Fiasko rozmów płacowych w ArcelorMittal Poland
24.03.2017 09:58

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Fiaskiem zakończyły się negocjacje płacowe w ArcelorMittal Poland. W ocenie przedstawicieli zakładowych organizacji związkowych pracodawca nie był skłonny do żadnych ustępstw. Postulaty zgłoszone przez stronę związkową po raz kolejny zostały odrzucone przez przedstawicieli zarządu. Następne rozmowy zaplanowane zostały na 24 marca na godz.11.00.
- Pracodawca przez cały dzień nieznacznie modyfikował jedynie swoją propozycję, próbując wymusić na związkach zawodowych podpisanie opracowanej przez siebie wersji porozumienia. Takie postępowanie niewiele ma wspólnego z dialogiem społecznym - mówi Lech Majchrzak, wiceprzewodniczący Solidarności w ArcelorMittal Poland.
Rozmowy rozpoczęły się o godz. 9.00. Pracodawca przedstawił stronie związkowej własny projekt porozumienia płacowego. W odpowiedzi związkowcy przedstawili zmodyfikowane postulaty. Najważniejsze z nich dotyczą podwyżek w wysokości 130 zł brutto do płacy zasadniczej dla każdego pracownika i średnio 20 zł na pracownika na przeszeregowania indywidualne oraz nagrody rocznej w łącznej wysokości 1500 zł brutto. Związki domagają się także ustalenia minimalnej płacy zasadniczej w firmie na poziomie 2,3 tys. zł brutto.
Ok. godz. 13.30 przed siedzibą dyrekcji zebrało się ponad 200 pracowników AMP, którzy domagali się podpisania porozumienia płacowego. W spontanicznej pikiecie wzięli udział także przedstawiciele wszystkich organizacji związkowych działających w firmie. Z protestującymi spotkali się liderzy związkowi, którzy zapoznali ich z przebiegiem negocjacji.
W rozmowach z pracodawcą, które były prowadzone w budynku związkowym, uczestniczyli przewodniczący organizacji związkowych działających w ArcelorMittal Poland. Reszta przedstawicieli zakładowych organizacji związkowych, którzy 21 marca zdecydowali, że będą przebywać w budynku dyrekcji spółki w oczekiwaniu na zakończenie rozmów podpisaniem porozumienia, nadal tam pozostaje. Zapowiadają, że nie zamierzają opuszczać budynku dyrekcji, w którym spędzą kolejną noc.
Negocjacje płacowe w AMP rozpoczęły się w ubiegłym roku, ale stronom do tej pory nie udało się dojść do porozumienia, mimo że zgodnie z zapisami Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, rozmowy powinny zostać zakończone jeszcze w grudniu.
www.solidarnosckatowice.pl
Rozmowy rozpoczęły się o godz. 9.00. Pracodawca przedstawił stronie związkowej własny projekt porozumienia płacowego. W odpowiedzi związkowcy przedstawili zmodyfikowane postulaty. Najważniejsze z nich dotyczą podwyżek w wysokości 130 zł brutto do płacy zasadniczej dla każdego pracownika i średnio 20 zł na pracownika na przeszeregowania indywidualne oraz nagrody rocznej w łącznej wysokości 1500 zł brutto. Związki domagają się także ustalenia minimalnej płacy zasadniczej w firmie na poziomie 2,3 tys. zł brutto.
Ok. godz. 13.30 przed siedzibą dyrekcji zebrało się ponad 200 pracowników AMP, którzy domagali się podpisania porozumienia płacowego. W spontanicznej pikiecie wzięli udział także przedstawiciele wszystkich organizacji związkowych działających w firmie. Z protestującymi spotkali się liderzy związkowi, którzy zapoznali ich z przebiegiem negocjacji.
W rozmowach z pracodawcą, które były prowadzone w budynku związkowym, uczestniczyli przewodniczący organizacji związkowych działających w ArcelorMittal Poland. Reszta przedstawicieli zakładowych organizacji związkowych, którzy 21 marca zdecydowali, że będą przebywać w budynku dyrekcji spółki w oczekiwaniu na zakończenie rozmów podpisaniem porozumienia, nadal tam pozostaje. Zapowiadają, że nie zamierzają opuszczać budynku dyrekcji, w którym spędzą kolejną noc.
Negocjacje płacowe w AMP rozpoczęły się w ubiegłym roku, ale stronom do tej pory nie udało się dojść do porozumienia, mimo że zgodnie z zapisami Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, rozmowy powinny zostać zakończone jeszcze w grudniu.
www.solidarnosckatowice.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.03.2017 09:58
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Żelazny uścisk
15.05.2019 22:40

Komentarzy: 0
Decyzją zarządu ArcelorMittal Poland część surowcowa krakowskiej huty będzie unieruchomiona. Praca stalowni i wielkiego pieca, niedawno zresztą remontowanego, zostaje wstrzymana. Kiedy konkretnie może zostać wznowiona, i czy w ogóle to nastąpi – tego nie wiadomo. Bez zmian funkcjonować będzie walcownia, ale ona ma pracować na stali sprowadzanej z zewnątrz. Ocynkownia i koksownia, które nie narzekają na brak zamówień, zostają oczywiście utrzymane. Tak więc z 3,2 tys. załogi nowohuckiego kombinatu zagrożonych jest ok. 1,2 osób pracujących przy wielkim piecu i w stalowni. Ci hutnicy będą, jak zapewnia kierownictwo, przesunięci do innych prac, które teraz zlecane są firmom kooperującym z hutą (tu utratą pracy zagrożonych jest 800 osób), bądź też dostaną postojowe (do 60 proc. obecnego wynagrodzenia). W to, że zostaną przesunięci do pracy w Dąbrowie Górniczej (gdzie produkcja surowcowa będzie dalej prowadzona), jakoś nikt nie wierzy. Trudno wyobrazić sobie, by znaleziono tam zajęcie dla takiej liczby osób pozbawionych pracy w krakowskiej hucie.
Czytaj więcej
Stanowisko organizacji związkowych w ArcelorMittal Poland S.A.
09.05.2019 18:45
Wznowiono rozmowy płacowe w AMP
23.03.2017 21:27
Wielkanoc w Solino. Protestujących odwiedził przewodniczący toruńsko-włocławskiej Solidarności
05.04.2026 18:29
Uczestnicy protestu głodowego Święta spędzą w Solino. Dziś jeden z nich trafił do szpitala
04.04.2026 18:02

Komentarzy: 0
Kolejny uczestnik protestu głodowego prowadzonego w obronie przyszłości Solino został przewieziony do szpitala w stanie zagrażającym życiu i zdrowiu - informują przedstawiciele zakładowej Solidarności. Wcześniej przekazali, że nie przerwą protestu na czas Świąt.
Czytaj więcej


