Dariusz Łaszyca: Post-prawda czyli promocja kłamstwa
20.08.2017 23:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Ostatnio wiele się mówi o tzw. post-prawdzie (ang. post-truth). Fakty nie są już ważne, bo nasze emocje i nasze własne, subiektywne przekonania stają się decydujące. Mamy do czynienia z tak zwanym "upartynieniem" prawdy w mediach społecznościowych.

Lewacy kombinują jak mogą. Postmodernizm jako idea mająca na celu zniszczenie chrześcijańskiego świata zostaje czasowo odstawiony na niższą półkę. Wszyscy "myślący inaczej" i mający wpływ na umysły współczesnych ludzi przesuwają swoje zainteresowania w stronę emocji jako źródła kłamstwa. Nie mogąc pogodzić się z ogólnoświatowym trendem wedle którego konserwatyzm chrześcijański zaczyna zwyciężać, rzucili oni hasło "post-prawdy". To sprytny manewr analityków oksfordzkich, którzy od 1992 roku zaczęli używać tego słowa. Post-veritate ma być swoistym substytutem klasycznej prawdy. Następuje więc oswajanie nas z tym pojęciem, by za kilka lat móc go uznać za powszechnie obowiązujące. Taki jest cel główny! Wtedy to, zgodnie z tym celem, czyli z powszechnie uznanym za prawdę kłamstwem, można będzie znaleźć sposób na sprawowanie władzy! To ponowna próba odwrócenia naszej uwagi od realnej prawdy i oszukańcze wytłumaczenie nam dlaczego idea postmodernizmu i lewackiej propagandy przegrywa. To sprytne i celowe działanie przygotowujące grunt pod walkę z konserwatyzmem i chrześcijaństwem. Mam nadzieję, że polscy filozofowie i myśliciele już to zauważyli i podejmą odpowiednie kroki w celu deprecjacji a nawet unicestwienia tego sposobu myślenia. Era post-prawdy rozpoczęła się w momencie powszechnej medialnej informacji telewizyjnej. Przeszkadza jej pluralizm medialny. Musimy więc za wszelką cenę bronić powszechności dostępu do prawdy w internecie i telewizji. Będą zakusy, by kontrolować i manipulować mediami elektronicznymi, bo są one głównym źródłem pozyskiwania informacji. Pilnujmy prawdy!
Dariusz Łaszyca

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.08.2017 23:00