Szukaj
Konto

Ogólnopolski sprzeciw muzyków

14.06.2017 10:45
Ogólnopolski sprzeciw muzyków
Źródło: Region Mazowsze
Komentarzy: 0
27. edycja Festiwalu Mozartowskiego rozpoczęła się w atmosferze skandalu. 12 czerwca pod budynkiem Filharmonii Narodowej, gdzie odbywał się koncertu otwierający Festiwal, protestowało około 300 muzyków z całego kraju. Artyści solidaryzowali się z kolegami i koleżankami zwolnionymi z Warszawskiej Opery Kameralnej.

Tegoroczny Festiwal Mozartowski otworzyło koncertowe wykonanie opery Mozarta "Don Giovanni" - wyjątkowo nie w siedzibie Warszawskiej Opery Kameralnej. Alicja Węgorzewska, p.o. dyrektora WOK, wynajęła salę koncertową Filharmonii Narodowej. Wcześniej ponad 170 pracowników FN podpisało apel do dyrekcji o niewynajmowanie sali obecnemu kierownictwu Warszawskiej Opery Kameralnej organizującej festiwal.

Apel okazał się nieskuteczny. W odpowiedzi członkowie Związku Zawodowego Polskich Artystów Muzyków Orkiestrowych oraz Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" przy Filharmonii zorganizowali protest, żeby wyrazić solidarność z kolegami z WOK zwolnionymi przez Węgorzewską w ramach drastycznych zwolnień grupowych (patrz KM 10/17, 16/17, 22/17). Do Warszawy przyjechali również instrumentaliści z Gdańska, Olsztyna, Elbląga, Katowic, Łodzi i Opola. Obecni byli też muzycy Sinfonii Varsovii, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach i Polskiej Orkiestry Radiowej oraz zwolnieni pracownicy WOK.

Protestujący trzymali transparenty z napisami: "Muzycy Teatru Wielkiego-Opery Narodowej wspierają artystów WOK", "Teatr Muzyczny w Łodzi wspiera WOK", "Doktor Węgorzewska leczy, a Warszawska Opera Kameralna umiera" (to aluzja do tytułu doktorskiego dyrektorki), "Żądamy dymisji wszystkich osób zarządzających WOK!".

Organizatorzy przypomnieli, że inicjatywa zyskała także poparcie 300 uczestników Międzynarodowej Konferencji Orkiestrowej FIM w Montrealu, która w maju przyjęła uchwałę popierającą muzyków WOK.

W wyniku drastycznej restrukturyzacji WOK pracę straciła ponad połowa zatrudnionych, zlikwidowano trzy działy artystyczne, w tym orkiestrę Sinfonietta Opery, w której skład wchodziło ponad 70 osób. Zwolniono też 55 śpiewaków solistów i sześciu dyrygentów. Zdaniem p.o. dyrektora WOK zatrudnia zbyt wielu muzyków, co generuje dodatkowe koszty, przez co placówka nie może pozwolić sobie na angaż światowej sławy artystów.

- To po prostu likwidacja placówki - mówi przewodniczący "Solidarności" Warszawskiej Opery Kameralnej Hubert Zadrożny.

Węgorzewska wykonuje polecenia marszałka Adama Struzika z PSL - WOK podlega samorządowi mazowieckiemu. Struzik był na inauguracji Festiwalu Mozartowskiego - wbiegł do budynku filharmonii bocznym wejściem, dzięki czemu nie widzieli go protestujący ustawieni od frontu. Zapytany o to, dlaczego nie przyjął od ministra kultury Piotra Glińskiego propozycji współprowadzenia Warszawskiej Opery Kameralnej, odpowiedział: - Panu ministrowi chodziło o podtrzymanie status quo opery i jej pełnego zatrudnienia, a to nie miało sensu. Teraz tworzymy właściwą instytucję i chętnie przyjmiemy propozycję współprowadzenia.

- Bezczelność tego pana nie ma granic… - skomentowali słowa marszałka protestujący.

Zwolnieni artyści będą dochodzić swoich praw w sądzie. Jednocześnie z wielką nadzieją oczekują na realizację nowej propozycji ministra Glińskiego. Pierwsza padła w kwietniu br. Wicepremier skierował do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika list, w którym wyraził gotowość włączenia się resortu kultury w finansowanie opery, jednak pod warunkiem wstrzymania zwolnień.

Teraz Gliński obiecał utworzyć nową operę kameralną, w której pracę znajdzie zespół wyrzucony przez Węgorzewską. Nowa instytucja może rozpocząć działalność już od przyszłego sezonu artystycznego. Jako jej siedzibę rozważany jest Teatr Stanisławowski w Łazienkach Królewskich.

Ostrą krytykę wobec działań pani Węgorzewskiej wyraził Tadeusz Deszkiewicz, prezes Radia dla Ciebie. Uważa on, że działania Alicji Węgorzewskiej-Whiskerd pokazują, że nie jest odpowiednią osobą na tym stanowisku i dodaje, że tegoroczna edycja festiwalu Mozartowskiego to zaprzepaszczenie dorobku Stefana Sutkowskiego - ojca Warszawskiej Opery Kameralnej.

- Dziękujemy bardzo wszystkim, którzy byli, którzy się przyłączyli, którzy pomagali, pikietowali, przemawiali, przyjechali nawet z bardzo daleka. Dziękujemy melomanom, którzy mimo kupionych biletów przyłączyli się do nas. Dziękujemy wszystkim za tą zbiorową solidarność, którą wspólnie okazaliśmy w słusznej sprawie - napisali muzycy na stronie Ratujmy Warszawską Operę Kameralną na facebook-u.

***

Warszawską Operę Kameralną powołała do życia w 1961 r. grupa artystów: Joanna i Jan Kulmowie, Andrzej Sadowski i zmarły w kwietniu Stefan Sutkowski, późniejszy wieloletni dyrektor naczelny i artystyczny placówki. Repertuar WOK cechuje różnorodność muzycznych stylów i form - od średniowiecznych misteriów, opery wczesnego i późnego baroku, opery klasyczne, XVIII-wieczne pantomimy, opery Rossiniego, Donizettiego, po sceniczne dzieła współczesne. Artyści WOK wykonują również muzykę kameralną, rozrywkową i symfoniczną różnych epok.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.06.2017 10:45