Szukaj
Konto

Upada mleczarnia w Myszkowie. Pracę straci 60 osób

19.01.2026 14:24
Mleczarnia - zdjęcie poglądowe
Źródło: fot. pixabay.com
Komentarzy: 0
Upadek mleczarni w Myszkowie oznacza utratę pracy przez ok. 60 osób w niej zatrudnionych, a także ponad tysiąc współpracujących z zakładem.
Co musisz wiedzieć
  • Upada mleczarnia w Myszkowie.
  • Pracę straci 60 pracowników, a także ponad tysiąc współpracujących z zakładem osób.

 

"Nie tak to się miało skończyć"

W ostatnich latach zakład borykał się z wieloma problemami. Ratunkiem miało być połączenie z OSM w Łowiczu, do którego doszło w 2024 roku. Nie udało się jednak uratować mleczarni.

Mogę powiedzieć jedno: na pewno nie tak miało się to wszystko skończyć

- mówi Zbigniew Sikorski, przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Przemysłu Mleczarskiego, Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ "S".

Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" Mleczarni w Myszkowie, zanim doszło do połączenia z Łowiczem, wielokrotnie informowała o złej sytuacji i działaniach poprzedniego zarządu. Przykre jest to, że dopiero pod sam koniec samodzielnego funkcjonowania tej mleczarni te sygnały dotarły do Rady Nadzorczej. W mojej ocenie było już wtedy za późno, by uratować mleczarnię jako samodzielny podmiot. Doszło do połączenia z Łowiczem, przy czym ze strony spółdzielni w Łowiczu składano wiele obietnic. Dla członków zakładowej Solidarności oraz pracowników była to nadzieja na utrzymanie zakładu i jego dalsze funkcjonowanie

- podkreśla.

Niestety, stało się inaczej. W mojej ocenie nikt w sposób właściwy nie nadzorował później funkcjonowania tego oddziału. To doprowadziło do obecnej sytuacji i ostatecznie do decyzji o jego zamknięciu

- dodaje.

Z końcem 2025 roku pracę stracili wszyscy pracownicy mleczarni.

Trzeba powiedzieć jasno, że komisja podzakładowa NSZZ "S" w Myszkowie - bo po połączeniu stała się komisją podzakładową - do samego końca swojej działalności broniła pracowników i członków Związku. Składała wiele pism do zarządu w Łowiczu, informując o próbach utrudniania działalności związkowej i innych nieprawidłowościach, czym zresztą naraziła się Komisji Zakładowej z Łowicza

- mówi Zbigniew Sikorski.

Porozumienie o rozpoczęciu zwolnień grupowych zostało ostatecznie podpisane z pracodawcą przez Organizację Zakładową NSZZ "S" OSM Łowicz.

Przykre jest to, że Zarząd OSM Łowicz w fazie negocjacji z Zarządem OSM utrudniał Komisji Oddziałowej NSZZ "Solidarność" z Myszkowa wykonywanie swojej działalności związkowej zgodnie z prawem, poprzez decydowanie wedle swojego uznania, co jest doraźną czynnością związkową, a co nią nie jest

- dodaje Zbigniew Sikorski.

"Brakuje realnych reform"

Od lat mówi się o konieczności zmian w funkcjonowaniu spółdzielni mleczarskich.

System spółdzielczy wciąż istnieje w Polsce i w tej branży nadal funkcjonuje, ale brakuje realnych reform

- przypomina przewodniczący Sikorski. Zamiast rzeczywistej kontroli i współpracy z organizacjami związkowymi często dochodzi do sytuacji, w których działacze Solidarności, zwracający uwagę na złe zarządzanie, są szykanowani. A potem zakład zostaje zamknięty.

To nie pierwszy i prawdopodobnie nie ostatni taki przypadek

- podsumowuje.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.01.2026 14:24
Źródło: tysol.pl/Krajowa Sekcja Przemysłu Mleczarskiego, Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „S”