Właściwy sens pojęcia "radykalizm" został dziś wypaczony przez działania części muzułmanów

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Postępowanie radykalne to maksymalne wykorzystanie własnych sił, umiejętności i zdolności do realizacji wyznaczonych zadań. Są takie dziedziny życia, w których działanie radykalne jest jak najbardziej akceptowane i pożądane. Ma to miejsce na przykład w sporcie, gdzie zawodnik musi dać z siebie wszystko, jeśli chce wygrać.
Radykalizm religijny
W znaczeniu potocznym radykalizm odnosi się do trzech dziedzin życia: religii, moralności i polityki. W tych dziedzinach działanie radykalne nie ma już takiego pozytywnego oddźwięku. Wręcz przeciwnie, nazwanie kogoś radykałem staje się obraźliwe i powoduje negatywny oddźwięk społeczny. Obecnie pojęcie "radykalizm" coraz częściej odnosi się głównie do dziedziny religijnej.
Właściwy sens tego pojęcia został dziś wypaczony przez ideologię i działania części muzułmanów oraz niektórych islamskich grup. Ich działania uczyniły z radykalizmu pojęcie jednoznacznie pejoratywne. Szczególnie da się to zauważyć, jeśli weźmie się pod uwagę, że tym pojęciem opisuje się także działania islamskich grup terrorystycznych. Nazywając ich członków radykałami, stawia się ich w opozycji do tzw. umiarkowanych muzułmanów, którzy mieliby być normalnymi lub prawdziwymi wyznawcami swojej religii. W tej optyce radykalni wyznawcy Mahometa byliby więc nienormalnymi czy wręcz fałszywymi muzułmanami, owładniętymi ideą nawracania innych na islam. Aby osiągnąć zamierzony cel oraz aby pokazać pogardę, jaką żywią dla cywilizacji zachodniej, nie wahają się zabijać. Tutaj szczególnie widać, jak słowo "radykalizm" zostało pozbawione swej pozytywnej treści. Dla obserwatora, który ma luźne związki z religią, jakikolwiek radykalizm jest z góry zły i trzeba go zwalczać, bez względu na to, jakie treści się pod nim kryją. Działanie radykalne w innych dziedzinach życia też kojarzy mu się negatywnie. Nawet jeśli ktoś postępuje radykalnie tylko względem siebie, też nie jest postrzegany pozytywnie przez otoczenie.
Konsekwencją jest pojmowanie radykalizmu zawsze jako jakiegoś zagrożenia. Po prostu zbyt dużo działań wrzuca się do jednego worka i opisuje się je przymiotnikiem "radykalny".
Piękno radykalizmu chrześcijańskiego
Takie podejście doprowadziło do odebrania słowu "radykalizm" pierwotnego piękna i swoistej mocy czynienia dzięki radykalnej postawie rzeczy wielkich, służących przemianie świata. W ten sposób także radykalizm chrześcijański jako radykalizm religijny stracił swój pierwotny sens. Stało się to problemem dla Kościoła, gdyż cechą orędzia ewangelicznego jest właśnie radykalizm. A jeśli dzisiaj radykalizm jest z góry podejrzany, to na przykład ksiądz, który zgodnie z wymaganiami Ewangelii wzywa do radykalnej postawy, może zostać oskarżony dokładnie tak samo, jak oskarża się imamów, którzy w meczetach wzywają do radykalizmu. Jakkolwiek niedorzecznie to brzmi, takie wnioski można wyciągnąć z nadużywania tego pojęcia. Tymczasem, jeśli Ewangelię pozbawi się radykalizmu, to straci swoją oryginalność i siłę przekonywania.
