Dr hab. Błażej Kmieciak: Albo będzie źle, albo będzie dobrze
31.03.2020 12:52

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Pakiety i tarcze antykryzysowe muszą uwzględniać nie tylko problemy finansowe naszego portfela, ale także lęk i obawy w naszej głowie.
Kilka dni temu dowiedziałem się o trudnej sytuacji jednego z łódzkich przedsiębiorców. Na co dzień prowadzi on "Auto- szkołę". W 2019r. udało mu się osiągnąć świetne zyski. Idąc za ciosem wymienił flotę posiadanych aut, chciał być konkurencyjny na zapewne nie łatwym rynku w "mieście Reymonta". Ostatnie dni i tygodnie całkowicie uziemiły zarówno jego samego, pracowników firmy, jak i konkurentów. Nagle został z rachunkami, ZUSami, płatnościami bankowymi, by nie wspomnieć o pensjach, na które czekają jego pracownicy.
Nie wiem, w jaki sposób pomoże mu tarcza antykryzysowa. Nie wiem także, czy pożyczki, dopłaty, wparcie w ramach zamrożenia płatności będą miały realny efekt w jego codziennym działaniu i powrocie do pracy. Myśląc jednak o tym człowieku nie widzę przed sobą pustego konta, tylko załamaną osobę. Nie dostrzegam słupków procentowych, tylko zastanawiam się, ile w jego głowie jest myśli typu: Za co żyć?, Skąd wypłacić pieniądze Czy bank będzie mnie ścigać? Kiedy wyślą do mnie komornika?
Oczywiście obecna sytuacja -mamy nadzieję - wprowadzi zmiany w kwestii spłaty długów dla osób takich , jak ten właściciel firmy. Wielu z nas zapewne żywi nadzieję, że parlament nie będzie się kłócić, tylko szybko i ponad podziałami pomoże tysiącom ludzi, którzy nagle doświadczyli nie tylko krachu finansowego, ale przede wszystkim beznadziei.
Nie jest tajemnicą, że ekonomia i finanse to w zasadzie zakamuflowana psychologia. Zastanawiając się nad funkcjonowaniem światowych rynków, myślimy o działaniach tysięcy ludzi, którzy albo będą kupować i inwestować, albo powstrzymają się przed tymi aktywnościami "chowając pieniące w skarpetkach". Premier Mateusz Morawiecki słusznie twierdzi, że obecny kryzys ekonomiczny jest (będzie) inny niż wszystkie dotąd. Jest on bowiem bardzo powiązany z niepewną diagnozą medyczną. Minister Łukasz Szumowski w rozmowie z Robertem Mazurkiem stwierdził wprost, że o nowym koronawirusie nie wiemy zbyt dużo. Czy będzie się zmieniał? Czy obecny stan jest tylko trailerem nowych tragedii epidemiologicznych, do których musimy się przyzwyczaić? Nie wiemy tego i ta niewiedza nie tyle przeraża ekonomistów, ile zwykłych ludzi, których codzienne decyzje finansowe i inwestycje w sklepie przy kasie są podszyte coraz większym lękiem. Zabezpieczenie ekonomiczne nie może być realizowane bez konkretnego wsparcia psychospołecznego polskich obywateli. Nie da się uspokoić robiących zakupy konsumentów w maskach, bez wskazania im ścieżek, na których mogą uzyskać pomoc i wsparcie w momencie, gdy pusty portfel ich przeraża.
Obecnie spodziewany dramat ekonomiczny to także niepojęty społeczny kryzys emocjonalny. Łatwiej nam powiedzieć czego nie rozumiemy niż wskazać co pojmujemy. Prościej nam znaleźć przerażające statystyki, niż zarażające optymizmem wiadomości medyczne. Czasem tyko żartujemy, że kwarantanna sprawi, iż za dziewięć miesięcy będziemy mieć tłok na porodówkach. Śmiejmy się, bo to zdrowe, zwłaszcza dla naszej psychiki, której izolacja raczej nie oszczędzi, a u części sprawi, że nie położnik będzie im w głowie, ale psychiatra.
Konieczne jest dzisiaj strategiczne podejście do wsparcia ekonomicznego obywateli. Działania w postaci "Pakietu Bezpieczeństwa" muszą jednak także dotykać wsparcia psychospołecznego w kryzysie i dramacie. Dzisiaj patrzymy na tragedię setek ludzi, których praca nagle zniknęła, a zastana pustka sprowadziła strach. Niech pojawi się pomoc, bądź informacja gdzie ją uzyskać nie wychodząc oczywiście z domu.
Nie wiem, w jaki sposób pomoże mu tarcza antykryzysowa. Nie wiem także, czy pożyczki, dopłaty, wparcie w ramach zamrożenia płatności będą miały realny efekt w jego codziennym działaniu i powrocie do pracy. Myśląc jednak o tym człowieku nie widzę przed sobą pustego konta, tylko załamaną osobę. Nie dostrzegam słupków procentowych, tylko zastanawiam się, ile w jego głowie jest myśli typu: Za co żyć?, Skąd wypłacić pieniądze Czy bank będzie mnie ścigać? Kiedy wyślą do mnie komornika?
Oczywiście obecna sytuacja -mamy nadzieję - wprowadzi zmiany w kwestii spłaty długów dla osób takich , jak ten właściciel firmy. Wielu z nas zapewne żywi nadzieję, że parlament nie będzie się kłócić, tylko szybko i ponad podziałami pomoże tysiącom ludzi, którzy nagle doświadczyli nie tylko krachu finansowego, ale przede wszystkim beznadziei.
Nie jest tajemnicą, że ekonomia i finanse to w zasadzie zakamuflowana psychologia. Zastanawiając się nad funkcjonowaniem światowych rynków, myślimy o działaniach tysięcy ludzi, którzy albo będą kupować i inwestować, albo powstrzymają się przed tymi aktywnościami "chowając pieniące w skarpetkach". Premier Mateusz Morawiecki słusznie twierdzi, że obecny kryzys ekonomiczny jest (będzie) inny niż wszystkie dotąd. Jest on bowiem bardzo powiązany z niepewną diagnozą medyczną. Minister Łukasz Szumowski w rozmowie z Robertem Mazurkiem stwierdził wprost, że o nowym koronawirusie nie wiemy zbyt dużo. Czy będzie się zmieniał? Czy obecny stan jest tylko trailerem nowych tragedii epidemiologicznych, do których musimy się przyzwyczaić? Nie wiemy tego i ta niewiedza nie tyle przeraża ekonomistów, ile zwykłych ludzi, których codzienne decyzje finansowe i inwestycje w sklepie przy kasie są podszyte coraz większym lękiem. Zabezpieczenie ekonomiczne nie może być realizowane bez konkretnego wsparcia psychospołecznego polskich obywateli. Nie da się uspokoić robiących zakupy konsumentów w maskach, bez wskazania im ścieżek, na których mogą uzyskać pomoc i wsparcie w momencie, gdy pusty portfel ich przeraża.
Obecnie spodziewany dramat ekonomiczny to także niepojęty społeczny kryzys emocjonalny. Łatwiej nam powiedzieć czego nie rozumiemy niż wskazać co pojmujemy. Prościej nam znaleźć przerażające statystyki, niż zarażające optymizmem wiadomości medyczne. Czasem tyko żartujemy, że kwarantanna sprawi, iż za dziewięć miesięcy będziemy mieć tłok na porodówkach. Śmiejmy się, bo to zdrowe, zwłaszcza dla naszej psychiki, której izolacja raczej nie oszczędzi, a u części sprawi, że nie położnik będzie im w głowie, ale psychiatra.
Konieczne jest dzisiaj strategiczne podejście do wsparcia ekonomicznego obywateli. Działania w postaci "Pakietu Bezpieczeństwa" muszą jednak także dotykać wsparcia psychospołecznego w kryzysie i dramacie. Dzisiaj patrzymy na tragedię setek ludzi, których praca nagle zniknęła, a zastana pustka sprowadziła strach. Niech pojawi się pomoc, bądź informacja gdzie ją uzyskać nie wychodząc oczywiście z domu.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.03.2020 12:52
Dlaczego Polska nie zbankrutowała w pandemii?
31.05.2024 13:50

