Szukaj
Konto

Żywioł zniszczył im wszystkie uprawy: „Pomoc rządu praktycznie żadna”

24.05.2024 07:59
Piotr Włoda, sołtys Wandalina
Źródło: fot. YouTube
Komentarzy: 0
Katastrofalne straty po burzy z gradem w Wandalinie (woj. lubelskie). Sołtys przyznaje: – Zniszczone wszystkie owoce i warzywa, a pomoc rządu praktycznie żadna.

Ogromne zniszczenia po burzy w Wandalinie

W niedzielę wieczorem miejscowość Wandalin w województwie lubelskim doświadczyła gwałtownej burzy z gradem, która przyniosła ogromne straty.

- Mamy uszkodzenia w granicach 100 proc. Zniszczone zostały wszystkie owoce i warzywa. Wszystko zostało zniszczone - powiedział Piotr Włoda, sołtys Wandalina (województwo lubelskie), w rozmowie z "Magazynem Optyka Schumana".

Włoda podkreślił, że rządowa pomoc jest "praktycznie żadna".

Niewystarczająca pomoc od rządu

Sołtys Wandalina Piotr Włoda podkreśla, że pomoc dla poszkodowanych rolników jest nieadekwatna do zniszczeń.

- Dzisiaj [wtorek - przyp. red.] był wiceminister rolnictwa i twierdził, że powinno to być uruchomione, będzie się starał - oświadczył sołtys Wandalina.

Jednak proponowana pomoc, jak 500 zł bądź 300 zł do hektara, jest niewystarczająca w obliczu ogromnych strat.

Ogromne straty

Przy produkcji malin, nawet w najgorszym roku, rolnicy osiągają dochody rzędu 40-60 tys. złotych z hektara. Obliczenia te pokazują, jak duże są straty rolników i jak mało znacząca jest proponowana pomoc.

- Ta pomoc, którą teraz nam proponują, jest praktycznie żadna - ocenił Włoda.

Wcześniej mróz, teraz grad

Wcześniej, już w czasie kwitnienia, przez region przetoczył się silny mróz, który dodatkowo zniszczył uprawy.

- Był w granicach -8, miejscami nawet -10 stopni. W niektórych przypadkach zniszczył nawet 100 proc. upraw - relacjonował Włoda.

Grad, który nastąpił później, dobił już uszkodzone sady.

Konieczność powtórnych nasadzeń

W wyniku mrozu i gradu nawet drzewa ucierpiały, co wymusza powtórne nasadzenia.

- Minął już miesiąc od chwili, kiedy wystąpił ten przymrozek, i nie ma w tej chwili żadnego odzewu co do jakiejkolwiek pomocy - mówił rozgoryczony sołtys.

Młodzi rolnicy nie mają wyjścia - emigracja

Młodzi rolnicy z Wandalina twierdzą, że nie mają wyjścia i - jak podkreśla sołtys Wandalina - zapowiedzieli wyjazd za granicę.

- Pobrali kredyty. Mają dużo tych kredytów i w tej chwili wszystko trzeba spłacać - wyjaśniał Włoda.

Dyskryminacja polskich rolników?

Rolnicy z poszkodowanych terenów czują się dyskryminowani przez polskie władze. Podkreślają, że nie rozumieją, dlaczego są gorzej traktowani przez polski rząd niż Ukraińcy.

- Już w pierwszym dniu wojny na Ukrainie zostały ruszone procedury, bo im się należy coś do życia, a my co? Co my, Polacy, mamy powiedzieć? To już jest 30 dni, jak wystąpiły przymrozki. Już powinniśmy wiedzieć, czy zostanie nam umorzony podatek, czy KRUS będzie zawieszony w taki sposób, że zostanie nam zaliczony okres składkowy. Bo cóż z tego, że nam zawieszą KRUS, a okres składkowy trzeba będzie w późniejszych latach nadrabiać. To nic rolnikowi nie daje - stwierdza Włoda.

CZYTAJ TAKŻE:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.05.2024 07:59
Źródło: Magazyn Optyka Schumana