Europa wygasza przemysł, globalne emisje rosną. Chcemy referendum ws. Zielonego Ładu!

- - Europa wygasza przemysł, a globalne emisje rosną – napisał w uzasadnieniu decyzji o przedstawieniu Senatowi wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie polityki klimatycznej UE prezydent RP dr Karol Nawrocki.
- Prezydent wskazał, że zapisy unijnej polityki klimatycznej doprowadzą do ruiny polskiego przemysłu energochłonnego.
- Wystąpienie z inicjatywą przeprowadzenia referendum ws. Zielonego Ładu to jeden z punktów umowy programowej, którą Karol Nawrocki podpisał z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność” jako kandydat na prezydenta.
Presja polityki klimatycznej
Prezydent RP dr Karol Nawrocki w uzasadnieniu swojego wniosku o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum w sprawie polityki klimatycznej zwrócił uwagę, że już teraz przemysł energochłonny obejmujący hutnictwo, produkcję cementu, sektor chemiczny, nawozowy, papierniczy oraz część przetwórstwa – znajduje się pod silną presją polityki klimatycznej.
Wynika ona nie tylko z wysokich cen energii, lecz także z rosnących kosztów uprawnień do emisji CO2. Mechanizm darmowych uprawnień, który miał ograniczyć zjawisko przenoszenia produkcji poza Unię Europejską, okazał się niewystarczający
-zauważył prezydent.
W opinii głowy państwa, sytuacja w przemyśle energochłonnym, bez zatrzymania polityki klimatycznej, będzie coraz trudniejsza.
Od 2026 roku darmowe uprawnienia będą stopniowo wygaszane, a do 2034 roku europejski przemysł zostanie całkowicie pozbawiony tego instrumentu ochronnego. Oznacza to dodatkowy wzrost presji kosztowej w sektorach już teraz przenoszących produkcję poza Unię Europejską
-zauważył dr Nawrocki.
Europa traci miejsca pracy
Prezydent podkreślił, że konsekwencje ograniczeń narzucanych przez unijną politykę klimatyczną wykraczają daleko poza sam przemysł.
Zamknięcie zakładu w Europie nie eliminuje globalnego popytu na dany produkt – produkcja przenosi się do krajów o niższych standardach środowiskowych, gdzie często wiąże się z wyższą emisyjnością
-zaznaczył.
W efekcie Europa traci miejsca pracy, zdolności produkcyjne oraz wpływy podatkowe, podczas gdy globalne emisje rosną
-dodał.
Karol Nawrocki podkreślił, że każde miejsce pracy w przemyśle ciężkim generuje dodatkowo od 3 do 5 miejsc pracy w usługach i całym łańcuchu dostaw, toteż ruina przemysłu oznacza de facto ogromny wzrost bezrobocia.
Proces ten jest już widoczny na przykładzie sektora chemicznego. Z analiz Europejskiej Rady Przemysłu Chemicznego wynika, że od 2022 roku tempo wygaszania produkcji w Europie wyraźnie przyspieszyło. Zamknięte instalacje odpowiadają łącznie za około 37 mln ton mocy produkcyjnych, czyli blisko 9% całkowitego potencjału unijnej chemii
-napisał prezydent.
Dodatkowo, wykorzystanie mocy produkcyjnych w europejskim przemyśle chemicznym spadło do około 74%, wobec ponad 81% historycznie. Tak niski poziom jest sygnałem, że kolejne instalacje mogą zostać wyłączone. W praktyce oznacza to dalsze zamykanie zakładów oraz kolejne fale zwolnień pracowników – zarówno bezpośrednio w przemyśle, jak i w powiązanych sektorach gospodarki
-zaalarmował dr Nawrocki, apelując o rozpisanie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej, w którym na temat założeń Zielonego Ładu mogliby wypowiedzieć się wszyscy obywatele RP.