Komentarzy: 0
W poprzednich odcinkach mówiliśmy o tym, że ekonomia głównego nurtu z każdego kryzysu wychodzi bardziej skompromitowana i pokiereszowana. Pokazaliśmy też, dlaczego emitent pieniądza takiego jak PLN czy USD rządzi się zupełnie innymi prawami ekonomicznymi niż firma czy gospodarstwo domowe.
Czytaj więcej
Zapytano Polaków czy chcą powrotu maseczek, odpowiedź jest jednoznaczna
10.12.2023 13:08
Solidarność w czasie kryzysów
18.10.2023 16:26
Komentarzy: 0
Najlepszym testem na efektywność i skuteczność organizacji jest czas kryzysu. Łatwo jest działać, gdy nie występują turbulencje, trwa dobra koniunktura, a wiatr wieje w żagle. Dopiero gdy przychodzi załamanie, okazuje się, jak ważna jest sprawność organizacji i dobre przywództwo. W czasie pandemii, destabilizacji sytuacji na Wschodzie i kryzysu energetycznego dał temu dowód związek zawodowy Solidarność.
Czytaj więcej
Światu grozi kolejna pandemia
03.08.2023 18:00

Komentarzy: 0
Ledwie dwa lata po pandemii koronawirusa międzynarodowe organizacje lekarskie, w tym Światowa Organizacja Zdrowia, ostrzegają, że światu grozi kolejna pandemia – być może dużo gorsza. Choć wirus SARS-Cov2 przyniósł śmiertelne żniwo, w porównaniu z kolejnym patogenem może okazać się delikatnym przeziębieniem. Na liście najgroźniejszych nieodmiennie króluje denga, ale grożą nam także wąglik, gorączka Zachodniego Nilu czy nawet ebola, najbardziej krwawa z nich wszystkich.
Czytaj więcej
Niepokojący raport. Coraz mniej Polaków regularnie się bada
01.08.2023 18:17

Komentarzy: 0
Do lekarza raz na pół roku lub rzadziej zgłasza się ok. 40 proc. Polaków. Pandemia nie przyczyniła się do wzrostu częstotliwości tych wizyt - wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut IQS na potrzeby ogólnopolskiej kampanii zdrowotnej "Pobierz Zdrowie".
Czytaj więcej
