Jerzy Bukowski: Świat nie kończy się na polityce

Mam nadzieję na to, że przestaniemy widzieć w sobie wyłącznie wrogów.
Powoli opada kurz bitewny po wyborach prezydenckich. Zwycięzca umiarkowanie cieszy się z reelekcji, przegrany z godnością znosi porażkę.
Gorzej zachowują się ci, którzy zagłosowali na Rafała Trzaskowskiego i nie mogą pogodzić się z tym, że nie pokonał on Andrzeja Dudy. Jedni z nich kwestionują uczciwość wyborów, drudzy deklarują, że nie uznają podjętej przez (w domyśle: ogłupioną rządową propagandą i niezbyt inteligentną) większość rodaków decyzji, jeszcze inni ogłaszają chęć niezwłocznej emigracji. Zaczęły się także niesmaczne, ale widowiskowe rozliczenia w obozie opozycji, w których niedawni rzekomi sojusznicy pokazują nienawistne twarze i gesty źle wróżące ewentualnej współpracy w przyszłości.
Po drugiej stronie panuje natomiast spokój i przekonanie, że trzeba jak najlepiej wykorzystać najbliższe lata do dalszego przeprowadzania korzystnych dla Polski i dla jej obywateli zmian. Jest to możliwe dzięki zwycięstwu Dudy, który zapowiada wprawdzie większą samodzielność i niezależność od politycznego zaplecza w drugiej kadencji, ale w fundamentalnych sprawach na pewno będzie współdziałał ze Zjednoczoną Prawicą, bo przecież programowo nic go z nią nie dzieli.
Polityka potoczy się swoimi torami, a wielkie emocje, jakie wyzwoliła w społeczeństwie kampania prezydencka wygasną, ponieważ do najbliższych wyborów pozostało bardzo dużo czasu, jego upływ sprzyja zaś wyciszeniu i leczeniu ran. Oczywiście najbardziej zapalczywi uczestnicy politycznej gry i szczerze im oddani kibice nie pozwolą na żadną "małą stabilizację", ale ich harce nie będą już na pierwszym planie krajowych problemów.
Wszystko wraca do normy, a najważniejsze jest w tej chwili odejście od postawy na "nie" wobec tych, którzy mają inne poglądy. Będąc realistą nie wierzę w ogólnonarodowe pojednanie, ale mam nadzieję na to, że przestaniemy widzieć w sobie wyłącznie wrogów. W końcu na polityce świat się nie kończy.
Gorzej zachowują się ci, którzy zagłosowali na Rafała Trzaskowskiego i nie mogą pogodzić się z tym, że nie pokonał on Andrzeja Dudy. Jedni z nich kwestionują uczciwość wyborów, drudzy deklarują, że nie uznają podjętej przez (w domyśle: ogłupioną rządową propagandą i niezbyt inteligentną) większość rodaków decyzji, jeszcze inni ogłaszają chęć niezwłocznej emigracji. Zaczęły się także niesmaczne, ale widowiskowe rozliczenia w obozie opozycji, w których niedawni rzekomi sojusznicy pokazują nienawistne twarze i gesty źle wróżące ewentualnej współpracy w przyszłości.
Po drugiej stronie panuje natomiast spokój i przekonanie, że trzeba jak najlepiej wykorzystać najbliższe lata do dalszego przeprowadzania korzystnych dla Polski i dla jej obywateli zmian. Jest to możliwe dzięki zwycięstwu Dudy, który zapowiada wprawdzie większą samodzielność i niezależność od politycznego zaplecza w drugiej kadencji, ale w fundamentalnych sprawach na pewno będzie współdziałał ze Zjednoczoną Prawicą, bo przecież programowo nic go z nią nie dzieli.
Polityka potoczy się swoimi torami, a wielkie emocje, jakie wyzwoliła w społeczeństwie kampania prezydencka wygasną, ponieważ do najbliższych wyborów pozostało bardzo dużo czasu, jego upływ sprzyja zaś wyciszeniu i leczeniu ran. Oczywiście najbardziej zapalczywi uczestnicy politycznej gry i szczerze im oddani kibice nie pozwolą na żadną "małą stabilizację", ale ich harce nie będą już na pierwszym planie krajowych problemów.
Wszystko wraca do normy, a najważniejsze jest w tej chwili odejście od postawy na "nie" wobec tych, którzy mają inne poglądy. Będąc realistą nie wierzę w ogólnonarodowe pojednanie, ale mam nadzieję na to, że przestaniemy widzieć w sobie wyłącznie wrogów. W końcu na polityce świat się nie kończy.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 17.07.2020 19:58
Komentarze
Rafał Brzoska liderem nowego projektu politycznego? „Pytanie brzmi nie czy, lecz kiedy”
17.02.2026 17:38
Jarosław Kaczyński wyklucza sojusz z partią Grzegorza Brauna. Padły ostre słowa
16.02.2026 16:59

Komentarzy: 0
– Nie ma mowy o żadnych sojuszach z Konfederacją Korony Polskiej, partią europosła Grzegorza Brauna – podkreślił w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński. W jego ocenie jest to ugrupowanie „niepoważne”, tworzone przez ludzi, których – jak stwierdził – nie powinno być w życiu publicznym.
Czytaj więcej
Michał Ossowski, red. naczelny TS: Przeszliśmy od polityki sterowanej autorytarnie do polityki niesterowanej w ogóle
03.02.2026 19:41
Trump stawia warunki Hawanie. „Zawrą układ albo zostaną bez ropy”
01.02.2026 11:57
Karol Nawrocki zabrał głos ws. polityki rządu Tuska. „Ta sprawa szczególnie mnie martwi”
02.01.2026 12:30

Komentarzy: 0
Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z „Gościem Niedzielnym” odniósł się do zarzutów dotyczących wetowania ustaw, relacji z rządem oraz blokowania przez gabinet Tuska jego inicjatyw ustawodawczych. W wywiadzie tłumaczy swoje decyzje i ostro krytykuje sposób prowadzenia polityki przez obecnie rządzących.
Czytaj więcej


