Zakonnice w Szwecji wspierały rosyjski wywiad wojskowy?

W mrocznym świecie rosyjskiej wojny hybrydowej pozory potrafią mylić i, jak miał się wkrótce przekonać proboszcz z Täby, w zamożnym przedmieściu Sztokholmu, zaproszone przez niego białoruskie zakonnice “nie były zwyczajnymi zakonnicami”. Jak ostrzegał luterański Kościół Szwecji w komunikacie prasowym, kobiety te w rzeczywistości zbierały fundusze dla osławionego białoruskiego klasztoru, który wspiera inwazję na Ukrainę i ma powiązania z rosyjskim wywiadem wojskowym - GRU.
Władimir Putin
Władimir Putin / EPA/RAMIL SITDIKOV / REUTERS POOL / Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć: 

  • Według Kościoła Szwecji, białoruskie siostry zakonne miały zbierać w ich kraju pieniądze na rzecz Rosji;
  • Na zbiórkę funduszy zaprosił siostry proboszcz z Täby, ks. Michael Öjermo;
  • Środki finansowe ze zbiórki miały iść na rzecz białoruskiego klasztoru św. Elżbiety, który wspiera inwazję na Ukrainę i ma powiązania z rosyjskim wywiadem wojskowym - GRU.

 

Wkrótce szwedzkich mediach zaroiło się od nagłówków o prorosyjskich „zakonnicach-szpiegach” działających nawet w 20 kościołach, a proboszcz z Täby musiał odpierać zarzuty, że jego parafia finansuje rosyjską machinę wojenną. „Klasztor św. Elżbiety wykorzystuje swoje dochody do wspierania rosyjskiego nacjonalizmu, popiera agresję Rosji przeciwko Ukrainie i utrzymuje bliskie relacje z GRU (…) Klasztor twierdzi, że dochody ze sprzedaży rękodzieła przeznaczane są na cele charytatywne. To nieprawda. Kościół Szwecji odradza wspieranie ich działalności w jakiejkolwiek formie”, czytamy w  oświadczeniu.

Według brytyjskiego dziennika “The Telegraph” ”sprawa ta wpisuje się w szersze próby podejmowane przez Rosyjski Kościół Prawosławny, który starał się manipulować szwedzkimi parafiami, by udostępniały swoje budynki, często położone w pobliżu baz wojskowych i lotnisk, rosyjskim duchownym”. W rozmowie z gazetą proboszcz Täby, ks. Michael Öjermo, przyznał, że nie był świadomy skali zarzutów wobec klasztoru św. Elżbiety, gdy zapraszał do siebie zakonnice z Białorusi w zeszłym roku oraz kilkakrotnie wcześniej, jeszcze przed rosyjską inwazją z 2022 r.

Brytyjska gazeta zauważa przy tym, że “w Wielkiej Brytanii zakonnice też wcześniej sprzedawały swoje wyroby w katedrze w Winchesterze, jednak w 2022 r. zostały objęte zakazem działalności z powodu swojego stanowiska wobec wojny w Ukrainie. To właśnie ten fakt częściowo wpłynął na decyzję Kościoła Szwecji, który po incydencie w Täby wystosował ostrzeżenie do wszystkich parafii, apelując, by nie wspierały klasztoru”.

 

Ulubiona narracja Kremla

Ks. Öjermo tak wspominał wizytę zakonnic w swojej parafii: - Kiedy przyjechały, daliśmy im dwa stoliki. Stały w holu i sprzedawały drewniane rękodzieło, wyroby dziane, skarpety i tym podobne.

Choć wiedział, że Białoruś utrzymuje bliskie relacje z Moskwą, podkreślał, że jego parafia od zawsze wyciągała rękę do chrześcijan żyjących w „dyktaturach” na Bliskim Wschodzie, w Afryce czy w byłym Związku Sowieckim.

- Musimy utrzymywać kontakt z Kościołami w krajach niedemokratycznych - mówił. - Jestem wystarczająco stary, by pamiętać, jak przyjeżdżali duchowni z Niemieckiej Republiki Demokratycznej. jeśli przyjeżdżało trzech, dwóch było autentycznych, a jeden był szpiegiem Stasi. Dlatego nie uważałem za wielki problem spotykać się z ludźmi z Kościoła, który wiedziałem, że jest zależny od państwa nieakceptowalnego w moich oczach.

