Jerzy Bukowski: Uliczny grzech zaniedbania PO
14.11.2017 15:57

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Stanowisko warszawskiej Platformy Obywatelskiej wyśmiewają publicyści i internauci wypominając jej radnym, że obudzili się o wiele za późno.
Tak to jest, jeżeli nie potrafi się odpowiednio szybko zrozumieć ducha epoki i zawczasu wybić politycznym przeciwnikom ich zgodne z nim argumenty.
Stołeczna struktura Platformy Obywatelskiej uznała, że Rada Warszawy powinna odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego od zarządzenia wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery w sprawie dokonanej przez niego kilka dni temu zmiany patronów ulic. Najbardziej drażni ich przemianowanie alei Armii Ludowej na Lecha Kaczyńskiego i ulicy Dąbrowszczaków na Borisa Sawinkowa.
Na tym jednak nie koniec, ponieważ lider warszawskich radnych PO Jarosław Szostakowski będzie przekonywał swój klub, żeby na kolejnych sesjach podobnie postąpili w przypadku pozostałych ulic.
A przecież wystarczyło - mając przewagę głosów w Radzie Warszawy - przyjąć dużo wcześniej uchwałę o zmianach patronów ulic, placów, mostów oraz innych instytucji publicznych podległych samorządowi i w ten sposób uniemożliwić przedstawicielowi rządu wkroczenie do akcji na mocy ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Stołeczni radni mieli czas aż do 2 września br., aby zastanowić się nad nowymi nazwami 943 ulic, które - jako podlegające ustawie - wskazał Instytut Pamięci Narodowej, nie licząc innych wymienionych wyżej miejsc w przestrzeni publicznej.
Teraz, kiedy wojewoda mazowiecki wykonał swój obowiązek, rozległ się w szeregach Platformy wielki lament i zaczęto zastanawiać się, jak anulować jego decyzję. Stołeczni radni PO zapowiadają więc, że gdyby WSA, a później, po ewentualnym odwołaniu, także Naczelny Sąd Administracyjny nie przychyliły się do ich argumentacji, podejmą starania, aby patrona alei Armii Ludowej zmienił nie Lech Kaczyński, ale zmarły dwa lata temu Władysław Bartoszewski.
Stanowisko warszawskiej Platformy Obywatelskiej wyśmiewają publicyści i internauci wypominając jej radnym, że obudzili się o wiele za późno. Takie zaniedbania są zaś w polityce natychmiast bezlitośnie wykorzystywane, z czym mamy właśnie do czynienia w przypadku zmian patronów stołecznych ulic.
Stołeczna struktura Platformy Obywatelskiej uznała, że Rada Warszawy powinna odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego od zarządzenia wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery w sprawie dokonanej przez niego kilka dni temu zmiany patronów ulic. Najbardziej drażni ich przemianowanie alei Armii Ludowej na Lecha Kaczyńskiego i ulicy Dąbrowszczaków na Borisa Sawinkowa.
Na tym jednak nie koniec, ponieważ lider warszawskich radnych PO Jarosław Szostakowski będzie przekonywał swój klub, żeby na kolejnych sesjach podobnie postąpili w przypadku pozostałych ulic.
A przecież wystarczyło - mając przewagę głosów w Radzie Warszawy - przyjąć dużo wcześniej uchwałę o zmianach patronów ulic, placów, mostów oraz innych instytucji publicznych podległych samorządowi i w ten sposób uniemożliwić przedstawicielowi rządu wkroczenie do akcji na mocy ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Stołeczni radni mieli czas aż do 2 września br., aby zastanowić się nad nowymi nazwami 943 ulic, które - jako podlegające ustawie - wskazał Instytut Pamięci Narodowej, nie licząc innych wymienionych wyżej miejsc w przestrzeni publicznej.
Teraz, kiedy wojewoda mazowiecki wykonał swój obowiązek, rozległ się w szeregach Platformy wielki lament i zaczęto zastanawiać się, jak anulować jego decyzję. Stołeczni radni PO zapowiadają więc, że gdyby WSA, a później, po ewentualnym odwołaniu, także Naczelny Sąd Administracyjny nie przychyliły się do ich argumentacji, podejmą starania, aby patrona alei Armii Ludowej zmienił nie Lech Kaczyński, ale zmarły dwa lata temu Władysław Bartoszewski.
Stanowisko warszawskiej Platformy Obywatelskiej wyśmiewają publicyści i internauci wypominając jej radnym, że obudzili się o wiele za późno. Takie zaniedbania są zaś w polityce natychmiast bezlitośnie wykorzystywane, z czym mamy właśnie do czynienia w przypadku zmian patronów stołecznych ulic.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.11.2017 15:57
T. Płużański: Powrót komunistycznych patronów na rocznicę stanu wojennego - symboliczne i kosztowne
14.12.2018 01:13

Komentarzy: 0
„Dziś my, weterani walk o niepodległość naszej Ojczyzny i represjonowani za wierność Polsce przez niemieckich, sowieckich i rodzimych zbrodniarzy komunistycznych, zwrócimy się z gorącym apelem do pana Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, do pani Ewy Malinowskiej-Grupińskiej, przewodniczącej Rady Miasta i wszystkich radny o nieprzywracanie nazw ulic i obiektów, które w jakikolwiek sposób upamiętniają osoby, organizacje, miejsca i wydarzenia propagujące zbrodniczy system totalitarny, jakim był komunizm” – mówił \nsędzia Bogusław Nizieński, żołnierz Armii Krajowej i jej największego kontynuatora w czasie okupacji sowieckiej po 1945 r. – Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.
Czytaj więcej
Naczelny Sąd Administracyjny wydał decyzję, nie będzie al. L. Kaczyńskiego, patroni ulic wciąż czerwoni
07.12.2018 17:42

Komentarzy: 0
Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił decyzję administracyjną Wojewody Mazowieckiego polegającą na zmianie nazw ulic Warszawy. Oznacza to, że w patronami warszawskich ulic wciąż pozostaną komuniści.
Czytaj więcej
Wesprzyj akcję "Dekomunizacja Sądu Najwyższego" otrzymasz nagrodę - kubek, koszulkę lub bilety do kina
03.12.2018 12:00
Kosiński: Transparent "Dekomunizacja" to taka miękka polityka, marketing w luźniejszej formie
25.10.2018 15:54

Komentarzy: 0
– Jeżeli pojawia się banner na budynku SN, to budzi niesmak. Jeżeli pojawia się na prywatnym budynku, a ten budynek należy do Solidarności, tam się mieści redakcja "Tygodnika Solidarność", jeżeli właściciel budynku zgodził się na naszą akcję, to jest wg mnie taka miękka polityka, to tak powinno się właśnie robić – mówił w poranku „Siódma-Dziewiąta” Mateusz Kosiński, zastępca redaktora naczelnego Tysol.pl, który nawiązał do pojawienia się banneru „Dekomunizacja” na siedzibie naszej redakcji.
Czytaj więcej
Spodobał Ci się banner "DEKOMUNIZACJA?". Zrób sobie selfie i odbierz upominek
24.10.2018 14:56

Komentarzy: 0
Podoba Ci się banner "Dekomunizacja Sądu Najwyższego"? Zapraszamy na Prostą 30, gdzie znajduje się siedziba "Tygodnika Solidarność", zrób sobie selfie z banerem, wrzuć na Twitter lub Facebook, oznacz @Tysol , podaj hasztag #DEKOMUNIZACJA i zapraszamy na 3 piętro do naszej redakcji po skromny upominek.
Czytaj więcej
