Europa wciąż szuka Boga. O fenomenie filmu „Najświętsze Serce”

Film „Najświętsze Serce. Jego panowaniu nie będzie końca” to kolejny przypadek współczesnego religijnego dokumentu, w którym wypowiedzi ekspertów i bohaterów, czy raczej uczestników pokazanego fenomenu wzbogacone są o znakomicie zrealizowane sceny fabularne. To opowieść o objawieniach, których doświadczyła św. Małgorzata Maria Alacoque żyjąca w latach 1647–1690 we Francji. O objawieniach, których prawdziwe konsekwencje na żywych przykładach możemy zobaczyć we współczesnej Francji – i nie tylko tam.
Zakonnica
Zakonnica / Film

Co musisz wiedzieć:

 

Odpowiedź w Sercu

Małgorzata Maria Alacoque do klasztoru sióstr wizytek wstąpiła, mając 24 lata, i wkrótce potem zaczęła doznawać objawień przedstawionych w filmie. Ukazujący się młodej zakonnicy Jezus Chrystus chciał przez nią przekazać ludziom miłość płonącą w Jego Sercu. Oczekiwał również ustanowienia Nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Jezusowego. Początkowo objawienia młodej Małgorzaty tratowane były nieufnie, a część Kościoła uważała je nawet za herezję, przez co postulat ustanowienia nowego święta napotykał na opór. Co ciekawe, duży udział w jego przezwyciężeniu miało stanowisko Episkopatu Polski, który wpłynął na postawę papieża Klemensa XIII. Początkowo święto obchodzone było przez zakon wizytek, następnie w polskim Kościele, a od 1856 roku zaczęło obowiązywać na całym świecie. To tło historyczne, które przez film potraktowane jest marginalnie, warto jednak do niego dotrzeć samodzielnie przed lub po seansie.

Twórcy filmu Sabrina i Steven Gunnellowie sami dopiero od niedawna są osobami nawróconymi. Ich film ma być przypomnieniem prostej, choć zapomnianej odpowiedzi na problemy trapiące współczesny świat, o czym opowiadają w udostępnionej przez dystrybutora filmu rozmowie.

„Wystarczy włączyć telewizor, by zobaczyć, że świat nie ma się najlepiej... Ludzie są teoretycznie coraz lepiej ze sobą połączeni – dzięki mediom społecznościowym czy telefonom – a jednocześnie są samotni jak nigdy dotąd. W filmie chcieliśmy przypomnieć zapomnianą prawdę o tym, że ludzie są bardzo kochani i że nie są sami”

– mówi Sabrina Gunnell. I tak w filmie, w którym w scenach fabularnych poznajemy Małgorzatę Marię i jej duchowe przeżycia obudowane wypowiedziami ekspertów, możemy też zobaczy świadectwa ludzi, którzy zawierzyli Najświętszemu Sercu Jezusowemu, przez co zmieniły się ich losy, miejsce w świecie i nastawienie do tegoż świata.

 

Różne drogi

Poznajemy więc młodą i piękną dziewczynę, którą pozornie można by określić mianem „słomianego ognia”. Pomimo pierwszej fascynacji sportem i sukcesów w grze w kobiecą piłkę nożną gra przestała dawać jej satysfakcję, nim zdążyła z hobby stać się zawodem i sposobem na życie. Historia powtórzyła się na studiach i dopiero wtedy, gdy koleżanka zaprowadziła ją do kościoła, zaczęła odkrywać miejsce, w którym czuje się spokojnie i pełnie. Poznajemy też meksykańskiego, przystojnego muzyka, który swoją grą na perkusji oddaje chwałę Bogu, równocześnie opiekując się odchodzącą, cierpiącą na Alzheimera matką; czarnoskórego dilera ze złej dzielnicy, którego zakonnice wyprowadziły na dobrą drogę i który teraz próbuje dzielić się tym darem z kolejnymi dzieciakami z sąsiedztwa; wreszcie mające już spory staż małżeństwo, w którym wierząca żona wymodliła nawrócenie dla obojętnego w sprawach religijnych męża. Wszystkie te opowieści są wiarygodne tak, jak wiarygodni wydają się ich bohaterowie.