To przecież ewangeliczny radykalizm pociągał wielu ludzi do wyboru stylu życia wyróżniającego się spośród innych zwyczajnych zachowań. Dzięki temu, że w historii Kościoła byli ludzie, którzy zachwycili się radykalizmem Ewangelii, pojawiły się zgromadzenia zakonne. Dzięki radykalizmowi członków tych zgromadzeń w okresie zamętu, jakim były najazdy barbarzyńców, przechowano spuściznę cywilizacji grecko-rzymskiej i przekazano ją następnym pokoleniom. Dzięki radykalnym postawom wielu chrześcijan nie raz Kościół został ocalony przed zgubnym wpływem niektórych ideologii i słabością niektórych osób z urzędu odpowiedzialnych za Kościół. Dzięki ewangelicznemu radykalizmowi jest dziś w Kościele tak wielu świętych, a wśród nich także męczennicy.
Jest wiele fragmentów w Ewangelii, które pokazują, na czym polega radykalizm ucznia Jezusa. Będą to przede wszystkim błogosławieństwa z Kazania na Górze (Mt 5,1-12; Łk 6,20-23), ale także wezwania do miłości nieprzyjaciół (Mt 5,43-48; Łk 6,27-36), do unikania gniewu wobec krzywdzicieli (Mt 5,21-26), do unikania pożądliwego spojrzenia na kobietę (Mt 5,27-30), do zostawienia ukochanych osób ze względu na Niego (Mt 10,34-39; 19,27-30; Mk 10,28-31). Jednak najbardziej dosłownym i konkretnym przykładem radykalizmu ewangelicznego jest rozmowa Jezusa z bogatym młodym człowiekiem (Mt 19,16-22; Mk 10,17-22; Łk 18,18-23). Na jego pytanie, co ma zrobić, aby osiągnąć życie wieczne, Jezus odpowiada, że ma zachowywać przykazania. Młodzieniec stwierdza, że zawsze je zachowywał. W tej sytuacji Jezus proponuje mu drogę szczególną: wszystko, co posiada, ma oddać biednym, a następnie po porzuceniu dotychczasowego stylu życia ma udać się w drogę razem z Nim. Ma więc zacząć nowy etap życia, ale najpierw musi zostawić swoje dotychczasowe zabezpieczenia i przyzwyczajenia. Jest to zadanie radykalne, ponieważ domaga się skoncentrowania całej egzystencji na Chrystusie. Nie chodzi więc w pierwszej kolejności o przyjęcie nowych zasad, nowych rzeczy, które miałyby zastąpić dotychczasowe, ale o wyruszenie w drogę, na której - jak to zwykle zdarza się na drodze - nie wszystko da się przewidzieć i nie wszystko da się zaplanować, gdyż istotą tej drogi jest zaufanie Jezusowi.
Ks. Marcin Dąbrowski, Papieskie Stowarzyszenie "Pomoc Kościołowi w Potrzebie"
Cały w najnowszym numerze "TS" (18/2017) dostępnym w wersji cyfrowej tutaj
W znaczeniu potocznym radykalizm odnosi się do trzech dziedzin życia: religii, moralności i polityki. W tych dziedzinach działanie radykalne nie ma już takiego pozytywnego oddźwięku. Wręcz przeciwnie, nazwanie kogoś radykałem staje się obraźliwe i powoduje negatywny oddźwięk społeczny. Obecnie pojęcie "radykalizm" coraz częściej odnosi się głównie do dziedziny religijnej.
