Wikariusz generalny Anatolii: "Bez pomocy Boga i ludzi nie powrócimy do normalnego życia"

Duchowny podkreślił, że odbudowa będzie trwała wiele lat, bo wszystko się zawaliło, cała infrastruktura została zniszczona, wielu nie ma gdzie mieszkać. Ponad 3 tys. dzieci w Turcji straciło rodziców.
- Bez pomocy Boga i ludzi nie powrócimy do normalnego życia - wyznał turecki kapłan.
Znajdująca się w Iskenderunie katolicka katedra wikariatu apostolskiego Anatolii legła w gruzach. Jednakże budynek diecezjalny nadal stoi. W refektarzu znalazło schronienie sto osób. Nie tylko katolicy, ale chrześcijanie syriaccy, prawosławni, a także muzułmanie. To pomieszczenie jest stołówką, noclegownią i miejscem, w którym sprawuje się Eucharystię. Na czele wikariatu apostolskiego Anatolii stoi włoski biskup misyjny Paolo Bizzeti. Trzęsienie ziemi zastało go w Europie. Dzięki temu skutecznie organizuje pomoc dla swych wiernych w Turcji. - Pierwszy transport dotarł do nas za pośrednictwem hiszpańskiej marynarki wojennej - powiedział o. Ilgit. Dziś Caritas Anatolii wydaje już ponad tysiąc posiłków dziennie.
Zdaniem tureckiego kapłana z obecnej sytuacji można wyciągnąć pożyteczną lekcję. Kryzysowa sytuacja nauczyła dobrej współpracy między państwami. Tą drogą trzeba iść dalej. Przywódcy polityczni nie powinni wybierać wojen i podziałów, lecz pokój oraz współpracę. Jeśli tak się stanie, podniesiemy się z tej tragedii - dodał o. Ilgit w wywiadzie dla agencji SIR. Przyznaje on zarazem, że czuje się jak kapitan na tonącym statku. - Jesteśmy wycieńczeni, lecz pozostaniemy z naszymi ludźmi, wiemy, że nie możemy ich opuścić. Pan da nam siłę i nam pomoże - zapewnił wikariusz generalny Anatolii.
Radio Watykańskie / Iskenderun
Trzęsienie ziemi w Saksonii. Wstrząsy odczuwalne przy granicy z Polską
Katastrofa samolotu w Turcji. Nie żyje szef sztabu armii Libii
Mentzen do Zełenskiego pod Sejmem: "Oddaj nasze 100 miliardów"
Turcja: Armator uszkodzonego tankowca rezygnuje z wożenia rosyjskiej ropy