To jednak nie wszystko. Autorzy cofają się również do czasów I wojny światowej, by pokazać fenomen kultu Najświętszego Serca w okopach pośród francuskich żołnierzy. Przenosimy się też do Salwadoru, gdzie modlitwa i wstawiennictwo Serca wpłynąć miały na zakończenie poruszającego w swoim czasie również polską opinię publiczną konfliktu domowego.

 

Sukces?

Niedawno na łamach „TS” pisaliśmy o hiszpańskim filmie fabularnym „Niedziele”, opowiadającym historię młodej dziewczyny odkrywającej w sobie powołanie do życia klauzurowego. Niespodziewanie dla wielu osób „Niedziele” stały się sporym wydarzeniem, a także sukcesem frekwencyjnym, za którym poszły poważne medialne dyskusje. „Najświętsze Serce” również cieszyło się sporym zainteresowaniem widowni, choć napotykało na wiele przeszkód. I jest to produkcja co najmniej równie udana. I, jak widać, bardzo potrzebna, co każe nam zastanowić się nad kondycją duchową Europy, gdzie wciąż jeszcze są ludzie szukający odpowiedzi na nurtujące ich pytania i problemy w duchowym dziedzictwie kontynentu i jego zapomnianych – jak się zdawało – korzeniach.

Oba filmy nie są może największymi przebojami kasowymi, choć „Niedziele” nawet zaznaczyły swą obecność w hiszpańskich zestawieniach za zeszły i obecny rok i zarobiły 4 miliony dolarów. „Przenajświętszego Serca” we francuskim box office nie znalazłem, ale dane pokazujące bieżący rok są wciąż mocno niekompletne, jak to w styczniu, wiadomo jednak o ponad stu tysiącach widzów w pierwszych tygodniach po premierze, gdy liczba pokazów i kin była mocno ograniczona. To dość budujące – wciąż szukamy, wciąż chcemy znajdować. Czasem o tym, że odpowiedzi mamy tuż pod nosem, przypominają nam ludzie niejako z zewnątrz. Do powrotu do kultu namówili Francuzów Rycerze Kolumba z różnych krajów, a do wznowienia produkcji wizerunków Serca Jezusowego jako znaku obronnego do rozdawania potrzebującym Jego wstawiennictwa zakonnice zainspirowała prośba odwiedzającej klasztor wiernej, która przypomniała im o tym zapomnianym już nawet przez nie same zwyczaju.

 

Artyzm

Na koniec kilka słów o artystycznej wartości filmów. Część dokumentalna zrealizowana jest bez zarzutu, jednak to, co robi największe wrażenie, to warstwa fabularna. Znajdziemy w niej nawet sceny batalistyczne z I wojny światowej, jednak największe wrażenie robią proste sceny modlitwy w klasztorze. Piękna gra światłem i kolorem w palecie barw tzw. niebieskiej godziny dodaje obrazom głębi, ducha i mistycyzmu, zasługując na specjalne wyróżnienie. Duże wrażenie robi też Julie Budria, grająca niemal wyłącznie mimiką odtwórczyni roli świętej Małgorzaty.

„Najświętsze Serce” już w styczniu grane jest w wybranych kinach, do szerszej dystrybucji wejdzie natomiast 20 lutego.

 

***

„Najświętsze Serce. Jego panowaniu nie będzie końca”, reż. Sabrina Gunnell, Steven Gunnell, wyst. Julie Budria, Clémentine Beauvais, o. Olivier Barnay, o. Matthieu Raffray, Francja 2025.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Unimot: Ceny paliw mogą wzrosnąć mocniej niż wskazuje sam wzrost cen ropy z ostatniej chwili
Unimot: Ceny paliw mogą wzrosnąć mocniej niż wskazuje sam wzrost cen ropy

Rynki finansowe wyceniły już, że będą większe problemy z paliwami gotowymi, a nie z ropą naftową. Problemy w cieśninie Ormuz, ewentualne wyłączenia rafinerii na Bliskim Wschodzie oraz planowane postoje w rafineriach w Polsce i na Litwie mogą przełożyć się na ceny paliw na stacjach - uważa prezes Unimotu Adam Sikorski.