Proboszcz zaznaczył, że określenie „zakonnice-szpiedzy” uważa za przesadzone, ponieważ nie widział żadnych dowodów na ich zaangażowanie w działalność wywiadowczą. Z jego doświadczenia wynikało, że zakonnice przyjeżdżają furgonetką, sprzedają kilka przedmiotów i jadą dalej do kolejnej parafii. Jednak w tym roku, jak przyznał, zrozumiał, że przyjmowanie zakonnic w Szwecji może wspierać jedną z ulubionych narracji Kremla: że zwykli ludzie w krajach NATO, w przeciwieństwie do swoich rządów, popierają Rosję, a nie Ukrainę. W rezultacie postawa wobec Ukrainy i prorządowe ogłoszenie parafialne, niedawno umieszczone przy wejściu do kaplicy, jasno pokazują, po której stronie ten Kościół stoi wobec rosyjskiej inwazji.

 

Kościół prawosławny w pobliżu kluczowej infrastruktury 

Dla Kristiny Smith, szefowej jednostki ds. planowania kryzysowego Kościoła Szwecji, sprawa „zakonnic-szpiegów” albo “Z- zakonnic” (od symbolu Z -rosyjskiej armii) jest jedynie częścią szerszego, niepokojącego wzorca. Rozmawiając w swoim biurze w XIII-wiecznej katedrze  w Uppsali, powiedziała, że Rosja od pewnego czasu próbuje manipulować szwedzkimi parafiami.

- Wydaliśmy ogólne ostrzeżenie przed wynajmowaniem lub udostępnianiem obiektów kościelnych Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu, ponieważ zauważyliśmy, że miejsca, którymi byli zainteresowani, znajdowały się obok instalacji wojskowych - powiedziała w rozmowie z “The Telegraph”. To smutny znak czasów, dodała, w kraju, w którym kościoły zazwyczaj bez wahania udostępniają pomieszczenia chrześcijanom innych wyznań.

- To coś nowego dla Szwecji jako społeczeństwa, pełnoskalowa inwazja w 2022 r. była brutalnym przebudzeniem dla wielu Szwedów. Przez 200 lat byliśmy dumni z tego, że nie prowadziliśmy wojny, że jesteśmy miłym krajem, krajem, wobec którego wszyscy chcą być mili. Ale myślę, że dla całego kraju było to przebudzenie, że rzeczywistość nie jest taka prosta.

Co zdumiewające, Rosjanie już wcześniej odnieśli sukces w swoich staraniach, budując cerkiew prawosławną w pobliżu kluczowej infrastruktury w Szwecji. W mieście Västerås, ok. 100 kilometrów na zachód od Sztokholmu, wzniesiono cerkiew Matki Bożej Kazańskiej tuż obok lotniska.

Nie jest to byle jakie lotnisko: port lotniczy Sztokholm Västerås (VST) posiada jeden z najdłuższych pasów startowych w kraju i był intensywnie wykorzystywany podczas pandemii COVID-19 do szybkiego transportu.

W Szwecji znany jest jako lotnisko „awaryjne”, co oznacza, że byłoby kluczowe w sytuacji kryzysowej — na przykład podczas klęski żywiołowej a także wojny z Rosją. "Nic więc dziwnego, że Rosjanie chcieli postawić okazałą, bogato zdobioną cerkiew z ogromnymi złotymi krzyżami i cebulastymi kopułami zaledwie 300 metrów od pasa startowego”, czytamy w artykule.

Choć ambasada Rosji w Sztokholmie wyśmiała zarzuty, jakoby cerkiew miała służyć działalności szpiegowskiej, szwedzkie służby wywiadowcze twierdzą, że obiekt prawdopodobnie wykorzystywany jest jako platforma do zbierania informacji, na przykład do monitorowania lotniska.

