Szukaj
Konto

Artur Baranowski poległ w "Va Banque". Niespodziewanie pobił inny rekord

06.04.2024 18:08
Artur Baranowski
Źródło: screen video TVP
Komentarzy: 0
Kilka miesięcy temu media społecznościowe obiegło wideo z 28-letnim Arturem Baranowskim, który w teleturnieju „Jeden z dziesięciu” pokonał wszystkich współzawodników. Po tym, jak został niekwestionowanym zwycięzcą, oczekiwania wobec jego osoby poszybowały mocno w górę. Mężczyzna wystąpił ostatnio w równie popularnym teleturnieju „Va Banque”. Co prawda go nie wygrał, udało mu się jednak pobić kolejny rekord. 

Okazuje się, że Artur Baranowski, który w "Jeden z dziesięciu" w pięknym stylu odpowiedział bezbłędnie na wszystkie zagadnienia, poległ na pytaniu o drapieżną rybę morską. - Ten kolor ości wyróżnia belonę, drapieżną rybę morską… - zaczął czytać pytanie prezenter Radosław Kotarski - prezenter programu "Va Banque". Prawidłową odpowiedzią był kolor zielony. Niestety żaden z uczestników jej nie znał. Ostatecznie zwycięzcą programu został Marek Dobrzański z zebraną kwotą 5799 złotych.

Artur Baranowski zawiódł oczekiwania telewidzów, jednak pobił inny rekord. O co właściwie chodzi?

Baranowski z kolejnym rekordem

Rekordzista "Jeden z dziesięciu" pomimo porażki w programie "Va Banque" przyciągnął przed telewizory rzesze widzów. Wyniki oglądalności w czasie emitowanego odcinka z mężczyzną to prawdziwy rekord. Z opublikowanych przez portal wirtualnemedia.pl danych wynika, że odcinek z udziałem Baranowskiego cieszył się największym zainteresowaniem wśród wszystkich innych programów prezentowanych od 16 lutego do 3 kwietnia 2024 roku. Specjalny odcinek "Va Banque" obejrzało nawet 1,07 mln widzów. Zwykle średnia to 794 tysiące oglądających.

Kim jest Artur Baranowski?

Wideo z 28-letnim Arturem Baranowskim, który kilka miesięcy temu w programie "Jeden z dziesięciu" wziął na siebie wszystkie pytania i odpowiedział bezbłędnie na każde z nich, błyskawicznie stało się viralem. Sam uczestnik teleturnieju zdobył z miejsca ogromną popularność i historyczne 803 punkty. Ostatecznie mężczyzna nie dotarł do Lublina, gdzie nagrywany jest teleturniej, z powodu awarii samochodu. Stracił wówczas szansę na zdobycie głównej nagrody Wielkiego Finału.

Tuż po emisji "Jeden z dziesięciu" z mediami chętnie rozmawiał sołtys wsi Śliwniki Włodzimierz Pietruszewski. Wyznał, że pan Artur, syn mleczarza, jest skromnym, zawsze spokojnym i dojrzałym chłopakiem.

- Jesteśmy zaskoczeni, że taki chłopak u nas mieszka i ma taką wiedzę na wszystkie tematy. Bo to nie jest jeden temat, z którego można się przygotować

- mówił wówczas Pietruszewski w rozmowie z RMF FM.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ubóstwo energetyczne dotyka milionów Hiszpanów: "Przytulam córkę, żeby ją ogrzać"

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Stanowski zapowiada budowę portalu informacyjnego

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.04.2024 18:08
Źródło: Rozrywka Wprost / Wirtualnemedia.pl