Szukaj
Konto

Bogusław Hutek: Niebywała arogancja ministra Motyki

21.11.2025 12:43
Bogusław Hutek: Niebywała arogancja ministra Motyki
Źródło: screen /Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Co musisz wiedzieć
  • 18 listopada miało się odbyć posiedzenie sejmowej komisji do spraw energii, klimatu i aktywów państwowych, jednak minister energii Miłosz Motyka stwierdził w ostatniej chwili że nie może przyjść
  • Bogusław Hutek Przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność" wyraził oburzenie
  • Górnicy są coraz bardziej zaniepokojeni zachowaniem obecnych władz.

 

18 listopada miało się odbyć posiedzenie sejmowej komisji do spraw energii, klimatu i aktywów państwowych, podczas którego miała być procedowana ustawa o funkcjonowaniu górnictwa. Następnie ta ustawa miała trafić na plenarne posiedzenie Sejmu. Posiedzenie komisji zostało w ostatniej chwili odwołane, bo minister energii Miłosz Motyka stwierdził, że nie może przyjść i przesunięto spotkanie komisji na terminy grudniowe.

Ustawa o funkcjonowaniu górnictwa nie zostanie przyjęta?

Chcę podkreślić, że odbieramy to jako wyraz niebywałej arogancji ze strony ministra Motyki. Przecież przesunięcie terminu na grudzień oznacza, że istnieje realne zagrożenie, że ustawa o funkcjonowaniu górnictwa nie zostanie przyjęta do końca roku, a to będzie miało bardzo poważne, bardzo bolesne konsekwencje dla całego sektora górniczego i jego pracowników.

- oznajmił Bogusław Hutek.

Po pierwsze, nieprzyjęcie ustawy pogorszy sytuację Jastrzębskiej Spółki Węglowej, bo pracownicy JSW nie będą mogli odejść ani na urlopy górnicze, ani na jednorazowe odprawy. Skorzystanie przez pracowników JSW z tych osłon znacząco poprawiłoby sytuację finansową spółki. Jeżeli chodzi o Polską Grupę Górniczą, nieprzyjęcie tej ustawy do końca roku będzie skutkowało wymagalnością pewnych kwot do ZUS-u i PFR-u, co może się skończyć ogłoszeniem upadłości spółki. Natomiast jeżeli chodzi o Węglokoks Kraj, to kolejny czas niepewności dla pracowników kopalni Bobrek, którzy czekają na tę ustawę, nie tylko, aby móc skorzystać z osłon socjalnych, aby móc w ramach tej ustawy rozpocząć pracę przy likwidacji kopalni, albo być alokowani na inne kopalnie

- zaznaczył Przewodniczący górniczej "Solidarności"

Chcę podkreślić, że za obecną sytuację w JSW, PGG, Południowym Koncernie Węglowym i w Węglokoksie Kraj odpowiedzialni są politycy wszystkich opcji, które do tej pory rządziły. Należy przypomnieć, że poprzedni rządzący skasowali z Jastrzębskiej Spółki Węglowej tzw. podatek solidarnościowy w wysokości 1,6 mld zł, co jest jedną z przyczyn obecnej złej kondycji spółki. Oczywiście Koalicja 13 grudnia dała do zarządzania JSW takich ludzi, którzy mając prawie 7 mld na funduszu stabilizacyjnym, doprowadzili do tego, z czym mamy dziś do czynienia. Jeżeli chodzi o PGG, PKW i Węglokoks Kraj, to należy przypomnieć, że w 2020 roku ówcześnie rządzący przyjechali na Śląsk z zamiarem likwidacji sześciu kopań. Najpierw był strajk w Polskiej Grupie Górniczej, potem odbyły się negocjacje, powstała umowa społeczna, ale rządzącym nie udało się doprowadzić do jej notyfikacji przez Komisję Europejską

- dodał.

Źródło: solidarnosckatowice.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.11.2025 12:43
Źródło: tysol.pl