Kuwejt omyłkowo zestrzelił trzy amerykańskie F-15. Armia USA wydała komunikat z ostatniej chwili
Kuwejt omyłkowo zestrzelił trzy amerykańskie F-15. Armia USA wydała komunikat

Obrona przeciwlotnicza Kuwejtu zestrzeliła omyłkowo trzy amerykańskie samoloty F-15 – poinformowało w poniedziałek Dowództwo Centralne USA, cytowane przez agencję Reutera.

Pełnomocnik rządu Tuska ds. SAFE przyznaje: Część z kredytu SAFE dla Ukrainy z ostatniej chwili
Pełnomocnik rządu Tuska ds. SAFE przyznaje: Część z kredytu SAFE dla Ukrainy

– To będzie niewielka część, która, myślę, że będzie zbliżona do 4–5 proc. całości kwoty. To jest mały kawałek, ale proszę jeszcze o chwilę cierpliwości, bo jesteśmy z naszymi ukraińskimi partnerami w dialogu – powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE.

Ważny komunikat dla mieszkańców Wrocławia z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Wrocławia

Początek marca przynosi we Wrocławiu zmienną, przedwiosenną pogodę. W najbliższych dniach nocami temperatury będą spadać poniżej zera, co może powodować oblodzenia. Dodatkowo rzeka Widawa przekroczyła stan ostrzegawczy. Służby apelują o ostrożność i śledzenie komunikatów.

Szykuje się rekonstrukcja rządu po rozpadzie Polski 2050? Rzecznik rządu zabiera głos z ostatniej chwili
Szykuje się rekonstrukcja rządu po rozpadzie Polski 2050? Rzecznik rządu zabiera głos

Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenił w poniedziałek, że nie widzi potrzeby przeprowadzenia rekonstrukcji Rady Ministrów. – Myślę, że wszystko w koalicji funkcjonuje dobrze, jest stabilna większość – mówił.

Alerty w związku z roztopami. Komunikat IMGW z ostatniej chwili
Alerty w związku z roztopami. Komunikat IMGW

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przedłużył ostrzeżenia hydrologiczne I, II i III stopnia wydane w związku z roztopami. Na pięciu stacjach hydrologicznych odnotowano poziom wody powyżej stanu alarmowego.

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Straż Graniczna opublikowała najnowsze dane dotyczące sytuacji na granicach Polski. W dniach 27 lutego – 1 marca funkcjonariusze przeprowadzili ponad 22 tys. kontroli osób na granicach z Litwą i Niemcami. Poinformowano też o sytuacji na granicy z Białorusią.

Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski

Operator Enea opublikował najnowszy harmonogram planowanych wyłączeń energii elektrycznej w Wielkopolsce. Utrudnienia obejmują duże miasta, m.in. Poznań i Gniezno, ale także wiele małych miejscowości. Sprawdź, czy Twoja ulica znajduje się na liście.

Analitycy: Obawy o trwałość dostaw z Zatoki Perskiej napędzają skok cen ropy z ostatniej chwili
Analitycy: Obawy o trwałość dostaw z Zatoki Perskiej napędzają skok cen ropy

Obawy o trwałość dostaw z Zatoki Perskiej napędzają skok cen ropy – wskazali w poniedziałek analitycy firmy XTB. Zaznaczyli, że w Cieśninie Ormuz, która odpowiada za ok. 1/5 światowego handlu ropą, ruch jest obecnie w dużej mierze ograniczony z powodu ryzyka ostrzału tankowców.

Suski: Boję się, jak Niemcy będą uzbrojone po zęby. Kto da gwarancję, że nie będzie kolejnego Ribbentropa? z ostatniej chwili
Suski: Boję się, jak Niemcy będą uzbrojone po zęby. Kto da gwarancję, że nie będzie kolejnego Ribbentropa?

