Honory dla adiutanta mjr "Ognia"
04.04.2019 10:20
Komentarzy: 0
Udostępnij:
W Krakowie odbędzie się dzisiaj uroczysty pogrzeb adiutanta majora Józefa Kurasia-„Ognia”, a następnie dowódcy oddziału „Wiarusy” - Stanisława Ludzi-„Harnasia”.
W Krakowie odbędzie się dzisiaj uroczysty pogrzeb adiutanta majora Józefa Kurasia-"Ognia", a następnie dowódcy oddziału "Wiarusy" - Stanisława Ludzi-"Harnasia".
Jego potajemnie zakopane na cmentarzu Rakowickim szczątki odnalazła w październiku 2017 roku ekipa z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Krakowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. I to właśnie IPN razem z wojewodą małopolskim zorganizował ceremonialny pochówek Żołnierza Niezłomnego z asystą wojskowa na tej samej nekropolii, który poprzedzi Msza Święta w kościele ojców Karmelitów przy ulicy Rakowickiej (początek o godzinie 12.00).
Urodzony 1 czerwca 1923 r. w Ostrowsku (powiat nowotarski) Ludzia związał swój los z "Ogniem" wstępując w czerwcu 1944 r. do oddziału Ludowej Straży Bezpieczeństwa pod jego dowództwem, a po wkroczeniu Armii Czerwonej uczestniczył wraz nim w próbach przejmowania struktur bezpieczeństwa przez siły niepodległościowe w powiecie nowotarskim.
Zorientowawszy się, że jest to zły wybór z punktu widzenia walki o suwerenny byt Rzeczypospolitej, wrócił do partyzantki pod komendą mjr. Kurasia, który wiosną 1946 r. mianował go swoim adiutantem. "Harnaś" brał udział w wielu potyczkach z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, uczestniczył też w rozbiciu jednej z grup prowokacyjnych. 21 lutego 1947 r. został ranny w zakończonej śmiercią "Ognia" walce z siłami UB i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Ostrowsku.
1 marca 1947 r. ujawnił się w PUBP w Nowym Targu, ale już we wrześniu - zagrożony aresztowaniem - przyłączył się do dowodzonego przez Józefa Świdra-"Mściciela" oddziału partyzanckiego "Wiarusy". Nadzorował m.in. wkopanie symbolicznego krzyża w miejscu śmierci "Ognia", a w lutym 1948 r. uczestniczył w walce z obławą KBW w Lubniu oraz w obronie bunkra "Wiarusów" nad Harklową.
21 października 1948 r. Ludzia objął dowodzenie oddziałem. W wyniku prowokacyjnych działań bezpieki został aresztowany 16 lipca 1949 r. podczas upozorowanego przez nią przerzutu na Zachód. 28 listopada 1949 r. skazano go na karę śmierci. Egzekucję przeprowadzono 12 stycznia 1950 r. w więzieniu przy ulicy Montelupich w Krakowie.
Jego potajemnie zakopane na cmentarzu Rakowickim szczątki odnalazła w październiku 2017 roku ekipa z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Krakowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. I to właśnie IPN razem z wojewodą małopolskim zorganizował ceremonialny pochówek Żołnierza Niezłomnego z asystą wojskowa na tej samej nekropolii, który poprzedzi Msza Święta w kościele ojców Karmelitów przy ulicy Rakowickiej (początek o godzinie 12.00).
Urodzony 1 czerwca 1923 r. w Ostrowsku (powiat nowotarski) Ludzia związał swój los z "Ogniem" wstępując w czerwcu 1944 r. do oddziału Ludowej Straży Bezpieczeństwa pod jego dowództwem, a po wkroczeniu Armii Czerwonej uczestniczył wraz nim w próbach przejmowania struktur bezpieczeństwa przez siły niepodległościowe w powiecie nowotarskim.
Zorientowawszy się, że jest to zły wybór z punktu widzenia walki o suwerenny byt Rzeczypospolitej, wrócił do partyzantki pod komendą mjr. Kurasia, który wiosną 1946 r. mianował go swoim adiutantem. "Harnaś" brał udział w wielu potyczkach z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, uczestniczył też w rozbiciu jednej z grup prowokacyjnych. 21 lutego 1947 r. został ranny w zakończonej śmiercią "Ognia" walce z siłami UB i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Ostrowsku.
1 marca 1947 r. ujawnił się w PUBP w Nowym Targu, ale już we wrześniu - zagrożony aresztowaniem - przyłączył się do dowodzonego przez Józefa Świdra-"Mściciela" oddziału partyzanckiego "Wiarusy". Nadzorował m.in. wkopanie symbolicznego krzyża w miejscu śmierci "Ognia", a w lutym 1948 r. uczestniczył w walce z obławą KBW w Lubniu oraz w obronie bunkra "Wiarusów" nad Harklową.
21 października 1948 r. Ludzia objął dowodzenie oddziałem. W wyniku prowokacyjnych działań bezpieki został aresztowany 16 lipca 1949 r. podczas upozorowanego przez nią przerzutu na Zachód. 28 listopada 1949 r. skazano go na karę śmierci. Egzekucję przeprowadzono 12 stycznia 1950 r. w więzieniu przy ulicy Montelupich w Krakowie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.04.2019 10:20
Kremacja a wiara w zmartwychwstanie. Katolicyzm i inne wyznania chrześcijańskie
30.10.2025 18:37

Komentarzy: 0
Coraz więcej osób z różnych względów decyduje się na pochówek w formie kremacji. Kościół do niedawna podchodził do tego sceptycznie. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. jednoznacznie odrzucał kremację ciała, jako formę pochówku. Aktualnie sytuacja się zmieniła, jednak każda forma pochówku musi wiązać się z szacunkiem dla zmarłego. Dlatego Kościół odrzuca takie rozwiązania, jak przechowywanie prochów w domu, dzielenie ich pomiędzy członków rodziny lub rozsypywanie ich na łonie przyrody.
Czytaj więcej
Kondolencje Przewodniczącego KEP na uroczystości pogrzebowe śp. bp. Jana Szkodonia
03.09.2025 16:53

Komentarzy: 0
W uroczystościach pogrzebowych śp. bp. Jana Szkodonia, biskupa pomocniczego seniora archidiecezji krakowskiej, udział wzięło wielu członków Konferencji Episkopatu Polski. List kondolencyjny, skierowany do obecnego krakowskiego metropolity abp. Marka Jędraszewskiego skierował przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda SAC.
Czytaj więcej
Jutro pogrzeb śp. Lecha Ciężkiego
19.08.2025 11:09
Uroczystości pogrzebowe śp. gen. broni Waldemara Skrzypczaka
25.07.2025 17:37

Komentarzy: 0
Mszą św. w katedrze polowej rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe gen. broni Waldemara Skrzypczaka, dowódcy Wojsk Lądowych w latach 2006–2009, wiceministra obrony narodowej. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Wiesław Lechowicz. Po zakończeniu Mszy św. urna z prochami generała została złożona na Powązkach Wojskowych.
Czytaj więcej
Nowe doniesienia z Pałacu Buckingham. Chodzi o króla Karola III
24.07.2025 12:31

Komentarzy: 0
Choć może się to wydawać zaskakujące, król Karol III już zaplanował swój własny pogrzeb - i to w najmniejszych szczegółach. Jednak jak podkreślają eksperci, na brytyjskim dworze to standardowa praktyka. Monarchowie od pokoleń przygotowują ceremonię swojego odejścia z dużym wyprzedzeniem.
Czytaj więcej
