Burza w Pałacu Buckingham: oto co ma zrobić książę Harry po śmierci króla Karola

Królewski komentator Kinsey Schofield uważa, że druga część książki Harryego prawdopodobnie opublikowana zostanie po tym, jak jego starszy brat - książę William - zostanie królem.
Napisanie kolejnej części było już zresztą sugerowane przez księcia Harry'ego, który przy wydaniu "Spare" wskazywał, że ma wystarczająco materiału do tego, aby wydać całą serię książek. Przyznał ponadto, że był zmuszony, aby wyciąć prawie połowę treści z pierwszej wersji.
Wstrzymanie publikacji
Kinsey Schofield uważa, że Harry wstrzyma się z publikacją czegokolwiek do śmierci ojca, króla Karola.
Myślę, że znowu napisałby o swojej rodzinie. Czekał na publikację książki po śmierci królowej Elżbiety
- wskazał dla "The Express".
Początkowo mówiono, że po śmierci zmarłej królowej ukaże się kolejna publikacji. Podejrzewam, że być może wydałby książkę po śmierci ojca
- dodał.
Stwierdził on, że do publikacji dojdzie, jeżeli książę William dalej będzie trzymał swojego brata na dystans.
Czytaj także: Stanisław Żaryn: Rząd obniża polską zdolność do prowadzenia polityki zagranicznej
Czytaj także: "Postępowanie restrukturyzacyjne": co to tak naprawdę oznacza?
Konflikt w Pałacu Buckingham. Kontekst
Książka księcia Harry’ego "Spare" oraz seria wywiadów dla mediów z całego świata, w których książę wraz z żoną Meghan Markle ujawniają tajemnice Pałacu Buckingham oraz oskarżają rodzinę królewską, na trwałe zepsuły ich stosunki z Pałacem Buckingham. Rozdźwięk w brytyjskiej rodzinie królewskiej pogłębia się z każdym dniem, a doniesienia o tym, że relacje między członkami rodziny stają się coraz bardziej napięte, pojawiają się od kilku miesięcy.

Komentarze
Trzęsienie ziemi w Pałacu Buckingham. Książę William podjął sensacyjną decyzję
Pilny komunikat z Pałacu Buckingham. Król Karol III rezygnuje

Żałoba w Pałacu Buckingham. Książę William wydał oświadczenie
Pałac Buckingham. Książę Harry wydał komunikat w sprawie rodziny królewskiej
Niepokojące informacje w sprawie Kate Middleton. Po leczeniu jest jeszcze gorzej