Zgoda na budowę została wydana przez władze Västerås na długo przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę, jednak rada miasta uznała to za poważny błąd i zapowiedziała odzyskanie terenu.  - Podejrzewamy, że ten kościół jest przyczółkiem wykorzystywanym do zbierania informacji przeciwko Szwecji - powiedziała „The Telegraph” Eleonore Lundkvist, wiceprzewodnicząca opozycji w radzie miasta Västerås.

Jej zdaniem Rosja wykorzystała “łatwowierny” charakter szwedzkiej kultury: - Jesteśmy krajem otwartym i otwartym na inne kultury i Rosja to rozpoznała, dochodząc do wniosku, że nie będzie tu miała większych problemów.

Gdy dziennikarze „The Telegraph” odwiedzili cerkiew, ukrytą na końcu odległej wiejskiej drogi, zasypanej śniegiem, nie było widać żadnych oznak życia. Było jednak wiele znaków świadczących o tym, że goście są tam wyjątkowo niemile widziani. Teren był ogrodzony, pokryty kamerami monitoringu, a tablice informowały, że wszystkie zaparkowane pojazdy zostaną odholowane. Patrząc na wschód, można było niemal dostrzec fragmenty pasa startowego lotniska, które, jak twierdzono, miało być obserwowane przez duchownych z tego osobliwego kompleksu. “Ale Rosja, oczywiście, utrzymywała, że to po prostu kościół”, napisano w zakończeniu artykułu w “The Telegraph”.

o. jj

 


 

POLECANE
Katastrofa zimowa w USA: stan Nowy Jork ogłasza alarm Wiadomości
Katastrofa zimowa w USA: stan Nowy Jork ogłasza alarm

Północno-wschodnia część Stanów Zjednoczonych przygotowuje się na jedną z najpoważniejszych burz zimowych tej zimy. W kilku stanach wprowadzono stany wyjątkowe, a służby ostrzegają przed paraliżem komunikacyjnym, przerwami w dostawach prądu i ekstremalnym mrozem. Zimowy żywioł może dotknąć nawet 200 milionów mieszkańców USA.

Niemcy zaskoczone ruchem Trumpa ws. Wenezueli. Potężny problem Berlina z ostatniej chwili
Niemcy zaskoczone ruchem Trumpa ws. Wenezueli. Potężny problem Berlina

Aresztowanie Nicolása Maduro przez siły amerykańskie 3 stycznia 2026 roku zaskoczyło Niemcy. One były na takie posunięcie nie przygotowane. Teraz szukają właściwej odpowiedzi na to wyzwanie o czym świadczy najnowsza publikacja think tanku DGAP (Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik) o tytule “Venezuela, Oil, and US ­Energy Dominance: Implications for German Policy” z 16 stycznia.

Świętość blisko nas. Już dziś premiera dokumentu o Helenie Kmieć [ZWIASTUN] z ostatniej chwili
Świętość blisko nas. Już dziś premiera dokumentu o Helenie Kmieć [ZWIASTUN]

Jaka naprawdę była kandydatka na ołtarze? W 9. rocznicę śmierci Sługi Bożej Heleny Kmieć - premiera filmu dokumentalnego “Droga do świętości” Elżbiety Beszłej na antenie Republika Plus.

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami”. W mediach wrze przez jedno nazwisko Wiadomości
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami”. W mediach wrze przez jedno nazwisko

Kamil Nożyński dołącza do grona uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Polsat oficjalnie potwierdził, że aktor i raper, powalczy o Kryształową Kulę w 18. edycji tanecznego show, która wystartuje na początku marca.

Tragiczny pożar na Pradze-Południe. Nie żyje młoda kobieta Wiadomości
Tragiczny pożar na Pradze-Południe. Nie żyje młoda kobieta

Nad ranem, w sobotę 24 stycznia, w bloku przy ul. Garibaldiego 7 na Pradze-Południe doszło do pożaru mieszkania na pierwszym piętrze. Mimo szybkiej akcji służb w lokalu zginęła jedna osoba - kobieta.