– Ja po prostu się boję, jak Niemcy będą uzbrojone po zęby. Zawsze nas napadali, więc my zróbmy to u siebie za swoje pieniądze – powiedział w programie „Graffiti” w Polsat News poseł Marek Suski (PiS).

REKLAMA

Europa wciąż szuka Boga. O fenomenie filmu „Najświętsze Serce”

Film „Najświętsze Serce. Jego panowaniu nie będzie końca” to kolejny przypadek współczesnego religijnego dokumentu, w którym wypowiedzi ekspertów i bohaterów, czy raczej uczestników pokazanego fenomenu wzbogacone są o znakomicie zrealizowane sceny fabularne. To opowieść o objawieniach, których doświadczyła św. Małgorzata Maria Alacoque żyjąca w latach 1647–1690 we Francji. O objawieniach, których prawdziwe konsekwencje na żywych przykładach możemy zobaczyć we współczesnej Francji – i nie tylko tam.
Zakonnica
Zakonnica / Film

Co musisz wiedzieć:

 

Odpowiedź w Sercu

Małgorzata Maria Alacoque do klasztoru sióstr wizytek wstąpiła, mając 24 lata, i wkrótce potem zaczęła doznawać objawień przedstawionych w filmie. Ukazujący się młodej zakonnicy Jezus Chrystus chciał przez nią przekazać ludziom miłość płonącą w Jego Sercu. Oczekiwał również ustanowienia Nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Jezusowego. Początkowo objawienia młodej Małgorzaty tratowane były nieufnie, a część Kościoła uważała je nawet za herezję, przez co postulat ustanowienia nowego święta napotykał na opór. Co ciekawe, duży udział w jego przezwyciężeniu miało stanowisko Episkopatu Polski, który wpłynął na postawę papieża Klemensa XIII. Początkowo święto obchodzone było przez zakon wizytek, następnie w polskim Kościele, a od 1856 roku zaczęło obowiązywać na całym świecie. To tło historyczne, które przez film potraktowane jest marginalnie, warto jednak do niego dotrzeć samodzielnie przed lub po seansie.

Twórcy filmu Sabrina i Steven Gunnellowie sami dopiero od niedawna są osobami nawróconymi. Ich film ma być przypomnieniem prostej, choć zapomnianej odpowiedzi na problemy trapiące współczesny świat, o czym opowiadają w udostępnionej przez dystrybutora filmu rozmowie.

„Wystarczy włączyć telewizor, by zobaczyć, że świat nie ma się najlepiej... Ludzie są teoretycznie coraz lepiej ze sobą połączeni – dzięki mediom społecznościowym czy telefonom – a jednocześnie są samotni jak nigdy dotąd. W filmie chcieliśmy przypomnieć zapomnianą prawdę o tym, że ludzie są bardzo kochani i że nie są sami”

– mówi Sabrina Gunnell. I tak w filmie, w którym w scenach fabularnych poznajemy Małgorzatę Marię i jej duchowe przeżycia obudowane wypowiedziami ekspertów, możemy też zobaczy świadectwa ludzi, którzy zawierzyli Najświętszemu Sercu Jezusowemu, przez co zmieniły się ich losy, miejsce w świecie i nastawienie do tegoż świata.

 

Różne drogi

Poznajemy więc młodą i piękną dziewczynę, którą pozornie można by określić mianem „słomianego ognia”. Pomimo pierwszej fascynacji sportem i sukcesów w grze w kobiecą piłkę nożną gra przestała dawać jej satysfakcję, nim zdążyła z hobby stać się zawodem i sposobem na życie. Historia powtórzyła się na studiach i dopiero wtedy, gdy koleżanka zaprowadziła ją do kościoła, zaczęła odkrywać miejsce, w którym czuje się spokojnie i pełnie. Poznajemy też meksykańskiego, przystojnego muzyka, który swoją grą na perkusji oddaje chwałę Bogu, równocześnie opiekując się odchodzącą, cierpiącą na Alzheimera matką; czarnoskórego dilera ze złej dzielnicy, którego zakonnice wyprowadziły na dobrą drogę i który teraz próbuje dzielić się tym darem z kolejnymi dzieciakami z sąsiedztwa; wreszcie mające już spory staż małżeństwo, w którym wierząca żona wymodliła nawrócenie dla obojętnego w sprawach religijnych męża. Wszystkie te opowieści są wiarygodne tak, jak wiarygodni wydają się ich bohaterowie.