Właściwy sens tego pojęcia został dziś wypaczony przez ideologię i działania części muzułmanów oraz niektórych islamskich grup. Ich działania uczyniły z radykalizmu pojęcie jednoznacznie pejoratywne. Szczególnie da się to zauważyć, jeśli weźmie się pod uwagę, że tym pojęciem opisuje się także działania islamskich grup terrorystycznych. Nazywając ich członków radykałami, stawia się ich w opozycji do tzw. umiarkowanych muzułmanów, którzy mieliby być normalnymi lub prawdziwymi wyznawcami swojej religii. W tej optyce radykalni wyznawcy Mahometa byliby więc nienormalnymi czy wręcz fałszywymi muzułmanami, owładniętymi ideą nawracania innych na islam. Aby osiągnąć zamierzony cel oraz aby pokazać pogardę, jaką żywią dla cywilizacji zachodniej, nie wahają się zabijać. Tutaj szczególnie widać, jak słowo "radykalizm" zostało pozbawione swej pozytywnej treści. Dla obserwatora, który ma luźne związki z religią, jakikolwiek radykalizm jest z góry zły i trzeba go zwalczać, bez względu na to, jakie treści się pod nim kryją. Działanie radykalne w innych dziedzinach życia też kojarzy mu się negatywnie. Nawet jeśli ktoś postępuje radykalnie tylko względem siebie, też nie jest postrzegany pozytywnie przez otoczenie.
Konsekwencją jest pojmowanie radykalizmu zawsze jako jakiegoś zagrożenia. Po prostu zbyt dużo działań wrzuca się do jednego worka i opisuje się je przymiotnikiem "radykalny".
Piękno radykalizmu chrześcijańskiego
Takie podejście doprowadziło do odebrania słowu "radykalizm" pierwotnego piękna i swoistej mocy czynienia dzięki radykalnej postawie rzeczy wielkich, służących przemianie świata. W ten sposób także radykalizm chrześcijański jako radykalizm religijny stracił swój pierwotny sens. Stało się to problemem dla Kościoła, gdyż cechą orędzia ewangelicznego jest właśnie radykalizm. A jeśli dzisiaj radykalizm jest z góry podejrzany, to na przykład ksiądz, który zgodnie z wymaganiami Ewangelii wzywa do radykalnej postawy, może zostać oskarżony dokładnie tak samo, jak oskarża się imamów, którzy w meczetach wzywają do radykalizmu. Jakkolwiek niedorzecznie to brzmi, takie wnioski można wyciągnąć z nadużywania tego pojęcia. Tymczasem, jeśli Ewangelię pozbawi się radykalizmu, to straci swoją oryginalność i siłę przekonywania.
To przecież ewangeliczny radykalizm pociągał wielu ludzi do wyboru stylu życia wyróżniającego się spośród innych zwyczajnych zachowań. Dzięki temu, że w historii Kościoła byli ludzie, którzy zachwycili się radykalizmem Ewangelii, pojawiły się zgromadzenia zakonne. Dzięki radykalizmowi członków tych zgromadzeń w okresie zamętu, jakim były najazdy barbarzyńców, przechowano spuściznę cywilizacji grecko-rzymskiej i przekazano ją następnym pokoleniom. Dzięki radykalnym postawom wielu chrześcijan nie raz Kościół został ocalony przed zgubnym wpływem niektórych ideologii i słabością niektórych osób z urzędu odpowiedzialnych za Kościół. Dzięki ewangelicznemu radykalizmowi jest dziś w Kościele tak wielu świętych, a wśród nich także męczennicy.
Jest wiele fragmentów w Ewangelii, które pokazują, na czym polega radykalizm ucznia Jezusa. Będą to przede wszystkim błogosławieństwa z Kazania na Górze (Mt 5,1-12; Łk 6,20-23), ale także wezwania do miłości nieprzyjaciół (Mt 5,43-48; Łk 6,27-36), do unikania gniewu wobec krzywdzicieli (Mt 5,21-26), do unikania pożądliwego spojrzenia na kobietę (Mt 5,27-30), do zostawienia ukochanych osób ze względu na Niego (Mt 10,34-39; 19,27-30; Mk 10,28-31). Jednak najbardziej dosłownym i konkretnym przykładem radykalizmu ewangelicznego jest rozmowa Jezusa z bogatym młodym człowiekiem (Mt 19,16-22; Mk 10,17-22; Łk 18,18-23). Na jego pytanie, co ma zrobić, aby osiągnąć życie wieczne, Jezus odpowiada, że ma zachowywać przykazania. Młodzieniec stwierdza, że zawsze je zachowywał. W tej sytuacji Jezus proponuje mu drogę szczególną: wszystko, co posiada, ma oddać biednym, a następnie po porzuceniu dotychczasowego stylu życia ma udać się w drogę razem z Nim. Ma więc zacząć nowy etap życia, ale najpierw musi zostawić swoje dotychczasowe zabezpieczenia i przyzwyczajenia. Jest to zadanie radykalne, ponieważ domaga się skoncentrowania całej egzystencji na Chrystusie. Nie chodzi więc w pierwszej kolejności o przyjęcie nowych zasad, nowych rzeczy, które miałyby zastąpić dotychczasowe, ale o wyruszenie w drogę, na której - jak to zwykle zdarza się na drodze - nie wszystko da się przewidzieć i nie wszystko da się zaplanować, gdyż istotą tej drogi jest zaufanie Jezusowi.
