Szukaj
Konto

Szwedzkie służby próbowały odebrać dzieci ojcu. "Mam je tylko odebrać. Nie wiem jakim jest ojcem"

04.04.2019 11:03
Szwedzkie służby próbowały odebrać dzieci ojcu. "Mam je tylko odebrać. Nie wiem jakim jest ojcem"
Źródło: pixabay.com/CC0 Creative Commons
Komentarzy: 0
Denis Lisov zabrał córki ze Szwecji, bo trafiły do muzułmańskiej rodziny zastępczej. Muzułmanin, który stał się opiekunem dzieci, zeznał przed Sądem, że osobiście nie wie jakim ojcem jest Rosjanin.

Mohammed A., będący rodzina zastępcza dla dzieci, zeznaje przed Sądem, że przelot oraz pobyt opłaca mu szwedzka służba socjalna. "Wysłali mnie tylko po to, aby odebrać dzieci. Służba mi powiedziała, że mam pojechać do Warszawy i je zabrać. Nie wiem jakim Denis jest ojcem"


- pisze na swoim Twitterze Bartosz Lewandowski, Dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

O sytuacji związanej z odebraniem Rosjaninowi trzech córek przez szwedzkie władze informowaliśmy już kilkukrotnie na łamach portalu Tysol.pl.

Ojciec trzech córek, które zostały odebrane mu przez szwedzkich urzędników, próbował porwać dziewczynki i uciekać nimi do Rosji przez Polskę. Został ujęty przez służby. Dzieci, po odebraniu ich rosyjskim rodzicom, umieszczono w muzułmańskiej rodzinie zastępczej.

Powodem umieszczenia dzieci w rodzinie zastępczej, był fakt, że u ich matki zdiagnozowano schizofrenię, czego efektem było automatyczne odebranie córek ojcu. Rosjanin miał prawo do 6 godzin widzenia w tygodniu, ponieważ odebrano mu prawa rodzicielskie.

Źródło: Twitter
kp
Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.04.2019 11:03