[Tylko u nas] Adrian Łabanowski [No Logo] dla Tysol.pl: "Chcemy trafić do normalnych ludzi"
06.11.2019 13:43
![[Tylko u nas] Adrian Łabanowski [No Logo] dla Tysol.pl: "Chcemy trafić do normalnych ludzi"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/7c571ed8-c51b-4806-b49d-317a444da337/39187.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nigdy o tym nie myślałem w takich kategoriach. Bierzemy instrumenty i gramy. Nie chcemy iść z modą. Zawsze robiliśmy swoje i będziemy tak robić. To jest najpiękniejsze – mówi Adrian Łabanowski, lider zespołu No Logo, wokalista, autor tekstów w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
- Chcecie narzucić jakąś stylistykę muzyczną waszym słuchaczom?
- Nie chcemy niczego narzucić naszym słuchaczom. Łączymy różne style i ciężko jest nas zaszufladkować. Słuchałeś naszej płyty?
- Tak. I mam problem, żeby ją zaszufladkować (śmiech).
- Dużo ludzi tak jak ty ma z tym problem i cieszę się z tego. O to nam chodziło.
- Gratuluję. Określacie się jako WRRR! (Witalny Rock Reggae Rap). Nie obawiasz się, że żadne środowisko was nie zaakceptuje?
- Nie obawiam się. Nasz zespół lubi różne rzeczy. Robimy, to co kochamy. Jak przyjmą to ludzie, to wszystko zależy od ludzi. Chciałbym, żeby jak najwięcej ludzi usłyszało o naszej muzyce.
- Chcecie przywrócić witalność wymienionym przeze mnie gatunkom muzycznym?
- Tak. Dobrze to wymyśliłeś (śmiech).
- Jak chcecie przyciągnąć młodego słuchacza?
- Jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że dotrzemy. W tych szybkich czasach, chcemy dotrzeć do nich powoli (śmiech).
- Poza muzyką czym się zajmujesz?
- Piszę teksty dla innych artystów. Piszę dużo tekstów swojej żonie Marii Sadowskiej. Pisałem również dla Sylwii Grzeszczak.
- Jaka aktywność zawodowa sprawia ci największą przyjemność?
- Zrobiłem ostatnio film, który miał premierę na Festiwalu w Cieszynie. Jest to film dokumentalny o naszym zespole, który pojechał w trasę na Ukrainę. To jest muzyczny film drogi.
- Było coś takiego tylko w prześmiewczym tonie… "Polskie gówno".
- Jak Grzegorz Halama to zobaczył, to powiedział, że to jest dokumentalne "Polskie gówno", w którym sam zagrał.
- Nie obawiasz się, że muzyka którą gracie, była modna jakiś czas temu?
- Robimy, to co kochamy i na tym bazujemy.
- To jak chcecie się wpisać w realia polskiego przemysłu muzycznego?
- Nigdy o tym nie myślałem w takich kategoriach. Bierzemy instrumenty i gramy. Nie chcemy iść z modą. Zawsze robiliśmy swoje i będziemy tak robić. To jest najpiękniejsze.
- Jacy są wasi słuchacze?
- To są inteligentni ludzie.
- A jak ktoś głupi przyjdzie na wasz koncert, to co wtedy?
- Nie spotkałem takich osób (śmiech). Ci ludzie lubią się bawić. Dajemy dużo energii na koncertach, gdyż mamy jej mnóstwo. Pochodzimy z Sejn w woj. podlaskim. Wychowaliśmy się nad jeziorami i w lasach. Nasza banda 7 chłopaków pochodzi stamtąd. W skład grupy wchodzą: mój brat Tomasz "Mały" Łabanowski Tomasz "Rogaty" Szymański Robert " Konik" Grygucis Marcin "Bumcol" Karłowicz Kamil " Burza" Burzyński i ja Adrian "Adi" Łabanowski
- Miejsce z którego pochodzicie ma wpływ na waszą muzykę, czy to jest tylko zabieg marketingowy, żeby zbliżyć się do słuchaczy z małych miast?
- Ma duży wpływ. Kocham te tereny. Staram się być jak najczęściej w Sejnach. To nie jest żaden chwyt marketingowy. Chcemy trafić do normalnych ludzi.
- Nikt nie odezwał się do was z ofertą, żeby promować województwo podlaskie?
- Jeszcze nie.
- "Wilki kochają kwiaty". Wasza wataha z Sejn chce zmieć oblicze polskiej muzyki?
- Tak. Właśnie wydaliśmy płytę.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak
/k
- Nie chcemy niczego narzucić naszym słuchaczom. Łączymy różne style i ciężko jest nas zaszufladkować. Słuchałeś naszej płyty?
- Tak. I mam problem, żeby ją zaszufladkować (śmiech).
- Dużo ludzi tak jak ty ma z tym problem i cieszę się z tego. O to nam chodziło.
- Gratuluję. Określacie się jako WRRR! (Witalny Rock Reggae Rap). Nie obawiasz się, że żadne środowisko was nie zaakceptuje?
- Nie obawiam się. Nasz zespół lubi różne rzeczy. Robimy, to co kochamy. Jak przyjmą to ludzie, to wszystko zależy od ludzi. Chciałbym, żeby jak najwięcej ludzi usłyszało o naszej muzyce.
- Chcecie przywrócić witalność wymienionym przeze mnie gatunkom muzycznym?
- Tak. Dobrze to wymyśliłeś (śmiech).
- Jak chcecie przyciągnąć młodego słuchacza?
- Jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że dotrzemy. W tych szybkich czasach, chcemy dotrzeć do nich powoli (śmiech).
- Poza muzyką czym się zajmujesz?
- Piszę teksty dla innych artystów. Piszę dużo tekstów swojej żonie Marii Sadowskiej. Pisałem również dla Sylwii Grzeszczak.
- Jaka aktywność zawodowa sprawia ci największą przyjemność?
- Zrobiłem ostatnio film, który miał premierę na Festiwalu w Cieszynie. Jest to film dokumentalny o naszym zespole, który pojechał w trasę na Ukrainę. To jest muzyczny film drogi.
- Było coś takiego tylko w prześmiewczym tonie… "Polskie gówno".
- Jak Grzegorz Halama to zobaczył, to powiedział, że to jest dokumentalne "Polskie gówno", w którym sam zagrał.
- Nie obawiasz się, że muzyka którą gracie, była modna jakiś czas temu?
- Robimy, to co kochamy i na tym bazujemy.
- To jak chcecie się wpisać w realia polskiego przemysłu muzycznego?
- Nigdy o tym nie myślałem w takich kategoriach. Bierzemy instrumenty i gramy. Nie chcemy iść z modą. Zawsze robiliśmy swoje i będziemy tak robić. To jest najpiękniejsze.
- Jacy są wasi słuchacze?
- To są inteligentni ludzie.
- A jak ktoś głupi przyjdzie na wasz koncert, to co wtedy?
- Nie spotkałem takich osób (śmiech). Ci ludzie lubią się bawić. Dajemy dużo energii na koncertach, gdyż mamy jej mnóstwo. Pochodzimy z Sejn w woj. podlaskim. Wychowaliśmy się nad jeziorami i w lasach. Nasza banda 7 chłopaków pochodzi stamtąd. W skład grupy wchodzą: mój brat Tomasz "Mały" Łabanowski Tomasz "Rogaty" Szymański Robert " Konik" Grygucis Marcin "Bumcol" Karłowicz Kamil " Burza" Burzyński i ja Adrian "Adi" Łabanowski
- Miejsce z którego pochodzicie ma wpływ na waszą muzykę, czy to jest tylko zabieg marketingowy, żeby zbliżyć się do słuchaczy z małych miast?
- Ma duży wpływ. Kocham te tereny. Staram się być jak najczęściej w Sejnach. To nie jest żaden chwyt marketingowy. Chcemy trafić do normalnych ludzi.
- Nikt nie odezwał się do was z ofertą, żeby promować województwo podlaskie?
- Jeszcze nie.
- "Wilki kochają kwiaty". Wasza wataha z Sejn chce zmieć oblicze polskiej muzyki?
- Tak. Właśnie wydaliśmy płytę.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak
/k

