Unijna polityka klimatyczna uderza w polski przemysł motoryzacyjny. Chcemy referendum w sprawie Zielonego Ładu!

- - Osłabienie sektora automotive oznacza realne ryzyko utraty miejsc pracy, spadku eksportu i osłabienia konkurencyjności całej gospodarki – napisał w uzasadnieniu decyzji o przedstawieniu Senatowi wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie polityki klimatycznej UE prezydent RP dr Karol Nawrocki.
- Wystąpienie do Senatu z wnioskiem o referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej to realizacja jednego z punktów umowy programowej, którą Karol Nawrocki podpisał z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność” jako kandydat na prezydenta.
Osłabienie filarów gospodarki
Prezydent Nawrocki wskazał, że forsowana przez Unię Europejską transformacja motoryzacji już dziś osłabia jeden z filarów europejskiej gospodarki.
Choć Komisja Europejska wycofała się z planu całkowitego zakazu aut spalinowych po 2035 r., utrzymanie rygorystycznych limitów emisji nadal uderza w przemysł motoryzacyjny, który w latach 2023–2024 masowo redukował zatrudnienie i zamykał zakłady
-zaznaczył.
Szczególnie groźne jest to dla Polski — jednego z największych w Europie producentów części i podzespołów motoryzacyjnych
-dodał Nawrocki.
Ryzyko utraty miejsc pracy
Prezydent powołując się na dane z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego przypomniał, że polska branża motoryzacyjna odpowiada nawet za 300 tysięcy miejsc pracy i 8,5% wartości eksportu, a jej fundamentem pozostaje produkcja komponentów do pojazdów z napędami konwencjonalnymi.
Osłabienie sektora automotive oznacza więc realne ryzyko utraty miejsc pracy, spadku eksportu i osłabienia konkurencyjności całej gospodarki
-podkreślił Karol Nawrocki.
