Jan Wróbel: Wielkobudżetowy kryminał z Netflixa, w którym najbardziej frapuje… Pan Bóg

Krytyk filmowy ze mnie żaden, ale od czego jest silna wola? Przełamuję zatem wrodzoną skromność i zachwalam Państwu film kryminalny „Żywy czy martwy”. Nie dlatego, że to film amerykański, z tych fajnych fajny, trzeci już w serii „Na noże”. Dekoracje bogate, aktorstwo z najwyższej półki, przemyślna, wielopiętrowa intryga i co nieco pastiszu, chyba niezbędnego we współczesnych ekranizacjach „starego, dobrego kryminału”, aby nie trąciły myszką. Umówmy się – filmy bardzo dobre powstają, co jednak w tym filmie frapuje, to Pan Bóg.
Jan Wróbel
Jan Wróbel / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor chwali film „Żywy czy martwy” nie tyle za warsztat kryminalny, ile za rzadkie we współczesnym kinie mainstreamowym poważne i niejednoznaczne potraktowanie obecności Boga i wiary.
  • Tekst wskazuje, że film przełamuje schemat ukazywania chrześcijaństwa wyłącznie jako fanatyzmu lub patologii, zostawiając widzowi przestrzeń do realnego namysłu nad prawdziwością wiary.

 

Żywy czy martwy z Panem Bogiem...

W sensacyjnych, a także obyczajowych filmach coraz częściej Bóg jest wielkim nieobecnym. Trudno mnie uznać za latarnię morską współczesnego chrześcijaństwa, ale dziwnie się czuję – a niech to, przyznam się wreszcie – kiedy nikt, ale to nikt z bohaterów filmu czy serialu ani razu nie pójdzie do kościoła, aby się pomodlić. Do duchownego, aby pogadać. Na pielgrzymkę, aby złapać pion.

Nie jest wielkim odkryciem, że rośnie pula widzów, którym słowo „Kościół” z niczym konkretnym się nie kojarzy. Na „relę” nie chodzili, ślub brali cywilny, o ile brali, etc. Wciąż jednak, wydawałoby się, ci inni ludzie związani jakoś z Kościołem się zdarzają, nie tylko w Polsce. Sądzę, że gdyby zrobić pogłębione i poszerzone badania, okazałoby się, że w nowych produkcjach wrzucanych do Netflixa chrześcijanie częściej są pokazywani jako zaplecze dla siejących zło sekciarzy i morderców niż jako ludzie normalni. Normalni też w tym, że próbujący jakoś życie składać z choćby okazjonalnym udziałem Pana Boga.

 

Dobry ksiądz w Netflixie?

No i amerykański film sensacyjny (chociaż trochę pastisz), wielkobudżetowy, puszczany w Netflixie (aaa!), ze zbrodnią w tle pokazuje katolickich księży... różnych. Taki jak z obrazka, zły, też jest, a jakże. Nie spoilerując (biada zdradzającym treść intrygi kryminalnej, albowiem czeka ich wrząca smoła), zły to ksiądz konserwatysta. I gdyby był on jedynym religijnym akcentem w „Żywym czy martwym”, to dobrze znany nam schemat byłby wypełniony. Katolicyzm, obsesja, fanatyzm. I z górki. Ale z Bóg wie jakich powodów, twórcy scenariusza znaleźli w intrydze miejsce nie tylko na inne ukazanie katolicyzmu. To by się jeszcze mogło stać. Jakiś progresywny gej w sutannie, jakaś pani pastor z nieślubnym, pogodnie uśmiechniętym dzieckiem... Nie, scenarzyści dwukrotnie zrobili miejsce na głęboką chwilę namysłu nad tym, czy „to wszystko” to aby nie jest prawda. Naprawdę wiara to coś innego niż trochę pobożnych przesądów albo kuku na muniu? Ups...

Nie wierzycie? Nie dziwię się. Nawet w „Stranger Things”, które się przecież dzieją w słodkich podobno latach 80. i 90. na amerykańskiej prowincji, God występuje tylko w okrzyku „Oh my God!”. Nawiasem mówiąc, to jeden z dobrych argumentów, by uważać serial o ojcu Mateuszu za lepszy serial niż „Stranger Things”. Być może czwarta część serii „Na noże” zostanie nakręcona w Sandomierzu.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Sytuacja na granicy. Straż Graniczna podała dane z ostatniej chwili
Sytuacja na granicy. Straż Graniczna podała dane

Straż Graniczna nie wpuściła do Polski 6,4 tys. cudzoziemców, dzięki nowoczesnemu narzędziu Entry/Exit System (EES) – wynika z najnowszego komunikatu Straży Granicznej.