163. rocznica Powstania Styczniowego. Karol Nawrocki: Zryw godności i fundament naszej niepodległości z ostatniej chwili
163. rocznica Powstania Styczniowego. Karol Nawrocki: Zryw godności i fundament naszej niepodległości

Powstanie styczniowe było zrywem godności i chęci budowania niepodległości - mówił w sobotę prezydent Karol Nawrocki, który przypomniał, że w tym zrywie zginęło 20 tys. powstańców. - Ta krew do dnia dzisiejszego buduje nasze poczucie niepodległości i suwerenności - podkreślił Nawrocki.

Alarm w Polsce! IMGW ostrzega przed ekstremalnym mrozem i niebezpiecznym gołoledzią z ostatniej chwili
Alarm w Polsce! IMGW ostrzega przed ekstremalnym mrozem i niebezpiecznym gołoledzią

Polska wstrzymuje oddech – IMGW wydał ostrzeżenia przed silnym mrozem na północnym wschodzie kraju oraz opadami marznącymi w centrum i na południu. Niebezpieczne warunki mogą powodować groźne wypadki i straty materialne.

Skandal na Służewcu! Koń uśpiony po wyścigu, prokuratura wszczęła śledztwo Wiadomości
Skandal na Służewcu! Koń uśpiony po wyścigu, prokuratura wszczęła śledztwo

Warszawa wstrząśnięta dramatem na torze wyścigów konnych. Koń Real Gold został zmuszony do biegu mimo poważnej kontuzji nogi i w efekcie musiał zostać uśpiony. Prokuratura bada sprawę pod kątem znęcania się nad zwierzęciem, a ekspert zwraca uwagę na systemowy problem w polskich wyścigach.

Polska dołączy do Rady Pokoju w zamian za stałe bazy wojskowe USA? Nieoficjalne doniesienia z ostatniej chwili
Polska dołączy do Rady Pokoju w zamian za stałe bazy wojskowe USA? Nieoficjalne doniesienia

Według nieoficjalnych ustaleń Polsat News, w otoczeniu Karola Nawrockiego miał pojawić się pomysł złożeni administracji Donalda Trumpa strategicznej oferty – Polska miałaby dołączyć do Rady Pokoju w zamian za utworzenie nad Wisłą stałej bazy wojsk USA. 

Wojna o Warner Bros. i TVN trwa. Paramount wydłuża czas na wrogie przejęcie i wchodzi do sądu gorące
Wojna o Warner Bros. i TVN trwa. Paramount wydłuża czas na wrogie przejęcie i wchodzi do sądu

Paramount Skydance podnosi stawkę w jednej z największych bitew medialnych dekady. Koncern wydłużył termin dla akcjonariuszy Warner Bros. Discovery, wciąż podkreślając wyższość swojej oferty nad Netfliksem. W grze jest nie tylko globalny koncern, ale także polski TVN, a stawka dla akcjonariuszy i rynku medialnego jest gigantyczna.

REKLAMA

Zakonnice w Szwecji wspierały rosyjski wywiad wojskowy?

W mrocznym świecie rosyjskiej wojny hybrydowej pozory potrafią mylić i, jak miał się wkrótce przekonać proboszcz z Täby, w zamożnym przedmieściu Sztokholmu, zaproszone przez niego białoruskie zakonnice “nie były zwyczajnymi zakonnicami”. Jak ostrzegał luterański Kościół Szwecji w komunikacie prasowym, kobiety te w rzeczywistości zbierały fundusze dla osławionego białoruskiego klasztoru, który wspiera inwazję na Ukrainę i ma powiązania z rosyjskim wywiadem wojskowym - GRU.
Władimir Putin
Władimir Putin / EPA/RAMIL SITDIKOV / REUTERS POOL / Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć: 

  • Według Kościoła Szwecji, białoruskie siostry zakonne miały zbierać w ich kraju pieniądze na rzecz Rosji;
  • Na zbiórkę funduszy zaprosił siostry proboszcz z Täby, ks. Michael Öjermo;
  • Środki finansowe ze zbiórki miały iść na rzecz białoruskiego klasztoru św. Elżbiety, który wspiera inwazję na Ukrainę i ma powiązania z rosyjskim wywiadem wojskowym - GRU.