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.11.2019 13:43
Niebezpieczna umowa UE–Brazylia. Poważnie zagrożone jest bezpieczeństwo państw
27.01.2026 14:34

Komentarzy: 0
Komisja Europejska i Brazylia przyjęły we wtorek wzajemne decyzje w sprawie adekwatności, potwierdzając, że ich poziomy ochrony danych są porównywalne. Uznając wysokie standardy ochrony danych, które chronią konsumentów i obywateli po obu stronach, umowy te umożliwiają obecnie przedsiębiorstwom, władzom publicznym i badaczom swobodną wymianę danych między UE a Brazylią. To poważne zagrożenie dla wszystkich państw członkowskich UE.
Czytaj więcej
"Proszę Was o wsparcie". Natalia Kukulska przekazała smutne wieści
24.01.2026 18:09
Nie żyje legenda disco polo
18.01.2026 17:47

Komentarzy: 0
Środowisko muzyki disco polo pogrążyło się w żałobie. W wieku 50 lat zmarł Krzysztof Chiliński - współzałożyciel, wokalista i twarz legendarnego zespołu Vabank. Był on ostatnim żyjącym członkiem pierwotnego składu grupy, która w latach 90. cieszyła się popularnością na polskiej scenie muzyki tanecznej.
Czytaj więcej
Znana wokalistka przekazała niepokojące wieści. Fani nie będą zachwyceni
04.01.2026 20:31

Komentarzy: 0
Polska wokalistka rockowa Urszula musiała w ostatniej chwili odwołać zaplanowany na 5 stycznia 2026 koncert kolędowy we Wrzesińskim Ośrodku Kultury. Powodem okazały się problemy zdrowotne po intensywnym sylwestrze. Artystka, która niedawno wystąpiła w Sylwestrowej Mocy Przebojów w Polsacie, poinformowała o tym fanów na swoim profilu na Facebooku.
Czytaj więcej
Nowy szef wywiadu wojskowego Ukrainy. Wiadomo, kto zastąpi Budanowa
02.01.2026 17:33

