Wymachiwali czerwonymi flagami. Komuniści sprofanowali kościół

Arcybiskup José Antônio Peruzzo w oficjalnej nocie podkreślił, że kościół zbudowany w 1737 r. rękami czarnych niewolników, zawsze był otwarty dla wszystkich, którzy przybywali, aby się w nim pomodlić, niezależnie od koloru skóry. "To otwarta na różnorodność ras świątynia. Uczestniczący w Mszach, czy turyści wyznający inne religie, nigdy nie byli w niej traktowani z pogardą, w duchu rasistowskim. Wszyscy odwiedzający kościół jak dotąd zachowali się z szacunkiem" - napisał hierarcha.
Oświadczenie archidiecezji
Archidiecezja Kurytyby w opublikowanym oświadczeniu stanowczo potępiła profanację podkreślając, że doszło nie tylko do ataku na świątynię, ale także do złamania prawa i zamachu na wolności obywatelskie. "Naszym celem nie jest upolitycznienie wydarzenia czy zaostrzenie reakcji. To, czego pragniemy, to ochrona godności tej wspaniałej i historycznej świątyni oraz szacunku do naszej religii" - czytamy w oświadczeniu.
Zdzisław Malczewski TChr /vaticannews / Kurtyba
Skandal w Brazylii. Studentka aresztowana, bo nie spodobała jej się wchodząca do toalety "transkobieta"

Brazylia: Policja zatrzymała byłego prezydenta Jaira Bolsonaro

Brazylijczycy oburzeni komentarzami kanclerza Niemiec: „Syn Hitlera”, „łajdak”, „nazista”
Pierwszy taki przypadek. Groziło jej 25 lat za krytykę ideologii gender, uciekła do Europy wschodniej

Banderowskie symbole na pomniku Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Zatrzymano 17-letniego Ukraińca

