Szukaj
Konto

„Frustracja sięgnęła zenitu”. Związkowcy ze Straży Ochrony Kolei wystosowali list otwarty

Pociąg jadący po torach
Źródło: pixabay.com | Autor: Suprising_Media | Licencja: Pixabay | Pociąg
Przedstawiciele Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego napisali list otwarty skierowany do Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei. Zagrozili w nim wszczęciem sporu zbiorowego oraz ogólnokrajowymi protestami.
Co musisz wiedzieć:
  • Związkowcy wystosowali list otwarty do Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei Jarosława Garstka.
  • Przedstawiciele Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego chcą, aby Komendant ustosunkował się do 6 poruszonych przez nich kwestii.
  • „Frustracja sięgnęła zenitu. Informujemy, że brak niezwłocznych, konkretnych działań – przede wszystkich zaprzestania polityki represyjnej oraz realnego wzmocnienie kadr – zmusi nas do wszczęcia sporu zbiorowego i podjęcia ogólnopolskich akcji protestacyjnych” – napisali w piśmie.

 

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny wystosował list otwarty do Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei Jarosława Garstka.

Dwa lata sprawowania przez Pana funkcji Komendanta Głównego SOK miały być czasem reform i budowania nowoczesnej, silnej formacji. Dziś, jako reprezentanci strony społecznej, musimy stwierdzić wprost: kredyt zaufania został wyczerpany, a rzeczywistość brutalnie weryfikuje Pana deklaracje

– czytamy w piśmie.

Trzy organizacje związkowe działające w SOK, w tym NSZZ „Solidarność”, wezwały Komendanta Głównego do udzielania odpowiedzi na sześć kwestii.

Związkowcy skarżą się na chaos informacyjny i presję wywoływaną przez system zarządzania karami.

Ostatnie wydarzenia, będące przedmiotem publicznych interpelacji poselskich, obnażyły tragiczne skutki Pana metod zarządzania. Naciski na wyniki, w połączeniu z dwuznacznymi wytycznymi, doprowadziły do sytuacji, w których załoga musiała działać na granicy uprawnień (m.in. wobec osób fotografujących obszar kolejowy)

– ocenili.

Przedstawiciele pracowników i funkcjonariuszy SOK są również oburzeni „falą masowych kar porządkowych nakładanych za najdrobniejsze przewinienia”.

Bezduszna praktyka odmawiania ich skracania trwale blokuje funkcjonariuszom drogę do awansów i nagród. To nie jest zarządzanie przez motywację – to zarządzanie przez zastraszanie, które niszczy morale i nierzadko wypycha doświadczonych ludzi ze służby

– zaznaczyli.

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny pisze też o fikcyjnym wzmocnieniu kadrowym w postaci 22 etatów w skali kraju. – W obliczu realnych potrzeb formacji to kropla w morzu i kpina z trudu ludzi pracujących w terenie – dodali.

W dalszej części listu związkowcy skarżą się na zatrzymanie awansów, a także na brak procedowania kluczowych projektów dotyczących zwiększenia uprawnień SOK i uregulowania statusu formacji.

W ostatnim, szóstym punkcie, poruszyli natomiast kwestię przyjmowania do SOK ludzi z innych formacji.

Forsowanie rozwiązań otwierających drzwi osobom z innych formacji („spadochroniarzom”), przy jednoczesnym blokowaniu ścieżek kariery własnych kadrom, to działanie na szkodę tożsamości SOK. Naszą formację powinni budować ludzie znający ją od podszewki

– napisali.

Związkowcy zagrozili też wszczęciem sporu zbiorowego i przeprowadzeniem ogólnopolskich akcji protestacyjnych.

Panie Komendancie, załoga widzi więcej, niż Panu się wydaje. Frustracja sięgnęła zenitu. Informujemy, że brak niezwłocznych, konkretnych działań – przede wszystkich zaprzestania polityki represyjnej oraz realnego wzmocnienie kadr – zmusi nas do wszczęcia sporu zbiorowego i podjęcia ogólnopolskich akcji protestacyjnych. Oczekujemy spotkania w terminie do 30 kwietnia 2026 roku w celu merytorycznego odniesienia się do powyższych spraw. Służba to honor, ale zarządzanie to odpowiedzialność. Czekamy na czyny, nie na kolejne puste pisma!

– podsumowali list otwarty do Komendanta Głównego SOK przedstawiciele Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.04.2026 11:06
Źródło: tysol.pl