Jerzy Bukowski: Uczynny motorniczy

Obyśmy zawsze umieli tak pięknie postępować wobec bliźnich, zwłaszcza dotkniętych kalectwem bądź chorobą.
Bywają takie chwile, kiedy człowiekowi nagle robi się lżej na duszy i zapomina o tym, że ludzie są dzisiaj dla siebie coraz częściej niemili, pozbawieni empatii, zapatrzeni tylko we własne interesy. Wystarczy jeden moment, aby ten ponury mrok społecznej znieczulicy rozświetlił czyjś dobry uczynek.
Z taką sytuacją miałem do czynienia w krakowskim tramwaju linii nr 8, którym jechałem 16 maja około godziny 12.15 na odcinku Filharmonia - ulica Urzędnicza. Być może na podstawie tej informacji kierownictwu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego uda się ustalić nazwisko motorniczego, który zasłużył na jakąś formę wyróżnienia.
Pojazd nagle zatrzymał się przed pasami naprzeciw Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Myślałem, że kierujący nim chce po prostu kogoś przepuścić, ale ze zdumieniem zobaczyłem, że wysiadł i podbiegł do znajdującego się kilkanaście metrów dalej niewidomego z białą laską mającego wyraźny kłopot z odnalezieniem przejścia dla pieszych. Wziął go pod rękę, przeprowadził przez ulicę, po czym pośpiesznie wrócił na swoje miejsce i ruszył dalej.
Nie tylko na mnie to niestandardowe zachowanie wywarło ogromne wrażenie. Patrzący na ekrany swoich telefonów komórkowych, smartfonów i tabletów pasażerowie "ósemki" zaczęli się uśmiechać do siebie i głośno wyrażać uznanie dla uprzejmego ponad regulaminowe wymogi motorniczego.
Obyśmy zawsze umieli tak pięknie postępować wobec bliźnich, zwłaszcza dotkniętych kalectwem bądź chorobą. To tak niewiele, a zarazem tak wiele.
Z taką sytuacją miałem do czynienia w krakowskim tramwaju linii nr 8, którym jechałem 16 maja około godziny 12.15 na odcinku Filharmonia - ulica Urzędnicza. Być może na podstawie tej informacji kierownictwu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego uda się ustalić nazwisko motorniczego, który zasłużył na jakąś formę wyróżnienia.
Pojazd nagle zatrzymał się przed pasami naprzeciw Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Myślałem, że kierujący nim chce po prostu kogoś przepuścić, ale ze zdumieniem zobaczyłem, że wysiadł i podbiegł do znajdującego się kilkanaście metrów dalej niewidomego z białą laską mającego wyraźny kłopot z odnalezieniem przejścia dla pieszych. Wziął go pod rękę, przeprowadził przez ulicę, po czym pośpiesznie wrócił na swoje miejsce i ruszył dalej.
Nie tylko na mnie to niestandardowe zachowanie wywarło ogromne wrażenie. Patrzący na ekrany swoich telefonów komórkowych, smartfonów i tabletów pasażerowie "ósemki" zaczęli się uśmiechać do siebie i głośno wyrażać uznanie dla uprzejmego ponad regulaminowe wymogi motorniczego.
Obyśmy zawsze umieli tak pięknie postępować wobec bliźnich, zwłaszcza dotkniętych kalectwem bądź chorobą. To tak niewiele, a zarazem tak wiele.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 17.05.2018 16:43
Komentarze
Grafzero: Porozmawiajmy o "Fight Club"
15.06.2025 21:21

Komentarzy: 0
"Fight club" Daivda Finchera to film, który po prawie 30 latach od premiery nadal wzbudza kontrowersje wśród widzów. Ostatnio, Internet oburzył komentarz pewnej studentki filmoznawstwa, która wyśmiała mężczyzn oglądających "Fight club". Czy słusznie? Grafzero vlog literacki twierdzi, że warto porozmawiać o filmie Finchera.
Czytaj więcej
Monika Małkowska: Kultura jest prawdziwym dobrem
25.05.2025 18:24
O kulturze i popkulturze. "3 po 3", czyli nowy format Bartosza Boruciaka na profilu YT Tysol.pl
13.03.2025 17:47

Komentarzy: 0
Bartosz Boruciak w swoim autorskim formacie łączy energię, humor i błyskotliwość, by w szybki i treściwy sposób recenzować najnowsze filmy i albumy muzyczne oraz propozycje w serwisach streamingowych. Każdy odcinek to dynamiczna mieszanka subiektywnej opinii, trafnych spostrzeżeń i zabawnych puent, które sprawiają, że nawet najpoważniejsze tytuły nabierają lekkości.
Czytaj więcej
Mafia bardzo kulturalna znów atakuje, a krytyka sztuki jest zbędna
22.01.2025 18:31
Redaktor naczelny "TS": Ktoś tu się przestraszył protestu górników i energetyków
21.01.2025 15:03

Komentarzy: 0
Niektóre mechanizmy życia politycznego i społecznego się nie zmieniają. Przejęcie po wojnie kontroli politycznej w Polsce pociągnęło za sobą chęć zapanowania przez komunistów nad wszelkimi sferami życia publicznego. Na usługach państwa mieli działać także przedstawiciele nauki, kultury i sztuki, tak aby obywatel był poddany wszechstronnej indoktrynacji.
Czytaj więcej

