszechną pogardą.
Tego, że pożar katedry Notre Dame wywoła falę antykatolickich wpisów w internecie można było być pewnym już w momencie, kiedy pojawiły się pierwsze informacje o tej tragedii. Wielu zażartych wrogów Kościoła nie potrafiło odmówić sobie przyjemności zademonstrowania w portalach społecznościowych swojej nienawiści do niego w jak najbardziej spektakularnej formie.
Muszę jednak przyznać, że nie spodziewałem się, iż internetowy hejt będzie aż tak potężny i ohydny. Przekroczone zostały wszelkie granice przyzwoitości, nie wspominając o dobrych obyczajach. Do ich obalania włączyli się nie tylko anonimowi moralni troglodyci, ale także osoby o znanych nazwiskach, które biorą czynny udział w życiu publicznym, a nawet reprezentują różne - głównie oczywiście lewackie - organizacje.
Nie chcę przytaczać uwłaczających godności ludzkiej najbardziej wrednych wpisów, aby nie robić darmowej reklamy ludziom, dla których nie liczą się żadne wartości ani zasady. Jestem nimi głęboko wstrząśnięty i mam nadzieję, że ich autorzy zostaną trwale zapamiętani po to, żeby nikt nigdy nie podał im ręki, nie zaprosił do debaty, nie zaproponował kandydowania w wyborach.
Takie osoby winny być raz na zawsze wykluczone z życia społecznego i otoczone powszechną pogardą. Pobłażanie oraz wyrozumiałość nie są właściwą postawą wobec tych, w stosunku do których należy odświeżyć pochodzące ze starożytnego Rzymu, a dobrze sprawdzone w I Rzeczypospolitej pojęcie infamii.
Muszę jednak przyznać, że nie spodziewałem się, iż internetowy hejt będzie aż tak potężny i ohydny. Przekroczone zostały wszelkie granice przyzwoitości, nie wspominając o dobrych obyczajach. Do ich obalania włączyli się nie tylko anonimowi moralni troglodyci, ale także osoby o znanych nazwiskach, które biorą czynny udział w życiu publicznym, a nawet reprezentują różne - głównie oczywiście lewackie - organizacje.
Nie chcę przytaczać uwłaczających godności ludzkiej najbardziej wrednych wpisów, aby nie robić darmowej reklamy ludziom, dla których nie liczą się żadne wartości ani zasady. Jestem nimi głęboko wstrząśnięty i mam nadzieję, że ich autorzy zostaną trwale zapamiętani po to, żeby nikt nigdy nie podał im ręki, nie zaprosił do debaty, nie zaproponował kandydowania w wyborach.
Takie osoby winny być raz na zawsze wykluczone z życia społecznego i otoczone powszechną pogardą. Pobłażanie oraz wyrozumiałość nie są właściwą postawą wobec tych, w stosunku do których należy odświeżyć pochodzące ze starożytnego Rzymu, a dobrze sprawdzone w I Rzeczypospolitej pojęcie infamii.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 17.04.2019 11:49
Komentarze
Nie żyje 26-letnia influencerka
11.08.2026 20:48

Komentarzy: 0
Nie żyje Mina Chan, 26-letnia japońska influencerka mieszkająca w Korei Południowej. Kobieta była dobrze znana wśród fanów K-popu, szczególnie społeczności związanej z zespołem ENHYPEN. Jej profile w mediach społecznościowych obserwowały dziesiątki tysięcy osób.
Czytaj więcej
Akcja KO miała uderzyć w Nawrockiego. Efekt był odwrotny
08.08.2026 13:03

Komentarzy: 0
Miała być ofensywa Koalicji Obywatelskiej wymierzona w prezydenta Karola Nawrockiego, ale efekt okazał się odwrotny. Analiza Res Futury pokazuje, że w badanej dyskusji internetowej aż 72 proc. głosów zajmujących stanowisko broniło prezydenckich wet.
Czytaj więcej
Potężny pożar w Świętokrzyskiem
05.08.2026 16:24
Koszmar na działkach w Gdańsku. Pojawiły się nowe informacje
04.08.2026 21:22

Komentarzy: 0
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa wszczęła śledztwo ws. sobotniej eksplozji gazu i pożaru na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych „Przystań” w Gdańsku - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński. Śmierć poniosły dwie osoby, dwie trafiły do szpitala.
Czytaj więcej
Pożar promu w Indonezji. Pasażerowie skakali do morza, są ofiary i zaginieni
02.08.2026 18:08

Komentarzy: 0
Co najmniej pięć osób zginęło, a 41 uznano za zaginione po pożarze promu pasażerskiego KMP Mutiara Sentosa 2 u wybrzeży indonezyjskiej wyspy Madura. Podczas ewakuacji część pasażerów skakała do morza, uciekając przed ogniem.
Czytaj więcej