Ważny komunikat dla mieszkańców Katowic z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Katowic

Mieszkańcy Katowic ponownie będą mogli zdecydować, na co przeznaczyć część miejskich pieniędzy. Już w marcu rozpocznie się nabór projektów do kolejnej edycji Budżetu Obywatelskiego. Do rozdysponowania jest ponad 24,7 mln zł, czyli o 1,3 mln zł więcej niż rok wcześniej.

Dziś poznamy kandydata PiS na premiera. Miejsce nie jest przypadkowe z ostatniej chwili
Dziś poznamy kandydata PiS na premiera. Miejsce nie jest przypadkowe

Dziś w Krakowie PiS wskaże polityka, który ma poprowadzić partię do kolejnych wyborów parlamentarnych. Nazwisko przyszłego kandydata na premiera ma ogłosić Jarosław Kaczyński.

Trump chce wysłać wojska lądowe do Iranu? Media ujawniają kulisy prywatnych rozmów z ostatniej chwili
Trump chce wysłać wojska lądowe do Iranu? Media ujawniają kulisy prywatnych rozmów

Prezydent USA Donald Trump w prywatnych rozmowach z doradcami wyraził poważne zainteresowanie rozmieszczeniem niewielkiej liczby wojsk amerykańskich w Iranie – ujawniła stacja NBC News, powołując się na dwóch przedstawicieli władz USA, byłego urzędnika i inną osobę mającą wiedzę na ten temat.

Dawid Faza Fazowski zatrzymany w Iraku. Znany youtuber dementuje sensacyjne doniesienia z ostatniej chwili
Dawid Faza Fazowski zatrzymany w Iraku. Znany youtuber dementuje sensacyjne doniesienia

Doniesienia o rzekomym aresztowaniu Polaków w Iraku błyskawicznie obiegły internet. Do sprawy odniósł się Dawid Fazowski, który stanowczo zaprzeczył sensacyjnym informacjom.

Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego

Władze województwa lubelskiego zapowiadają upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej. Pierwszy etap projektu obejmuje 14 miejscowości regionu.

Pogoda w weekend zaskoczy. Nawet 18 st. C z ostatniej chwili
Pogoda w weekend zaskoczy. Nawet 18 st. C

IMGW prognozuje ciepły weekend. W sobotę temperatura miejscami wzrośnie do 18 st. C, ale nocą pojawią się przymrozki.

Pięciu Polaków, w tym znany polski youtuber, zatrzymanych w Iraku pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Izraela? z ostatniej chwili
Pięciu Polaków, w tym znany polski youtuber, zatrzymanych w Iraku pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Izraela?

Według doniesień medialnych w Iraku zatrzymano pięciu obywateli Polski pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Izraela. Według nieoficjalnych doniesień wśród zatrzymanych może być popularny youtuber podróżniczy Dawid Fazowski. Informacje na razie nie zostały oficjalnie potwierdzone przez polskie władze.

Wiceszef irańskiego MSZ grozi Europejczykom: Będą uzasadnionym celem, jeśli dołączą się do wojny z ostatniej chwili
Wiceszef irańskiego MSZ grozi Europejczykom: "Będą uzasadnionym celem, jeśli dołączą się do wojny"

W wywiadzie dla FRANCE 24 wiceminister spraw zagranicznych Iranu Majid Takht-Ravanchi powiedział, że Teheran „poinformował już Europejczyków i wszystkich innych, że powinni uważać, aby nie angażować się w tę wojnę agresywną przeciwko Iranowi". Ostrzegł, że jeśli jakikolwiek kraj „dołączy do Ameryki i Izraela w agresji na Iran, będą one również uzasadnionym celem odwetu ze strony Iranu”.

Polski sprinter nie do zatrzymania. Najlepszy wynik na świecie w tym sezonie Wiadomości
Polski sprinter nie do zatrzymania. Najlepszy wynik na świecie w tym sezonie

Jakub Szymański poprawił rekord Polski w biegu na 60 m przez płotki podczas mityngu w Berlinie. Polak wygrał z czasem 7,37 sekundy, co jest najlepszym wynikiem na świecie w tym sezonie i drugim w historii Europy na tym dystansie.