 

Wkrótce szwedzkich mediach zaroiło się od nagłówków o prorosyjskich „zakonnicach-szpiegach” działających nawet w 20 kościołach, a proboszcz z Täby musiał odpierać zarzuty, że jego parafia finansuje rosyjską machinę wojenną. „Klasztor św. Elżbiety wykorzystuje swoje dochody do wspierania rosyjskiego nacjonalizmu, popiera agresję Rosji przeciwko Ukrainie i utrzymuje bliskie relacje z GRU (…) Klasztor twierdzi, że dochody ze sprzedaży rękodzieła przeznaczane są na cele charytatywne. To nieprawda. Kościół Szwecji odradza wspieranie ich działalności w jakiejkolwiek formie”, czytamy w  oświadczeniu.

Według brytyjskiego dziennika “The Telegraph” ”sprawa ta wpisuje się w szersze próby podejmowane przez Rosyjski Kościół Prawosławny, który starał się manipulować szwedzkimi parafiami, by udostępniały swoje budynki, często położone w pobliżu baz wojskowych i lotnisk, rosyjskim duchownym”. W rozmowie z gazetą proboszcz Täby, ks. Michael Öjermo, przyznał, że nie był świadomy skali zarzutów wobec klasztoru św. Elżbiety, gdy zapraszał do siebie zakonnice z Białorusi w zeszłym roku oraz kilkakrotnie wcześniej, jeszcze przed rosyjską inwazją z 2022 r.

Brytyjska gazeta zauważa przy tym, że “w Wielkiej Brytanii zakonnice też wcześniej sprzedawały swoje wyroby w katedrze w Winchesterze, jednak w 2022 r. zostały objęte zakazem działalności z powodu swojego stanowiska wobec wojny w Ukrainie. To właśnie ten fakt częściowo wpłynął na decyzję Kościoła Szwecji, który po incydencie w Täby wystosował ostrzeżenie do wszystkich parafii, apelując, by nie wspierały klasztoru”.

 

Ulubiona narracja Kremla

Ks. Öjermo tak wspominał wizytę zakonnic w swojej parafii: - Kiedy przyjechały, daliśmy im dwa stoliki. Stały w holu i sprzedawały drewniane rękodzieło, wyroby dziane, skarpety i tym podobne.

Choć wiedział, że Białoruś utrzymuje bliskie relacje z Moskwą, podkreślał, że jego parafia od zawsze wyciągała rękę do chrześcijan żyjących w „dyktaturach” na Bliskim Wschodzie, w Afryce czy w byłym Związku Sowieckim.

- Musimy utrzymywać kontakt z Kościołami w krajach niedemokratycznych - mówił. - Jestem wystarczająco stary, by pamiętać, jak przyjeżdżali duchowni z Niemieckiej Republiki Demokratycznej. jeśli przyjeżdżało trzech, dwóch było autentycznych, a jeden był szpiegiem Stasi. Dlatego nie uważałem za wielki problem spotykać się z ludźmi z Kościoła, który wiedziałem, że jest zależny od państwa nieakceptowalnego w moich oczach.

Proboszcz zaznaczył, że określenie „zakonnice-szpiedzy” uważa za przesadzone, ponieważ nie widział żadnych dowodów na ich zaangażowanie w działalność wywiadowczą. Z jego doświadczenia wynikało, że zakonnice przyjeżdżają furgonetką, sprzedają kilka przedmiotów i jadą dalej do kolejnej parafii. Jednak w tym roku, jak przyznał, zrozumiał, że przyjmowanie zakonnic w Szwecji może wspierać jedną z ulubionych narracji Kremla: że zwykli ludzie w krajach NATO, w przeciwieństwie do swoich rządów, popierają Rosję, a nie Ukrainę. W rezultacie postawa wobec Ukrainy i prorządowe ogłoszenie parafialne, niedawno umieszczone przy wejściu do kaplicy, jasno pokazują, po której stronie ten Kościół stoi wobec rosyjskiej inwazji.

