Brutalny atak w centrum Warszawy. Agresor uderzył spacerującą kobietę w twarz i złamał jej oczodół
10.07.2020 13:50

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali mężczyznę podejrzanego między innymi o uszkodzenie ciała. 35-latek zaatakował turystkę, uderzył kobietę pięścią w twarz, po czym uciekł. Wcześniej zaczepiał przechodniów, demolował ogródki piwne i groził ich pracownikom. Wszystko wskazuje na to, że sprawca w chwili zdarzenia był pod wpływem środków odurzających. Kamery monitoringu zarejestrowały to co się stało. Za te przestępstwa kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności.
Te szokujące i bulwersujace sceny rozegrały się w minioną niedzielę, przed południem na Nowym Świecie. Pierwsze informacje, które dotarły do policjantów mówiły o agresywnym mężczyźnie zaczepiającym przypadkowych przechodniów, demolującym ogródki piwne i grożącym obsłudze pobliskich lokali gastronomicznych.
Wyraźnie pobudzona osoba, której zachowanie relacjonowali świadkowie głośno krzyczała, ściągała koszulkę i kładła się na ulicy stwarzając tym samym realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W pewnym momencie napastnik podbiegł do kobiety idącej wraz z mężem i synem i z całym impetem, bez jakiegokolwiek powodu uderzył ją pięścią w twarz łamiac jej oczodół.
42-latka upadła na chodnik, a sprawca zaczął uciekać. Na to, co się stało zareagowali inni przechodnie udzielając pomocy pokrzywdzonej i wzywajac karetkę. Skierowani na miejsce policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zaledwie w kilka minut pojawili się w rejonie, w którym doszło do ataku. Znając rysopis napastnika i kierunek jego ucieczki po krótkim pościgu wywiadowcy obezwładnili i zatrzymali sprawcę tego przestępstwa.
Przy 35-latku policjanci znaleźli środki odurzające w postaci marihuany i extazy. Mężczyzna przyznał się, że tuż zdarzeniem zażywał właśnie extazy. Napastnik usłyszał już zarzuty posiadania środków odurzających i naruszenia czynności narządu ciała w związku z czynem chuligańskim, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu 35-latka na 3 miesiące.
źródło: srodmiescie.policja.waw.pl

Wyraźnie pobudzona osoba, której zachowanie relacjonowali świadkowie głośno krzyczała, ściągała koszulkę i kładła się na ulicy stwarzając tym samym realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W pewnym momencie napastnik podbiegł do kobiety idącej wraz z mężem i synem i z całym impetem, bez jakiegokolwiek powodu uderzył ją pięścią w twarz łamiac jej oczodół.
42-latka upadła na chodnik, a sprawca zaczął uciekać. Na to, co się stało zareagowali inni przechodnie udzielając pomocy pokrzywdzonej i wzywajac karetkę. Skierowani na miejsce policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zaledwie w kilka minut pojawili się w rejonie, w którym doszło do ataku. Znając rysopis napastnika i kierunek jego ucieczki po krótkim pościgu wywiadowcy obezwładnili i zatrzymali sprawcę tego przestępstwa.
Przy 35-latku policjanci znaleźli środki odurzające w postaci marihuany i extazy. Mężczyzna przyznał się, że tuż zdarzeniem zażywał właśnie extazy. Napastnik usłyszał już zarzuty posiadania środków odurzających i naruszenia czynności narządu ciała w związku z czynem chuligańskim, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu 35-latka na 3 miesiące.
źródło: srodmiescie.policja.waw.pl


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.07.2020 13:50
Dramat na drodze krajowej. Nie żyją trzy osoby
29.03.2026 07:57
Groźny incydent w Anglii. Auto wjechało w tłum ludzi
29.03.2026 06:08
Tajemniczy obiekt w lesie. Są nowe informacje
28.03.2026 20:38

Komentarzy: 0
Zabezpieczony w lesie w Rudniku obiekt to balony przemytnicze z zawartością 4 tys. paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy - przekazała PAP w sobotę starszy sierżant Paula Antolak z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim.
Czytaj więcej
Poważny wypadek na DK44. Są ranni i duże utrudnienia
28.03.2026 19:45

Komentarzy: 0
Pięć osób zostało rannych w wyniku zderzenia dwóch samochodów, do którego doszło w sobotę na drodze krajowej nr 44 w Bieruniu. Trasa po wypadku jest zablokowana. Poszkodowani zostali zabrani do szpitali, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – podała policja.
Czytaj więcej
Tajemniczy obiekt w lesie. Służby sprawdzają zawartość paczek
28.03.2026 14:23