REKLAMA

Jan Wróbel: Wielkobudżetowy kryminał z Netflixa, w którym najbardziej frapuje… Pan Bóg

Krytyk filmowy ze mnie żaden, ale od czego jest silna wola? Przełamuję zatem wrodzoną skromność i zachwalam Państwu film kryminalny „Żywy czy martwy”. Nie dlatego, że to film amerykański, z tych fajnych fajny, trzeci już w serii „Na noże”. Dekoracje bogate, aktorstwo z najwyższej półki, przemyślna, wielopiętrowa intryga i co nieco pastiszu, chyba niezbędnego we współczesnych ekranizacjach „starego, dobrego kryminału”, aby nie trąciły myszką. Umówmy się – filmy bardzo dobre powstają, co jednak w tym filmie frapuje, to Pan Bóg.
Jan Wróbel
Jan Wróbel / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor chwali film „Żywy czy martwy” nie tyle za warsztat kryminalny, ile za rzadkie we współczesnym kinie mainstreamowym poważne i niejednoznaczne potraktowanie obecności Boga i wiary.
  • Tekst wskazuje, że film przełamuje schemat ukazywania chrześcijaństwa wyłącznie jako fanatyzmu lub patologii, zostawiając widzowi przestrzeń do realnego namysłu nad prawdziwością wiary.

 

Żywy czy martwy z Panem Bogiem...

W sensacyjnych, a także obyczajowych filmach coraz częściej Bóg jest wielkim nieobecnym. Trudno mnie uznać za latarnię morską współczesnego chrześcijaństwa, ale dziwnie się czuję – a niech to, przyznam się wreszcie – kiedy nikt, ale to nikt z bohaterów filmu czy serialu ani razu nie pójdzie do kościoła, aby się pomodlić. Do duchownego, aby pogadać. Na pielgrzymkę, aby złapać pion.

Nie jest wielkim odkryciem, że rośnie pula widzów, którym słowo „Kościół” z niczym konkretnym się nie kojarzy. Na „relę” nie chodzili, ślub brali cywilny, o ile brali, etc. Wciąż jednak, wydawałoby się, ci inni ludzie związani jakoś z Kościołem się zdarzają, nie tylko w Polsce. Sądzę, że gdyby zrobić pogłębione i poszerzone badania, okazałoby się, że w nowych produkcjach wrzucanych do Netflixa chrześcijanie częściej są pokazywani jako zaplecze dla siejących zło sekciarzy i morderców niż jako ludzie normalni. Normalni też w tym, że próbujący jakoś życie składać z choćby okazjonalnym udziałem Pana Boga.

 

Dobry ksiądz w Netflixie?

No i amerykański film sensacyjny (chociaż trochę pastisz), wielkobudżetowy, puszczany w Netflixie (aaa!), ze zbrodnią w tle pokazuje katolickich księży... różnych. Taki jak z obrazka, zły, też jest, a jakże. Nie spoilerując (biada zdradzającym treść intrygi kryminalnej, albowiem czeka ich wrząca smoła), zły to ksiądz konserwatysta. I gdyby był on jedynym religijnym akcentem w „Żywym czy martwym”, to dobrze znany nam schemat byłby wypełniony. Katolicyzm, obsesja, fanatyzm. I z górki. Ale z Bóg wie jakich powodów, twórcy scenariusza znaleźli w intrydze miejsce nie tylko na inne ukazanie katolicyzmu. To by się jeszcze mogło stać. Jakiś progresywny gej w sutannie, jakaś pani pastor z nieślubnym, pogodnie uśmiechniętym dzieckiem... Nie, scenarzyści dwukrotnie zrobili miejsce na głęboką chwilę namysłu nad tym, czy „to wszystko” to aby nie jest prawda. Naprawdę wiara to coś innego niż trochę pobożnych przesądów albo kuku na muniu? Ups...

Nie wierzycie? Nie dziwię się. Nawet w „Stranger Things”, które się przecież dzieją w słodkich podobno latach 80. i 90. na amerykańskiej prowincji, God występuje tylko w okrzyku „Oh my God!”. Nawiasem mówiąc, to jeden z dobrych argumentów, by uważać serial o ojcu Mateuszu za lepszy serial niż „Stranger Things”. Być może czwarta część serii „Na noże” zostanie nakręcona w Sandomierzu.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane