Szukaj
Konto

Szwedzki rząd chce odsyłać imigrantów, gminy protestują: „Nie chcemy, by czuli się niechciani”

04.11.2025 11:54
Szwedzki rząd chce odsyłać imigrantów, gminy protestują: „Nie chcemy, by czuli się niechciani”
Komentarzy: 0
Od 1 stycznia szwedzki rząd znacząco podwyższy świadczenie dla migrantów, którzy zdecydują się dobrowolnie opuścić kraj. Coraz więcej gmin odmawia udziału w rządowej kampanii mającej promować powroty – większość samorządów, które odmówiły współpracy, jest rządzona przez socjaldemokratów, lewicę i zielonych.
Co musisz wiedzieć
  • Nowe świadczenie dla migrantów wzrośnie z 10 do 350 tys. koron.
  • 75 gmin odmówiło udziału w kampanii rządu Kristerssona.
  • Część z nich to samorządy współrządzone przez centroprawicę.

 

Rząd podnosi zasiłek dla wyjeżdżających

Centroprawicowy rząd premiera Ulfa Kristerssona wraz z antyimigrancką partią Szwedzcy Demokraci zdecydował o zwiększeniu zasiłku dla migrantów, którzy dobrowolnie opuszczą kraj. Od 1 stycznia 2025 roku dorosła osoba otrzyma 350 tys. koron, czyli około 32 tys. euro.

Do tej pory świadczenie wynosiło 10 tys. koron, czyli ok. 910 euro.

Minister migracji Johan Forssell z Umiarkowanej Partii Koalicyjnej wyraził nadzieję, że wyższa kwota zachęci więcej osób do wyjazdu.

Da szansę na nowy start osobom, które z różnych powodów nie czują się (w Szwecji) komfortowo lub nie zdołały się zintegrować

- stwierdził. Polityk Szwedzkich Demokratów Ludvig Aspling dodał, że "w Szwecji jest obecnie wielu cudzoziemców, którzy (tu) się nie odnaleźli".

Gminy mówią "nie" rządowej kampanii

Po ogłoszeniu zmian rządowa koordynatorka Teresa Zetterblad wysłała zaproszenia do 290 samorządów, prosząc o wsparcie kampanii informacyjnej. Już pierwsze odpowiedzi pokazały, że plan rządu spotyka się z silnym sprzeciwem lokalnych władz.

Jako pierwsza odmówiła gmina Jokkmokk na północy Szwecji.

Nie będziemy brać udziału w polowaniu na obywateli, którzy pracują i wnoszą swój wkład

- napisał burmistrz Roland Boman. Po niej podobne stanowisko zajęły Sztokholm, Goeteborg i Malmoe.

Nie chcemy, aby mieszkający u nas obcokrajowcy czuli, że są niechciani

- uzasadniły władze tych miast.

Z danych Szwedzkiego Radia wynika, że do początku listopada negatywne odpowiedzi wysłało co najmniej 75 gmin - około jedna czwarta wszystkich w kraju. To pierwsza od dekady tak szeroka akcja sprzeciwu wobec polityki migracyjnej rządu.

Forssell: "To decyzje polityczne"

Minister Johan Forssell ocenił, że sprzeciw gmin ma charakter polityczny. Większość samorządów, które odmówiły współpracy, jest rządzona przez partie opozycyjne - socjaldemokratów, lewicę i zielonych. Media zauważają jednak, że wśród protestujących są też gminy, w których współrządzi Umiarkowana Partia Koalicyjna.

Parlamentarzysta Ludvig Aspling ze Szwedzkich Demokratów zasugerował, by wobec "nieposłusznych gmin" rozważyć wstrzymanie dotacji państwowych.

Rekordowo mało wniosków o azyl

Szwedzki Urząd Migracyjny przewiduje, że w 2025 roku o azyl wystąpi 6,5 tys. osób - najmniej od dziesięcioleci. Jednocześnie liczba dobrowolnych wyjazdów ma wzrosnąć do 9,5 tys. osób.

Nie każdy migrant może jednak liczyć na nowe świadczenie. Zasiłek "powrotny" nie przysługuje obywatelom Szwecji, Ukraińcom ani osobom pochodzącym z krajów Unii Europejskiej, w tym z Polski. O wsparcie mogą ubiegać się jedynie azylanci z tymczasowym lub stałym pozwoleniem na pobyt.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.11.2025 11:54
Źródło: interia