Ks. Marcin Dąbrowski, Papieskie Stowarzyszenie "Pomoc Kościołowi w Potrzebie"
Cały w najnowszym numerze "TS" (18/2017) dostępnym w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2017 15:15
Komentarze
Święcenia kapłańskie w Watykanie. Leon XIV: Trzymajcie otwarte drzwi Kościoła
26.04.2026 17:00

Komentarzy: 0
Leon XIV udzielił dziś sakramentu święceń dziesięciu diakonom. Wezwał ich, by zawsze trzymali "otwarte drzwi do Misterium Jezusa". - Nie ukrywajcie ich i niczym ich nie zastawiajcie. Nie stawajcie się przeszkodą dla tych, którzy chcą wejść - mówił, dodając, by w czasach dystansu między ludźmi a Kościołem byli gotowi także wyjść przez te drzwi do potrzebujących.
Czytaj więcej
Ewangelia na IV Niedzielę Wielkanocną z komentarzem
26.04.2026 15:27

Komentarzy: 0
IV Niedziela Wielkanocna celebrowana jest w Kościele katolickim jako Niedziela Dobrego Pasterza. Z ustanowienia papieża Pawła VI jest to również Światowy Dzień Modlitw o Powołania, który dziś odbchodzony jest już po raz 63.
Czytaj więcej
Papież: Jezus nie przychodzi skraść naszego życia
26.04.2026 14:28

Komentarzy: 0
W dzisiejszym rozważaniu przed modlitwą Regina Coeli papież wskazał na złodziei wkradających się do zagrody naszego serca. Pytał, czy potrafiliśmy odeprzeć konsumpcjonizm, błędne idee, uprzedzenia, tych, którzy podsycają wojny. - Jezus nie przychodzi skraść naszego życia, ale oświecać je światłem swojej mądrości – mówił Leon XIV.
Czytaj więcej
Niedziela Dobrego Pasterza. Światowy Dzień Modlitw o Powołania
26.04.2026 13:00

Komentarzy: 0
IV Niedziela Wielkanocna obchodzona jest w Kościele katolickim, jako Niedziela Dobrego Pasterza oraz Światowy Dzień Modlitw o Powołania - który w Polsce inauguruje Tydzień modlitw o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Z tej okazji papież zachęca do „coraz większego zaangażowania w tworzenie sprzyjających warunków, aby dar powołania mógł być przyjęty, umacniany, strzeżony objęty towarzyszeniem, by wydał obfity owoc”.
Czytaj więcej
11 papieskich cytatów z 11 dni podróży do Afryki
25.04.2026 10:00

Komentarzy: 0
W dniach 13-23 kwietnia br. Leon XIV odbył podróż apostolską do Afryki. Każdego dnia, w czasie spotkań, nabożeństw i liturgii, z ust papieża padały ważne wypowiedzi. Poniżej prezentujemy najistotniejsze cytaty z papieskiej pielgrzymki.
Czytaj więcej