Jan Pietrzak dla "TS": Brukselska wierchuszka - fundusze mają, zasad żadnych

Mawiało się w Polsce „Francja – elegancja”, ale to się skończyło. Będzie się mówić: „Francja – arogancja”. Prezydent Holland podsumował wypowiedź premier Szydło o zasadach, jakimi kieruje się nasz rząd: „Wy macie zasady. My mamy fundusze”. Prostacki cynizm tego socjalisty wymaga zastanowienia nie tylko nad brakiem elegancji, lecz nad sensem jego polityki. Ma on 3% poparcia swoich rodaków, polska premier ma 50%. On rządzi przy pomocy wojska na ulicach, jak tępy despota. Polskie ulice wypełniają manifestacje przeróżnych orientacji, korzystających z pełnej wolności. W Polsce terroryści nie napadają na żadne redakcje, nie rozjeżdżają ludzi na bulwarach, nie podrzucają bomb w lokalach, nie biegają z maczetami po ulicach.
We Francji to okrutna codzienność. Pan za to odpowiada, pan do tego doprowadził, panie Holland, dysponując funduszami, lecz nie mając zasad. Prezydent francuski ma wielkie uprawnienia, ale żeby z nich korzystać, trzeba mieć w głowie ład moralny i odwagę dostrzegania prawdy społecznej, a nie śmietnik socjalistyczno-liberalnych frazesów. Pan nie widzi upadku, do którego doprowadził swój kraj.
Na usprawiedliwienie można dodać, że kasta biurokratów zarządzających Europą zapędziła się w tak szczelną poprawność polityczną, iż słabo rozumie, co się na tym świecie wyprawia. Bo poprawność to bezmyślność, a więc wiara we własną propagandę. Myśmy to w Polsce w paru wariantach przerabiali.
Obecnie mamy do czynienia z nieco odmiennym przypadkiem: atakiem czarnej propagandy na polski rząd. Ci, co tę akcję nakręcają, wiedzą, że bezczelne kłamstwo o demontażu Unii, powielane tysiąc razy dziennie, stanie się "faktem medialnym". Faktycznie do demontażu Unii prowadzą rządy Francji, Holandii, Niemiec, a nie Le Pen, Orbán i Kaczyński. Brukselska wierchuszka dla odwrócenia uwagi od swojej bezradności rzuca się na Polskę. Dodajmy: ze znacznym udziałem miejscowej opozycji, która w gruncie rzeczy jest "partią zewnętrzną". Fundusze mają. Zasad żadnych.
Jan Pietrzak
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (12/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.
Na usprawiedliwienie można dodać, że kasta biurokratów zarządzających Europą zapędziła się w tak szczelną poprawność polityczną, iż słabo rozumie, co się na tym świecie wyprawia. Bo poprawność to bezmyślność, a więc wiara we własną propagandę. Myśmy to w Polsce w paru wariantach przerabiali.
Obecnie mamy do czynienia z nieco odmiennym przypadkiem: atakiem czarnej propagandy na polski rząd. Ci, co tę akcję nakręcają, wiedzą, że bezczelne kłamstwo o demontażu Unii, powielane tysiąc razy dziennie, stanie się "faktem medialnym". Faktycznie do demontażu Unii prowadzą rządy Francji, Holandii, Niemiec, a nie Le Pen, Orbán i Kaczyński. Brukselska wierchuszka dla odwrócenia uwagi od swojej bezradności rzuca się na Polskę. Dodajmy: ze znacznym udziałem miejscowej opozycji, która w gruncie rzeczy jest "partią zewnętrzną". Fundusze mają. Zasad żadnych.
Jan Pietrzak
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (12/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 22.03.2017 14:04
Komentarze
Co z przyszłością europejskiego czołgu? Niemcy nie kryją obaw
13.06.2026 14:26
Koniec wielkiego projektu. Francja mówi wprost: Budowa z Niemcami jest niemożliwa
08.06.2026 21:02
Macron: InPost wybiera Francję. Dziękuję!
02.06.2026 09:10

Komentarzy: 1
Emmanuel Macron opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował o dużej inwestycji InPostu we Francji. "Dziękuję!" – napisał francuski przywódca.
Czytaj więcej
Marine Le Pen na czele sondażu przed wyborami prezydenckimi we Francji
31.05.2026 11:43

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal Gaceta.es, według nowego sondażu Marine Le Pen pokonałaby wszystkich swoich głównych rywali w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji.
Czytaj więcej
Francuski minister sprawiedliwości wezwał do trzyletniego wstrzymania legalnej imigracji
25.05.2026 11:49

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal brusselssignal.eu, francuski minister sprawiedliwości Gérald Darmanin wezwał do trzyletniego zawieszenia legalnej imigracji, argumentując, że kraj osiągnął granice swoich możliwości integracji i asymilacji przybyszów.
Czytaj więcej