 

Kościół prawosławny w pobliżu kluczowej infrastruktury 

Dla Kristiny Smith, szefowej jednostki ds. planowania kryzysowego Kościoła Szwecji, sprawa „zakonnic-szpiegów” albo “Z- zakonnic” (od symbolu Z -rosyjskiej armii) jest jedynie częścią szerszego, niepokojącego wzorca. Rozmawiając w swoim biurze w XIII-wiecznej katedrze  w Uppsali, powiedziała, że Rosja od pewnego czasu próbuje manipulować szwedzkimi parafiami.

- Wydaliśmy ogólne ostrzeżenie przed wynajmowaniem lub udostępnianiem obiektów kościelnych Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu, ponieważ zauważyliśmy, że miejsca, którymi byli zainteresowani, znajdowały się obok instalacji wojskowych - powiedziała w rozmowie z “The Telegraph”. To smutny znak czasów, dodała, w kraju, w którym kościoły zazwyczaj bez wahania udostępniają pomieszczenia chrześcijanom innych wyznań.

- To coś nowego dla Szwecji jako społeczeństwa, pełnoskalowa inwazja w 2022 r. była brutalnym przebudzeniem dla wielu Szwedów. Przez 200 lat byliśmy dumni z tego, że nie prowadziliśmy wojny, że jesteśmy miłym krajem, krajem, wobec którego wszyscy chcą być mili. Ale myślę, że dla całego kraju było to przebudzenie, że rzeczywistość nie jest taka prosta.

Co zdumiewające, Rosjanie już wcześniej odnieśli sukces w swoich staraniach, budując cerkiew prawosławną w pobliżu kluczowej infrastruktury w Szwecji. W mieście Västerås, ok. 100 kilometrów na zachód od Sztokholmu, wzniesiono cerkiew Matki Bożej Kazańskiej tuż obok lotniska.

Nie jest to byle jakie lotnisko: port lotniczy Sztokholm Västerås (VST) posiada jeden z najdłuższych pasów startowych w kraju i był intensywnie wykorzystywany podczas pandemii COVID-19 do szybkiego transportu.

W Szwecji znany jest jako lotnisko „awaryjne”, co oznacza, że byłoby kluczowe w sytuacji kryzysowej — na przykład podczas klęski żywiołowej a także wojny z Rosją. "Nic więc dziwnego, że Rosjanie chcieli postawić okazałą, bogato zdobioną cerkiew z ogromnymi złotymi krzyżami i cebulastymi kopułami zaledwie 300 metrów od pasa startowego”, czytamy w artykule.

Choć ambasada Rosji w Sztokholmie wyśmiała zarzuty, jakoby cerkiew miała służyć działalności szpiegowskiej, szwedzkie służby wywiadowcze twierdzą, że obiekt prawdopodobnie wykorzystywany jest jako platforma do zbierania informacji, na przykład do monitorowania lotniska.

Zgoda na budowę została wydana przez władze Västerås na długo przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę, jednak rada miasta uznała to za poważny błąd i zapowiedziała odzyskanie terenu.  - Podejrzewamy, że ten kościół jest przyczółkiem wykorzystywanym do zbierania informacji przeciwko Szwecji - powiedziała „The Telegraph” Eleonore Lundkvist, wiceprzewodnicząca opozycji w radzie miasta Västerås.

Jej zdaniem Rosja wykorzystała “łatwowierny” charakter szwedzkiej kultury: - Jesteśmy krajem otwartym i otwartym na inne kultury i Rosja to rozpoznała, dochodząc do wniosku, że nie będzie tu miała większych problemów.

Gdy dziennikarze „The Telegraph” odwiedzili cerkiew, ukrytą na końcu odległej wiejskiej drogi, zasypanej śniegiem, nie było widać żadnych oznak życia. Było jednak wiele znaków świadczących o tym, że goście są tam wyjątkowo niemile widziani. Teren był ogrodzony, pokryty kamerami monitoringu, a tablice informowały, że wszystkie zaparkowane pojazdy zostaną odholowane. Patrząc na wschód, można było niemal dostrzec fragmenty pasa startowego lotniska, które, jak twierdzono, miało być obserwowane przez duchownych z tego osobliwego kompleksu. “Ale Rosja, oczywiście, utrzymywała, że to po prostu kościół”, napisano w zakończeniu artykułu w “The Telegraph”.

o. jj

 



 

Polecane