To jednak nie wszystko. Autorzy cofają się również do czasów I wojny światowej, by pokazać fenomen kultu Najświętszego Serca w okopach pośród francuskich żołnierzy. Przenosimy się też do Salwadoru, gdzie modlitwa i wstawiennictwo Serca wpłynąć miały na zakończenie poruszającego w swoim czasie również polską opinię publiczną konfliktu domowego.

 

Sukces?

Niedawno na łamach „TS” pisaliśmy o hiszpańskim filmie fabularnym „Niedziele”, opowiadającym historię młodej dziewczyny odkrywającej w sobie powołanie do życia klauzurowego. Niespodziewanie dla wielu osób „Niedziele” stały się sporym wydarzeniem, a także sukcesem frekwencyjnym, za którym poszły poważne medialne dyskusje. „Najświętsze Serce” również cieszyło się sporym zainteresowaniem widowni, choć napotykało na wiele przeszkód. I jest to produkcja co najmniej równie udana. I, jak widać, bardzo potrzebna, co każe nam zastanowić się nad kondycją duchową Europy, gdzie wciąż jeszcze są ludzie szukający odpowiedzi na nurtujące ich pytania i problemy w duchowym dziedzictwie kontynentu i jego zapomnianych – jak się zdawało – korzeniach.

Oba filmy nie są może największymi przebojami kasowymi, choć „Niedziele” nawet zaznaczyły swą obecność w hiszpańskich zestawieniach za zeszły i obecny rok i zarobiły 4 miliony dolarów. „Przenajświętszego Serca” we francuskim box office nie znalazłem, ale dane pokazujące bieżący rok są wciąż mocno niekompletne, jak to w styczniu, wiadomo jednak o ponad stu tysiącach widzów w pierwszych tygodniach po premierze, gdy liczba pokazów i kin była mocno ograniczona. To dość budujące – wciąż szukamy, wciąż chcemy znajdować. Czasem o tym, że odpowiedzi mamy tuż pod nosem, przypominają nam ludzie niejako z zewnątrz. Do powrotu do kultu namówili Francuzów Rycerze Kolumba z różnych krajów, a do wznowienia produkcji wizerunków Serca Jezusowego jako znaku obronnego do rozdawania potrzebującym Jego wstawiennictwa zakonnice zainspirowała prośba odwiedzającej klasztor wiernej, która przypomniała im o tym zapomnianym już nawet przez nie same zwyczaju.

 

Artyzm

Na koniec kilka słów o artystycznej wartości filmów. Część dokumentalna zrealizowana jest bez zarzutu, jednak to, co robi największe wrażenie, to warstwa fabularna. Znajdziemy w niej nawet sceny batalistyczne z I wojny światowej, jednak największe wrażenie robią proste sceny modlitwy w klasztorze. Piękna gra światłem i kolorem w palecie barw tzw. niebieskiej godziny dodaje obrazom głębi, ducha i mistycyzmu, zasługując na specjalne wyróżnienie. Duże wrażenie robi też Julie Budria, grająca niemal wyłącznie mimiką odtwórczyni roli świętej Małgorzaty.

„Najświętsze Serce” już w styczniu grane jest w wybranych kinach, do szerszej dystrybucji wejdzie natomiast 20 lutego.

 

***

„Najświętsze Serce. Jego panowaniu nie będzie końca”, reż. Sabrina Gunnell, Steven Gunnell, wyst. Julie Budria, Clémentine Beauvais, o. Olivier Barnay, o. Matthieu Raffray, Francja 2025.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane