Jerzy Bukowski: Niepewna przyszłość Gowina

Jedną z największych zagadek politycznych, których rozwiązania możemy oczekiwać w niedługim czasie, jest dalszy los prezesa Porozumienia, posła Jarosława Gowina, który mocno naraził się Jarosławowi Kaczyńskiemu skutecznie protestując przeciw korespondencyjnym wyborom prezydenckim 10 maja. W wyniku jego obstrukcji los Zjednoczonej Prawicy przez moment zawisł na włosku, a chociaż wszystko skończyło się pomyślnie, to jednak zważywszy na pamiętliwość prezesa Prawa i Sprawiedliwości nieskorego do wybaczania ludziom, którzy mu się kiedykolwiek przeciwstawili, przyszłość Gowina może być różna.
Z jednej strony Kaczyńskiemu wygodnie byłoby pozbyć się buntownika, który nie gwarantuje zachowania spoistości koalicji rządzącej, z drugiej usunięcie z niej Porozumienia jest ryzykowne, ponieważ trzeba byłoby zastąpić je Polskim Stronnictwem Ludowym bądź przynajmniej częścią Konfederacji. Doproszenie PSL musiałoby skutkować oddaniem jego działaczom niemałej części stanowisk w centralnych i w terenowych strukturach władzy, dokooptowanie posłów skrajnej prawicy (aczkolwiek w większości liberalnej w kwestiach ekonomicznych) wymusiłoby natomiast pewne koncesje w sferze ideowej.
Osłabiony i kontestowany przez część swoich kolegów partyjnych Gowin jest znacznie łatwiejszy do sterowania, ale gdy raz już zdradził Kaczyńskiego nie jest wykluczone, że zrobi to ponownie w najmniej oczekiwanej chwili. Może więc najlepiej byłoby pozyskać konieczną do zachowania koalicji większość wyłuskując mu wyraźnie chętnych do dalszego bycia u władzy podwładnych z Jadwigą Emilewicz na czele, a jego samego zostawiając na politycznym marginesie?
Wkrótce przekonamy się, jaki wariant wybierze Jarosław Kaczyński i co czeka jego niepokornego sojusznika.

Pikieta przed zakładem Dovisty odwołana. Solidarność zawarła porozumienie z pracodawcą
Sąd umorzył postępowanie restrukturyzacyjne PG Silesia, a właściciel podtrzymał ofertę dzierżawy

Związkowcy podpisali porozumienie płacowe we włocławskiej spółce Anwil
Piotr Duda do górników z PG Silesia: Dziękuję wam za odwagę. Pokazaliście, że nie da się nas podzielić ani zastraszyć

Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia: To jest moment, w którym protestującym należy po prostu powiedzieć "dziękuję"


