Jerzy Bukowski: Czy KE i Schetyna przetrwają do jesieni?
28.05.2019 10:06

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Debata polityczna w najbliższych tygodniach będzie ogniskować się wokół tych dwóch pytań.
Czy Koalicja Europejska rozpadnie się po wielkiej klęsce, jaką były dla niej niedzielne wybory i czy Grzegorz Schetyna pozostanie liderem polskiej opozycji? - to chyba dwa najważniejsze pytania, jakie stawiają sobie obecnie uczestnicy i obserwatorzy polskiej sceny politycznej.
Już po ogłoszeniu sondażowych wyników przez Ipsos zaczęto je zadawać, a kiedy następnego dnia okazało się, że zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy było znacznie większe, nie kryją się z nimi nawet sympatycy totalnej opozycji.
Sformowana wyłącznie w oparciu o nienawiść do obecnego obozu rządzącego KE nie ma żadnego pozytywnego programu, a wchodzące w jej skład ugrupowania dzieli zdecydowanie więcej niż łączy. Złudzeniem okazało się przekonanie, że Polacy wypłacą jej przy urnach premię za jedność. Polskie Stronnictwo Ludowe już poważnie rozważa opuszczenie jej, Nowoczesna praktycznie nie istnieje, jedynym wygranym jest Sojusz Lewicy Demokratycznej, co nie cieszy jednak większości zwolenników Platformy Obywatelskiej, którzy zgrzytają zębami na współpracę z postkomunistami.
Po tak spektakularnej porażce, jaką były ostatnie wybory, każdy przegrany przywódca powinien zrobić uczciwy rachunek sumienia i podać się natychmiast do dymisji. Nie musi być ona przyjęta, ale polityczna przyzwoitość nakazuje ją złożyć. Jedni powiedzą, że na kilka miesięcy przed o wiele bardziej ważnymi wyborami do krajowego parlamentu nie należy zmieniać przywódcy, drudzy uznają za konieczną wymianę skompromitowanego lidera na nowego.
Myślę, że debata polityczna w najbliższych tygodniach będzie ogniskować się wokół tych dwóch pytań.
Już po ogłoszeniu sondażowych wyników przez Ipsos zaczęto je zadawać, a kiedy następnego dnia okazało się, że zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy było znacznie większe, nie kryją się z nimi nawet sympatycy totalnej opozycji.
Sformowana wyłącznie w oparciu o nienawiść do obecnego obozu rządzącego KE nie ma żadnego pozytywnego programu, a wchodzące w jej skład ugrupowania dzieli zdecydowanie więcej niż łączy. Złudzeniem okazało się przekonanie, że Polacy wypłacą jej przy urnach premię za jedność. Polskie Stronnictwo Ludowe już poważnie rozważa opuszczenie jej, Nowoczesna praktycznie nie istnieje, jedynym wygranym jest Sojusz Lewicy Demokratycznej, co nie cieszy jednak większości zwolenników Platformy Obywatelskiej, którzy zgrzytają zębami na współpracę z postkomunistami.
Po tak spektakularnej porażce, jaką były ostatnie wybory, każdy przegrany przywódca powinien zrobić uczciwy rachunek sumienia i podać się natychmiast do dymisji. Nie musi być ona przyjęta, ale polityczna przyzwoitość nakazuje ją złożyć. Jedni powiedzą, że na kilka miesięcy przed o wiele bardziej ważnymi wyborami do krajowego parlamentu nie należy zmieniać przywódcy, drudzy uznają za konieczną wymianę skompromitowanego lidera na nowego.
Myślę, że debata polityczna w najbliższych tygodniach będzie ogniskować się wokół tych dwóch pytań.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.05.2019 10:06
„Ludzie Schetyny mają zniknąć”. Tusk robi „porządki” przed wyborami?
16.12.2022 13:22
Tuleya powołany niekonstytucyjnie? I wielu innych. Kasta ma problem
13.11.2022 09:29

Komentarzy: 0
"Gazeta Polska" przypomina fakt, że Bronisław Komorowski wręczył kilkadziesiąt nominacji sędziowskich, gdy był jedynie marszałkiem Sejmu pełniącym obowiązki głowy państwa. Podobnie zachował się Grzegorz Schetyna. W gronie powołanych znajduje się m.in. sędzia Igor Tuleya. Prawnicy, z którymi rozmawiała "GP" twierdzą, że "procedura została wówczas przeprowadzona w sposób wadliwy".
Czytaj więcej
Zapora na granicy z Rosją. Schetyna mówi o „politycznej hucpie”
03.11.2022 21:24
[wideo] Schetyna: „Sprawa reparacji została zamknięta w 1953 roku”. Red. Mazurek nie dowierzał
01.09.2022 10:01
Grzegorz Schetyna stracił prawo jazdy. Jest komentarz: "Byłem przekonany, że..."
27.08.2022 14:13


